Dodano: 2 lata temu
Padło tu też stwierdzenie "kutas z Bostonu". Wiadomo, że wizerunkowo jest teraz o niebo lepiej i idzie to w zdecydowanie dobrym kierunku, jednak tym nieświadomym i posługującym się tylko populistycznymi hasłam i łykającym jak pelikany co piszą gazety radzę się cofnąć do wcześniejszych lat i zobaczyć ile poprzedni "kutas z Bostonu" wpompował w Romę kasy. Od wykupienia długu, przez pierwsze sezony mercato po dokapitalizowania spółki. Chłop był sam dla siebie strzałem w kolano pod względem wizerunkowym, ale gdyby nie on to byśmy teraz szorowali po dnie tabeli, albo w Serie B. Tak staliśmy się nawet drugą siłą w Serie A przez kilka lat, do przyjścia Monchiego, co z kolei było jego winą, bo to on zatrudnił tego placka Baldiniego. Natomiast pod względem finansowym to nic nam nie brakowało, a potem dowaliło nam FFP, gdize musiały być sprzedaże ale i też ta kasa wracała na nowe transfery. Bo przecież mógł robić jak Lotito/Preziosi/Zamparini i brać tylko kasę z transferów, a nic nie kupować.