Dodano: 2 lata temu
W obu meczach z Atalantą to zagrał capolavoro, pokazał, że jak mu się chce to potrafi zagrać kombinacyjnie. Z Genoą wrednie go okradziono z bramki w doliczonym czasie.
Ja dalej twierdzę, że to jego holowanie piłki to efekt psychologiczny po kontuzjach, próbował na siłę pokazać, że wrócił i dalej potrafi to samo. Szczególnie, że wszystkie gazety wyliczały mu minuty bez gola czy asysty. Zresztą on zawsze lubił to robić, tylko jeśli kończyło się jak z Juve czy Spal to nikt mu tego nie wypominał.
No i nie można zapominać, że tak naprawdę to zagrał pierwszy pełny sezon na poziomie dorosłego Serie A.