Aktualnie na stronie przebywa 19 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Ostatni mecz pierwszego sezonu pod rządami Di Benedetto zakończył się zwycięstwem Giallorossich. W wyniku tej wygranej zespół ze stolicy utrzymał się na siódmej pozycji w lidze. Zwycięstwo dały Romie bramki Bojana, Lameli i De Rossiego. Giallorossi mogli strzelić więcej bramek ale często w polu karnym brakowało szczęścia czy zimnej krwi. Ten mecz jest też ostatnim meczem Luisa Enrique w roli szkoleniowca Romy, ale możliwe też że ostatnim meczem dla niektórych piłkarzy którym w Romie się nie powiodło.
AC Cesena - AS Roma 2:3
9' Del Nero
27'Bojan
32' Lamela
49' De Rossi
90' Santana
CESENA (3-4-3): Ravaglia - Rodriquez, van Bergen, Moras - Lauro (22' Djokovic), Parolo, Guana, Ceccarelli (57' Filippi) - Del Nero (70' Arrigoni), Rennella, Santana
Ławka: Antonioli, Benalouane, Malonga, Urso
ROMA (4-3-3): Lobont - Rosi, Kjaer(46' Cassetti), Heinze, Jose Angel - Pjanic(70' Greco), De Rossi, Marquinho(54' Perrotta) - Totti, Lamela, Bojan
Ławka: Curci, Gago, Osvaldo, Borini
Od początku spotkanie toczone było w dość szybkim tempie, już w 3 minucie z ostrego kąta strzelał Totti, ale piłka minęła bramkę. Cesena odpowiedziała bardziej zdecydowanie i w 10 minucie pokonała Lobonta. Rajd Santany lewą stroną został zakończony podaniem do niekrytego Del Nero, któremu pozostało tylko wykończyć stuprocentową sytuacje. Dwie minuty później Lamela został sfaulowany przed polem karnym Ceseny. Rzut wolny wykonał Totti który swoim strzałem obił graczy stojących w murze.
W 18 minucie kolejną wyśmienitą okazję miała Cesena. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego aż dwóm piłkarzą Ceseny brakowało kroku by podwyższyć wynik. Krycie do końca sezonu było bolączką Romy. Obie drużyny sprawiały wrażenie ofensywnie usposobionych, choć wydaje mi się że była to bardziej wina braku odbioru w środku pola. W 26 minucie Roma wyrównała – Lamela dośrodkował z prawego skrzydła, Bojan znalazł się w piątce i wykorzystał podanie od Argentyńczyka. Obrońcy Ceseny zostali oszukani przez Hiszpana.
Kilka minut później, w 32 minucie Bojan podał do Tottiego. Il Capitano odegrał do Lameli, a młody Argentyńczyk stojąc przed polem karnym strzelił całkiem ładną bramkę, wkręcając piłkę niedaleko okienka. Przez ostatni kwadrans oba zespoły próbowały swoich sił w strzałach z dystansu. Doskonałą sytuacje miała Roma już w doliczonym czasie – Bojan popisywał się rajdem w pole karne Cesany, ale w końcu odegrał piłkę do Pjanica. Bośniak pierwszym strzałem trafił w bramkarza, a dobitka została już przez niego złapana.
Na emocje w drugiej połowie nie musieliśmy długo czekać – już w 48 minucie wynik podwyższył De Rossi. Marquinho dośrodkował na około piąty metr, bliżej dalszego słupka, a tam znalazł się De Rossi który spokojnie dostawił głowę i pokonał Ravaglie. W 71 minucie z wolnego znów próbował Totti i tym razem sprawił kłopot bramkarzowi gospodarzy. Jedenaście minut później swoich sił strzałem z dystansu próbował Arrigoni, ale nie trafił w światło bramki.
W 84 minucie czwartą bramkę dla Romy mógł zdobyć Greco, ale nie potrafił czysto dołożyć nogi do dobrego podanie kolegi i piłka minęła bramkę. Trzy minuty później dobrą sytuacje po dośrodkowaniu Tottiego miał Bojan, ale bramkarz obronił dotychczasowy wynik. Już w 90 minucie kontaktowego gola strzelił Santana, bez większego problemu wszedł w pole karne Giallorossich i pokonał Lobonta.
