Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jose Mourinho wybrał jedenastkę na mecz z Zoryą. Zgodnie z zapowiedziami mediów, na prawej obronie, przy nieobecności Karsdorpa, zagra Ibanez. Niespodzianką jest występ w środku pola, obok Cristante, Darboe, co po raz kolejny nie świadczy najlepiej o przyszłości w klubie Diawary i Villara. Czwarty mecz z rzędu rozegra w pierwszym składzie Cristante.
ROMA (4-2-3-1): Rui Patricio - Ibanez, Kumbulla, Smalling, Calafiori - Darboe, Cristante - Carles Perez, Pellegrini, El Shaarawy - Shomurodov
Ławka: Fuzato, Vina, Villar, Abraham, Reynolds, Mayoral, Zaniolo, Mancini, Diawara, Bove, Zalewski, Mkhitaryan.
Komentarze (4)
Reynolds też klasa koń, choć on jedne trybuny na razie zaliczył, a Villar już trzy.
Rozumiem, że Giuseppe zakochał się, jak Maślak, w Cristante, ale - pomijając już jego błędy defensywne (choć akurat przegląd pola i długie podania ma niezłe) - to chłop niebawem, przy takiej eksploatacji, będzie wyłącznie oddawał piłkę rywalom. Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że odpocznie w meczu z Empoli.
To w moim odczuciu dalej junior który powinien się ogrywać ligę niżej. Do rotacji potrzebujemy doświadczonych graczy.
Nie do końca rozumiem aż taką niechęć do Diawary szczególnie w takim meczu
Ja jestem zdania, żeby opchnąć Villara (chłopak ma talent, ale nic nie pogra) i Diaware i ściągnąć w zimę kogoś ogarniętego. Darboe w miarę mi się podoba, gra z duża swoboda, jeśli będzie dostawał minuty to będą z niego ludzie.
Mimo wszystko bardziej niż środek pola bolą mnie boki obrony. W Serie A jest już trochę szybkich skrzydłowych, wiec skoro Boga czy Anderson tak ośmieszają naszych defensorów, to co będzie z Chiesa czy innymi zawodnikami.