Aktualnie na stronie przebywa 27 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Ćwierćfinał we Florencji przyniósł rozstrzygnięcie dopiero w dogrywce. Wtedy, jedyną bramkę strzelił notorycznie pudłujący Destro. Ciekawostką dzisiejszego spotkania, dla kibiców Giallorossich, było ustawienie w jakim ich ukochana drużyna wyszła na boisko 3-4-3. Nie podejmę się jednak oceny tego eksperymentu po jednym meczu. Niepotrzebna też była nerwówka w końcówce spotkania i aż trzy czerwone kartki, najpierw dla Taddeiego za faul przed polem karnym, a tuż przed ostatnim gwizdkiem dla przepychających się Dodo i Cuadrado.
AC Fiorentina - AS Roma 0:1
97' Destro
FIORENTINA (3-5-2) Neto; Tomovic, Rodriguez, Savic; Cuadrado, Migliaccio (65' Romulo), Aquilani, B.Valero, Pasqual; Jovetic, Toni (78' Ljajic).
Ławka: Viviano, Lupatelli, Roncaglia, Camporese, Cassani, Olivera, Pizarro, Llama, Seferovic.
ROMA (3-4-3) Goicoechea; Marquinhos, Burdisso, Castan; Piris (81' Taddei), De Rossi, Bradley, Balzaretti (59' Dodò); Pjanic (102' Tachtsidis), Destro, Florenzi.
Ławka: Svedkauskas, Lucca, Frediani, Ferrante.
Kartki żółte:
Roma: Florenzi, Burdisso, Pjanic, Castan, Bradley, Taddei (dwie i w konsekwencji czerwona)
Fiorentina: Aquilani, Tomovic, Savic, Neto
Kartki czerwone: Taddei, Dodo, Cuadrado
Wkrótce obszerniejsza relacja
Komentarze (42)
Rocchi też dał czadu. Jak ktoś wprowadził tak nerwową atmosferą to na pewno on.
Dobrze, że nie grał Osvaldo, bo istniało duże prawdopodobieństwo, że komuś zajeb... z łokcia.
Końcówka jak końcówka, po stracie gola praktycznie zawsze zespół przyciska mocno rywali...więc nie ma co do naszych zbytnio mieć pretensji.
Takie zestawienie obrony jest dla nas bardzo dobre, z 3ema ŚO, przeplatanka młodości z doświadczeniem, świeżości z ograniem
FORZA ROMA !
Ale walczyliśmy wreszcie przez cały mecz i na całym boisku. Widzę srebrną gwiazdę na niebie :)))
Widać to nawet było, gdy po gwizdku podbiegli do siebie zawodnicy, wydaje mi się, że podbiegli w stronę DDRa
Tak czy siak, przewrotność chciała, że najgorsi na boisku Desto i Bradley podarowali jeszcze na spółkę z Pjanicem zwycięskiego gola.
Ogólnie ustawienie 3-4-3 dało trochę więcej spokoju w obronie, choć te sytuacje Violi to był fart z naszej strony. Wynik 1-0 w przeciwną stronę też nie byłby dziwny.
Grę bardziej prowadziła Fiorenitna, co zresztą widać po posiadaniu piłki. Nasze sytuacje tworzyły się po ich stratach piłki zaraz przed własnym polem karnym. Tak zresztą przegrali z Pescarą.
Wyrównany mecz.
Zywie goraca nadzieje, ze po powrocie Nico dostanie gry w pierwszym skladzie w kilku meczach bo nie wierze zeby spisywal sie gorzej niz Matia Destro.
Czlowiek ktory marnuje takie sytuacje nie potrzebuje przelamania ale "jaj" zeby umiec je wykorzystac.
Sam mecz ciezko komentowac.
My gralismy kupe chociaz widac bylo po marnowanych sytuacjach ze cos szarpiemy.
Pomoglo nam tez szczescie i brak ogarniecia u rywali.
Wydaje mi sie, ze i Dodo i ta czarna malpa powinni zostac ukarani dodatkowo kartkami.
Nam to i tak raczej nie przeszkodzi w niczym
poza kartkami*
Ogólnie mecz wyrównany, jak na taki skład, wygrana cieszy podwójnie. Ustawienie z 3 obrońcami jest naprawdę ciekawe, zwłaszcza jak do przodu wróci Franek, Osvaldo i Lamela.
Heh, swoją drogą nazywanie Osvaldo nieskutecznym, okazało się dużym nadużyciem, bo dopiero Destro nam pokazuję definicję tego słowa.
Teraz Niedziela, wraca nam normalny atak i musimy odprawić Inter z kwitkiem, innej opcji nie ma.
