Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Zapowiedź: Hellas Verona - AS Roma

Czy w końcu się uda? Czy Giallorossi przełamią fatalną serię siedmiu oficjalnych meczów bez wygranej? 48 dni od ostatniego zwycięstwa zespół Eusebio Di Francesco otrzyma kolejną szansę na zakończenie fatalnej passy i jeśli również jej nie wykorzysta, wówczas będzie się trzeba naprawdę zastanawiać nad szansami rywalizacji z Lazio i Interem. Roma zawita w niedzielne południe na Stadio Bentegodi, gdzie zremisowała w tym sezonie z Chievo. Tym razem rywalem będzie Hellas Verona, przedostatni zespół tabeli, który gra bardzo słabo przed własną publicznością.

Historia pojedynków obydwu drużyn sięga sezonu 1957/1958. Od tamtej pory Roma i Hellas mierzyły się na Stadio Bentegodi 27 razy. Do sezonu 2013/2014, pojedynkom drużyn w Weronie towarzyszyła bardzo ciekawa statystyka. Otóż po niemal 60 latach zmagań mieliśmy idealny remis: 7 wygranych Verony, 7 zwycięstw Romy, 10 remisów i bilans goli 24-24. Bilans zmienił się na korzyść Giallorossich po zwycięstwie 3-1 w rozgrywkach 2013/2014, dzięki trafieniom Ljajica, Tottiego i Gervinho. Była to zarazem ostatnia wygrana drużyny Romy na Stadio Bentegodi. Potem zespół z Rzymu jeździł do Werony dwukrotnie i obydwa mecze kończyły się wynikami 1-1. Verona napsuła krwi Giallorossim szczególnie w sezonie 2015/2016, gdy, mimo spadku do Serie B i pozycji outsidera przez cały sezon, wyrwała Romie cztery punkty, których zabrakło m.in. na koniec rozgrywek do przegonienia Napoli. Giallorossi wzięli mały rewanż na Hellas w czwartej kolejce obecnego sezonu, gdy wygraną 3-0 na Stadio Olimpico przerwali serię trzech remisów 1-1 w oficjalnych potyczkach drużyn. Ogołem na Stadio Bentegodi dzisiejszy bilans wygląda następująco: 7 wygranych Verony, 8 zwycięstw Romy, 12 remisów (gole: 29-27 dla Giallorossich). Jeśli chodzi o wszystkie pojedynki drużyn w Serie A, Roma wygrała 27 z nich, 19 kończyło się podziałem punktów, a 9 razy lepsi byli niedzielni gospodarze. Ci nie potrafią jednak wygrać z Romą od 22 lat. Ostatnie zwycięstwo Verony nad zespołem Giallorossich pochodzi z października 1996 roku. Od tej pory drużyny mierzyły się 14-krotnie. Bilans tych meczów to 9 zwycięstw Romy i 5 remisów.

Trudno sobie jednak wyobrazić, że ta zła passa klubu ze Stadio Bentegodi zostanie przerwana w niedzielne południe. Zespół Fabio Pecchii nie radzi sobie najlepiej na półmetku rozgrywek i odnacza się w lidze jako druga najsłabsza drużyna po outsiderze z Benevento. Od wielu kolejek Gialloblu stacjonują na przedostatniej pozycji w tabeli, choć, w przeciwieństwie do wymienionego wcześniej rywala z Kampanii, mają cały czas szanse na wygrzebanie się ze strefy spadkowej. Gialloblu tracą dziś trzy punkty do bezpiecznego Crotone, choć kolejne drużyny w tabeli uciekają już na pięć oczek. Szansę na walkę o utrzymanie przedłużyła na pewno ostatnia wygrana z Fiorentiną. Zespół Pecchii rozbił silniejszego rywala we Florencji, wygrywając 4-1. Bohaterem był Kean, który zdobył dwa gole, ale którego nie zobaczymy w niedzielę z powodu kumulacji żółtych kartoników. Wygrana przyszła po serii czterech porażek. Serii, która nie jest taką jedyną w tym sezonie. Zespół z Verony zaliczył już bowiem kolejno siedem meczów bez wygranej na starcie sezonu, aby, po zwycięstwie z Benevento w siódmej serii meczowej, przegrać pięć kolejnych spotkań. I to właśnie wygrana z Benevento jest jednym z dwóch, a w zasadzie trzech takich rodzynków przed własną publicznością. Gialloblu ugrali bowiem u siebie zaledwie siedem punktów, wygrywając ze wspomnianym zespołem z Kampanii, rozbijając w połowie grudnia, 3-0, Milan (po tej wygranej przyszła seria czterech porażek) i remisując bezbramkowo z Sampdorią. Wynik siedmiu punktów oznacza, że Hellas jest najgorzej grającą drużyną w lidze na własnych śmieciach, na równi z Benevento.

