Dodano: 2 lata temu
20 mln, w tym 30% to jest, według większości źródeł, oferta Romy, a nie że Sassuolo ma się na to godzić. Do tej pory nie weszły żadne przepisy ograniczające wydatki na prowizje dla agentów. To tylko mokre sny dziennikarzy i to na temat, że takie coś chcą wprowadzić Friedkinowie w Romie. Sęk w tym, że wtedy to by było trzeba zatrudnić 10 osób w klubie do prowadzenia negocjacji, którzy wzięliby tyle samo, bo to agenci i firmy prywatne prowadzą często negocjacje w imieniu klubów. Taki jeden Tiago Pinto tego nie ogarnia, bo i fizycznie nie da rady ogarnąć. On tylko wydaje decyzje na górze, po konsultacji z tymi, co są jeszcze wyżej.