Półfinałowe mecze z Interem łatwo nie będzie, ale to najłatwiejsza droga do pucharów :(
doszukując się błędów trzeba odnotować po raz kolejny słabą skuteczność
szkoda też tych wykluczeń , co prawda to nie są kluczowi gracze ale zawsze szkoda..
Liga juz z głowy prawie trzeba chociaz powalczyc o Puchar Coppa Italia
FORZA LA MAGICA !
Tylko w ten sposób możemy osiągnąć tak upragniony cel :)
A Dodo to wszedł na boisko tylko po to żeby Cuadrado wkurwiać. Poza tym nic godnego uwagi po nowym Karlosie nie widziałem. Bezużyteczny wczoraj był.
Ogólnie to nasi walczyli, walczyli i jeszcze raz walczyli, więc chwała im za to. Florenziemu i Destro to chyba po meczuod razu tlen należało podać co goście biegali to aż miło. Mielismy też ogrom szczęścia, ale jak mawia przysłowie "Szczęście sprzyja lepszym" lub jak kto woli "Głupi ma zawsze szczęście", wybierzcie sobie :)
myślę, że jakby na skrzydłach zamiast pomocników grali napastnicy z prawdziwego zdarzenia to byśmy wygrali bez dogrywki.
szansa na Puchar coraz bliżej :)))
Jak na tak okroję ekipę to w ofensywie całkiem nieźle to wyglądało. Flo wczoraj mega nieskuteczny i sfrustrowany a Destro jak to Destro. Dobrze ze miał do bramki ok 1 metra bo i tak piłka poszybowało do góry wiec przy 2 metrach mogłoby być nad poprzeczka :D
Mi w przeciwieństwie do wielu podobał się Dodo. Oczywiście nie zrobił nic wielkiego ale zwróćcie uwagę ze on od wielu miesięcy nie gra (po za treningowymi gierkami) w piłkę. Pokazał ze ma szybkość, fajnie piłkę trzyma przy nodze i nie boi się gry 1x1. Jeżeli będzie stopniowo wprowadzany do gry to może być dobry zmiennik dla bezproduktywnego Balzy który po za tym ze ma ciąg do przodu to nic nie wnosi, te jego centru w powietrze spadające 3 minuty są mega nieskuteczne.
Goiko sporo szczęścia ale i kilka dobrych interwencji pokazał.
Teraz Inter i oby wrócił Pablo z Frankiem. Moim zdaniem gdyby w ostatnich ligowych meczach grał Pablo zamiast Destro to mielibyśmy szanse nawet na 6 pkt (gdyby wykorzystał przynajmniej 2 okazje z pierwszej połowy to mecz mógłby potoczyć sie inaczej) no a ostatni mecz to zakończyłby sie ze 3:0 bez stresu i problemów.
Dlatego nie rozumiem niektórych, Destro nie strzela - zle, strzela - tez zle.
Sytuacje marnuje, ale to jego bramka zapewniła Nam awans do polfinalu.
Chłopak ma problem raczej z psychiką niż aspektami piłkarskimi, w tamtym roku strzelał, teraz wygląda to niezbyt ciekawie, aż przydały by sie mu wizyty u psychologa, moze to by mu jakos pomogło.
Inaczej szkoda by było 14 baniek.
Dodo - mi się podobał nie spękał przy przepychaniu z Cuardado, graczy z charakterem zawsze lubię - mimo, że osłabił zespół.
Teraz fajnie byłoby opykać Inter za ostatnie 2 puchary, a potem finał z jakimiś kolejnymi merdasami. Albo z lacjuchami albo z juve o 10. puchar!
P.S.
Jeszcze raz mi ktoś napiszę że murzyn to obraźliwe słowo na czarnoskórego człowieka to na prawdę. Każdy murzyn to w głębi duszy wściekła małpa. Pisałem to już wczoraj, ale wiadomo o kogo chodzi...Nie dziwie się Zemanowi ;P
przed Nowym Rokiem to połowa z Was już była w lidze mistrzów...a teraz wejście do LE to tylko przez Coppa Italia?!?
Aż żal jak się niektórych czyta. Jest jeszcze 18 kolejek i wszystko może się zdarzyć. Może na mistrzostwo nie liczę, ale na to by wbić się w 4, a może i 3 miejsce.
A tak w ogóle witam wszystkich na tej stronie!
Dziwie się osobom które narzekają na nudę we wczorajszym meczu...
teraz inter zobaczymy czy będzie przełamanie... chociaż to taki niemiarodajny przeciwnik, bo sami bez formy od dawna