Podpieczni Pecchii nadrabiają nieco na wyjazdach, gdzie zdobyli dziewięć punktów dzięki wygranym z Sassuolo i Fiorentiną, a także remisom ze Spal, Torino i Crotone. W tej statystyce wyprzedzają w lidze czterech rywali. Tym samym to właśnie bardzo słaba postawa przed własną publicznością jest wynikiem takiego a nie innego stanu rzeczy. Zespół z Werony przegrał tutaj osiem z jedenastu meczów, tracąc aż 23 i zdobywając zaledwie 9 bramek. Ogółem Verona straciła w tym sezonie 45 goli i jest to drugi najgorszy wynik w lidze. Słabsze jest tylko ostatnie Benevento, z 49 straconymi bramkami. Skąd tak słabe statystyki strzeleckie i defensywne? Trudno odpowiedzieć na kwestię dotyczącą defensywy, być może to kwestia słabych piłkarzy lub taktyki. Jeśli chodzi o zagadnienie ofensywy, to najlepsi strzelcy zespołu mają tylko po cztery gole, a jest wśród nich Giampaolo Pazzini, który przed rokiem był przecież najlepszym strzelcem Serie B i pomógł wydatnie wprowadzić drużynę do najwyższej klasy rozgrywkowej. Napastnik, który śni się wciąż po nocach kibicom Romy w związku z pamiętnym meczem z Sampdorią, nie polepszy już swojego bilansu bramkowego, gdyż został wytransferowany zimą do Hiszpanii. Verona, jak każdy zespół z dolnej strefy tabeli, walczący o utrzymanie, była dosyć aktywna w zimowym mercato. Matos z Udinese, Petkovic z Bologni, Boldor z Montrealu i Vukovic z Olympiakosu to ciekawsze nazwiska, które zasiliły drużynę. Serbski obrońca zdołał się już wpisać na listę strzelców, w ostatnim spotkaniu z Fiorentiną.

Cztery gole zdobyte przez Veronę we Florencji wywołują na pewno nostalgię wśród kibiców Giallorossich, którzy taką liczbę bramek zdobytych przez swoich pupili oglądali właśnie na Artemio Franchi, 5 listopada, a więc trzy miesiące temu. Właśnie wtedy Roma, która śrubowała rekord kolejnych wyjazdowych zwycięstw w Serie A, ugrała ostatni komplet punktów na terenie rywali. Później Giallorossi zaliczyli cztery wyjazdowe ligowe remisy i przegrali z Juventusem w Turynie. Po drodze polegli też w Madrycie, przegrywając z Atletico 0-2. To co było siłą drużyny, okazało się jej słabością. W ostatnich tygodniach Giallorossi przestali też wygrywać przed własną publicznością, co doprowadziło do w sumie sześciu ligowych meczów z rzędu bez zwycięstwa, a siedmiu ogółem, jeśli brać pod uwagę porażkę z Torino w Coppa Italia. Roma musi tym samym jak najszybciej zmienić ten trend. Zespół nie wygrał meczu od 48 dni, odpadł z krajowego pucharu, a w lidze, z drużyny walczącej o scudetto, stał się zespołem rywalizującym o czwarte miejsce, które jest ostatnim dającym awans do Champions League.