Mecz toczył się w szybkim tempie, był w miarę przyjemny dla oka. W dodatku końcowy rezultat mógł być wyższy gdyby tylko skuteczność piłkarzy była większa. Powodem tego według mnie był problem z odbiorem po obu stronach i duża swoboda napastników. Dzięki temu też mogliśmy oglądać ciekawą gre kombinacyjną w wykonaniu Giallorossich. Wielka szkoda że taką grę z przodu oglądaliśmy w ostatnim meczu z ostatnim zespołem ligii. Trenerowi Erique życzymy sukcesów z następnym klubem.
AC Cesena 2:3 AS Roma
37% Posiadanie piłki 63%
11 Strzały 16
5 Strzały celne 9
7 Rzuty wolne 12
4 Rzuty rożne 12
12 Faule 7
1 Żółte kartki 0
źródło: flashscore.com
Komentarze (22)
Czekamy na nowego trenera ;)
Jesteśmy za Lazio, dla mnie to wystarczający powód by stwierdzić że wstydzę się naszej pozycji w ligowej tabeli.
Mam nadzieje że wraz z odejściem LE zaczyna się nowy, lepszy rozdział dla nas.
FORZA ROMA!
mianowicie dziś z włoską piłką pożegnali się Del Piero i Inzaghi strzelając swoje ostatnie bramki, szkoda że nie zdołał tego dokonać Il Capitano wdając się w taką korespondencyjną ucztę gigantów światowego formatu - jakby nie było Totti, Del Piero i Inzaghi to trzej najlepsi strzelcy w historii Serie A (do końca tego sezonu), mistrzowie świata, wicemistrzowie europy, przyjaciele z boiska już od drużyn juniorskich, którzy dla włoskich ekip i squadra azzurra strzelili łącznie 910 bramek...to koniec pewnej epoki za którą osobiście już tęsknie, to "byli" inni piłkarze, to była inna piłka.....brak już takich charyzmatycznych i staroświeckich gwiazd wielkiego formatu.
Odchodzą zawodnicy, którzy znaczyli wiele w lidze włoskiej lat 90, czyli okresu świetności Serie A.
Tak to bywa, przemijanie jest okrutną rzeczą, za 2 lata pożegnamy Francesco i będziemy tak samo smutni jak kibice Juve i Milanu dzisiaj.
Mistrzowie Świata z 2006 roku... na prawdę gdyby się bliżej przyjrzeć, było/jest to największe pokolenia włoskich piłkarzy. Totti, Del Piero, Inzaghi, Nesta, Pirlo, Cannavaro, Buffon. Same tuzy światowego futbolu.
56 punktów to na prawdę kiepski wynik, biorąc pod uwagę, że przed rokiem mieliśmy 63 oczka, a tamten sezon został uznany mianem małej katastrofy.
Szkoda, że nie zobaczyliśmy Tallo, Piscitelli, Vivianiego, ale w całych Włoszech to już standard, żeby wprowadzać nawet z ławki Perrottę i Greco, nie dając pograć w meczu o nic młodym. Był za to Cassetti, który żegna się z Romą, o czym zapewnił w przedmeczowej wypowiedzi. Marco zagrał nota bene dobre zawody, choć wiadomo jaki był przeciwnik i jakiego charakteru było spotkanie.
Szkoda jedynie, że Franek nie strzelił tej jednej bramki, ale cały następny sezon przed nim. Chyba 2 gole w całych rozgrywkach strzeli? ;)
BTW.
Sabatini powiedział po meczu, że Montella to jeden z kandydatów i czekają na zezwolenie Catanii na rozmowy z nim. Podkreślił jednak, że to wciąż jeden z kandydatów. Pytany przez dziennikarzy nie wykluczył też Bielsy.
rzeczywiście Villareal dało ciała
ale czy Rossi wybierze nas ?
może narodowość naszego nowego prezesa będzie miała na to wpływ :D
30-ego?
To chyba jakaś jego projekcja?
28, choć jak twierdzi Zdenek Zeman 23-24, a ja jemu wierzę ;D
Zagłębie ;) Jaja fest...