Dystans do Napoli i Juventusu zwiększył się do niewyobrażalnych rozmiarów w ciągu pięciu kolejek, w których Roma zdobyła zaledwie trzy oczka. Nic nie dał też zaległy mecz z Sampdorią, gdzie Giallorossi ugrali jeden punkt. Jeśli brać tylko ostatnie regularne pięć kolejek, to zespół Di Francesco wylądowałby w strefie spadkowej, obok takich rywali jak właśnie Verona i Spal. Mniej punktów w ostatnich tygodniach, bo jeden, ugrało tylko Chievo. Giallorossi zdobyli w ostatnich pięciu meczach cztery bramki, a stracili ich sześć. O ile defensywa nieco się pogorszyła, to jedna stracona bramka na spotkanie nie jest jeszcze problemem. Problemem jest gra formacji ataku, która przestała funkcjonować po wygranych derbach, z małą przerwą na Spal, choć kto wie czy i z beniaminkiem nie zakończyłoby się na maksymalnie jednym trafieniu, gdyby nie czerwona kartka na samym początku spotkania. Poza wspomnianym spotkaniem ze Spal, Roma rozegrała w ostatnim czasie jedenaście meczów i w żadnym z nich nie zdobyła więcej niż jednego trafienia. Giallorossi albo nie potrafili zrobić wiele ataku (np. Inter, Cagliari, Sassuolo) lub też razili nieskutecznością (Chievo, Torino czy ostatnio Sampdoria). Właśnie w meczu z tymi ostatnimi zespół sięgnął dna. Katastrofalna pierwsza połowa, dobra druga odsłona gry, ale ze zwycięskim golem dla rywali, niewykorzystany rzut karny i gesty Kolarova i Strootmana pod adresem kibiców plus "akcja" Florenziego, który zatrzymał Nainggolana chcącego iść pod Curva Sud, rozwścieczyły kibiców. O ile ci kontestowali przez cały mecz Pallottę i Baldissoniego, dopingując zespół, o tyle po zakończeniu spotkania drużyna dostała ogromną porcję gwizdów, pierwszą taką w tym sezonie. Czas więc odwrócić fatalny trend i wlać w serca kibiców nieco nadziei. Bo jak nie w meczach z Veroną i Benevento, to kiedy?

Forma Verony:
28.01.2018, 22 kolejka Serie A: Fiorentina – VERONA 1-4 (Vukovic, Kean x2, Ferrari)
21.01.2018, 21 kolejka Serie A: VERONA – Crotone 0-3
06.01.2018, 20 kolejka Serie A: Napoli – VERONA 2-0
30.12.2017, 19 kolejka Serie A: VERONA – Juventus 1-3 (Caceres)
23.12.2017, 18 kolejka Serie A: UDINESE – Verona 4-0

Forma Romy:
28.01.2018, 22 kolejka Serie A: ROMA – Sampdoria 0-1
24.01.2018, 3 kolejka Serie A: Sampdoria – ROMA 1-1 (Dzeko)
21.01.2018, 21 kolejka Serie A: Inter – ROMA 1-1 (El Shaarawy)
06.01.2018, 20 kolejka Serie A: ROMA – Atalanta 1-2 (Dzeko)
30.12.2017, 19 kolejka Serie A: ROMA – Sassuolo 1-1 (Pellegrini)

Kadra Eusebio Di Francesco uszczupliła się, w porównaniu do ostatniego spotkania, o Emersona Palmieriego i Hectora Moreno. Meksykanin został sprzedany do Hiszpanii po zaledwie pół roku występów w zespole Giallorossich. Na lewą stronę defensywy pozyskano Jonathana Silvę, który jednak na razie trenuje indywidualnie po trzech miesiącach spowodowanych rekonwalescencją po urazie kolana i nie wróci na boisko wcześniej niż w końcówce lutego. Obok Argentyńczyka Di Francesco nie skorzysta też z usług Schicka, Gonalonsa i Karsdorpa. Do pełnej dyspozycji powinni wrócić Perotti,  i El Shaarawy. Di Francesco nie skorzysta ponownie z De Rossiego, tym samym na pozycji registy zagra Strootman. Na środek defensywy powinien wrócić Fazio.

Przypuszczalny skład Verony:

Nicolas

Ferrari Caracciolo Vukovic Fares

Romulo Valoti Buchel Verde

Matos Petkovic


Kontuzjowani: Cerci
Zawieszeni: Kean
Zagrożeni zawieszeniem: Romulo

Przypuszczalny skład Romy:

Alisson

Florenzi Manolas Fazio Kolarov

Pellegrini Strootman Nainggolan

El Shaarawy Dzeko Perotti


Kontuzjowani: Karsdorp, Gonalons, Schick, Silva, De Rossi
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: Nainggolan, De Rossi, Fazio

Przedmeczowe ciekawostki:
- Michael Fabbri będzie sędzią niedzielnego spotkania. Do tej pory prowadził dwa mecze Romy, obydwa w tym sezonie: 1-0 z Bologną i 4-0 z Benevento. Bilans Verony jest przeciwny, to dwie porażki w dwóch meczach, w tym 1-3 na inaugurację sezonu z Napoli,
- 7 oficjalnych meczów bez wygranych to najgorsza seria Romy od maja 2005, a więc fatalnego sezonu z czwórką trenerów, gdzie drużynie groził nawet spadek do Serie B,
- po 12 kolejnych ligowych wygranych na wyjazdach Giallorossi zaliczyli 5 meczów bez zwycięstwa,
- 6 to procentowa liczba wykorzystywanych sytuacji przez Romę od początku grudnia. Jest to najgorszy wynik w całej Serie A. Verona jest czwarta w tej statystyce z 20% skuteczności,
- Roma i Verona to najgorsze drużyny w lidze, jeśli chodzi o odrabianie wyniku. I jedni i drudzy ugrali tylko po puncie w sytuacji, gdy to rywal zdobywał pierwszego gola. Giallorossim udało się to niedawno, w wyjazdowym meczu z Sampdorią,
- Fabio Pecchia mierzy się raz Romą, w pierwszej rundzie sezonu, przegrywając 0-3,
- bilans Di Francesco w pojedynkach z Veroną to z kolei 4 wygrane, 4 remisy i 3 porażki,
- Alessandro Florenzi jest najlepszym strzelcem Romy w meczach z Veroną z aktualnych piłkarzy: 3 trafienia w 8 spotkaniach, w tym jeden gol w barwach Crotone. Po dwa gole mają Dzeko i Nainggolan.

Ostatnie pojedynki zespołów:
16.09.2017 ROMA – Verona 3-0 (Nainggolan, Dzeko x2)
17.01.2016 ROMA – Verona 1-1 (Nainggolan)
22.08.2015 Verona – ROMA 1-1 (Jankovic - Florenzi)
22.02.2015 Verona – ROMA 1-1 (Jankovic – Totti)
27.09.2014 ROMA – Verona 2-0 (Florenzi, Destro)

Karma: +1
03.02.2018; 12:11 źródło: własne dodał: abruzzi
czytaj więcej o: Zapowiedź meczu Roma - Verona

Komentarze (11)

Profil PW
abruzzi Dodano: 7 lat temu | Karma: 4
W tym meczu nie może być straty punktów, choć patrząc na formę i niektóre ostatnie statystyki obydwu zespołów, można odnieść wrażenie, że w niedzielę zmierzą się drużyny o równej klasie piłkarskiej.
Lepszy nie będzie ten, kto zagra lepiej, a ten, kto zagra mniejszą kupę.
Profil PW
Junkhead Dodano: 7 lat temu | Karma: 2
Pewnie Verde nam strzeli.
Profil PW
Batigol Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
Remis??
Profil PW
Wuju Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
Jak zwykle elegancka robota :)

Jeśli od dziś nie zaczniemy ugrywac jakichś punktow to i o LE bedzie ciezko.
Profil PW
Totnik Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
Przeciez kierownistwo obiecuje ze jedziemy z koksem! Wzmocnili druzyne poprzez sprzedaze, Monchi sie uczy, wszyscy ciezko pracuja, OLE!

a tak powaznie

"Lepszy nie będzie ten, kto zagra lepiej, a ten, kto zagra mniejszą kupę."

I to chyba trafna diagnoza.
Profil PW
Adamus Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
nie widzę szans na zmiane gry póki nie zmienimy trenera. Raczej mecz będzie wygladał jak poprzednie... no ale remis chyba wyciagnał? bo przegrac z 19 drużyna w tabeli to już wstyd wstydów. A po prażce wszyscy klepną sie po jajkach i powiedzą że zespoł jest w doskonałej kondycji fizycznej.
Profil PW
raven666 Dodano: 7 lat temu | Karma: 1
jeśli Veronie nic nie strzelą to znaczy, że ten zespół ostatecznie spadł na dno
Profil PW
completny Dodano: 7 lat temu | Karma: 1
Jak mają zremisować i szukać wymówek, to wolałbym soczysty wpierdal. A tak serio to nie ma miejsca na stratę punktów.
Profil PW
AntyKomor Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
1-1 będzie. Gra na alibi, bo a nuż samo się wygra
Profil PW
samber Dodano: 7 lat temu | Karma: 2
Ech... potrzebujemy tych punktów. Limit wpadek wyczerpany.
P.S.
Co do wzmocnień przez sprzedaż. Co może czuć zawodnik o którym zarząd Romy mówi, że jego odejście było wzmocnieniem dla drużyny? Czyli kim on był w klubie? Te teksty to normalna dywersja.
Profil PW
Junkhead Dodano: 7 lat temu | Karma: 0
"Co może czuć zawodnik o którym zarząd Romy mówi, że jego odejście było wzmocnieniem dla drużyny? Czyli kim on był w klubie? Te teksty to normalna dywersja."

Jak to w amerykańskiej korporacji, nie liczą się z ludźmi.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 32 (0)
    • Użytkownicy online (0):