Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Przed nami prawdziwy test formy i możliwości Giallorossich. W sobotnie popołudnie, na Stadio Olimpico, dojdzie do 171 oficjalnych derbów Rzymu, w tym 149 pojedynku ligowego o panowanie w stolicy Włoch. Zespół Romy jest nadal zagadką, po kilku fatalnych występach, a także zwycięstwie z outsiderem z Frosinone. Biancocelesti, po dwóch ciężkich meczach na starcie, ogrywają słabszych rywali, zajmując wysoką pozycję w tabeli. Czy zespół Di Francesco zagra pierwsze wielkie spotkanie w tym sezonie i wyjdzie na dobre z kryzysu czy też wróci atmosfera z początku tygodnia? Odpowiedź poznamy już w sobotę.
Historia derbowych potyczek sięga oczywiście pierwszego sezonu Serie A (jako jedna liga), czyli sezonu 1929/1930. Wówczas to, w pierwszych ligowych derbach Rzymu lepsi okazali się Giallorossi, którzy dzięki bramce Volka pokonali Lazio 1-0. Od tamtej pory obydwie ekipy spotykały się ze sobą 170 razy. 64 mecze wygrała Roma, 45 Lazio, a 61 spotkań kończyło się podziałem punktów. W Serie A drużyny mierzyły się 148 razy. 53-krotnie lepsza była Roma, 37 razy wygrywali Biancocelesti, a w 58 przypadkach padały remisy. Jeśli chodzi o mecze, w których Giallorossi byli nominalnym gospodarzem, bilans przedstawia się następująco: 28 zwycięstw, 32 remisy i 14 porażek. Roma przegrała tylko 2 z ostatnich 20 meczów derbowych, w których była gospodarzem, w 2012 roku (1-2) i 2017 (1-3). Poza tym Giallorossi byli 11-krotnie lepsi, a 7 razy zespoły dzieliły się punktami. W ostatnim meczu, w którym gospodarzem była Roma, padł wynik 2-1 dla zespołu prowadzonego przez Di Francesco. Po pierwszej wyrównanej połowie, w drugiej zaatakowali Giallorossi, którzy wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Najpierw z karnego trafił Perotti, następnie szybką akcję wykończył strzałem z dystansu Nainggolan. Honorwego gola dla Lazio, z karnego, zdobył Immobile. W drugiej rundzie, w ostatnim spotkaniu drużyn, gdy gospodarzem było Lazio, padł bezbramkowy remis. Spotkanie było nudne, nie obfitowało w zbyt wiele sytuacji do zdobycia goli i żadna z drużyn nie zasłużyła choćby na jedne trafienie. To był zatem mecz, który nie zmienił nic w tabeli dla dwóch drużyn z Rzymu, które rywalizowały o grę w Lidze Mistrzów.
Koniec końców walkę wygrała Roma, która na dwie kolejki przed końcem była pewna zajęcia miejsca w pierwszej czwórce sezonu i zakończyła rozgrywki na trzeciej pozycji. Dziś celem Giallorossich jest ponownie zajęcie miejsca w pierwszej czwórce, choć początek sezonu nie należy do udanych. Drużyna rozegrała kilka kiepskich meczów, a fatalny występ w niedzielę przeciwko Bologni doprowadził do natychmiastowego zwołania zamkniętego zgrupowania w Trigorii, które trwało trzy dni, do środowego pojedynku z Frosinone. Zdaniem trenera i Monchiego zgrupowanie było bardzo dobre i posłużyło drużynie, a pierwsze potwierdzenia otrzymaliśmy we wspomnianym meczu z beniaminkiem. Roma wygrała gładko 4-0, mając też kilka innych sytuacji do zdobycia goli. Przeciwnik nie postawił Giallorossim zbyt dużego oporu, zamieniając się niejako z zespołem Di Francesco, jeśli chodzi o chęci, determinację i wolę walki. To w piłkarzach Frosinone było widać graczy Romy z poprzednich meczów, co w połączeniu ze słabą wartością techniczną doprowadziło do takiej, a nie innej rywalizacji na murawie. To oczywiście nie odbiera wszystkich zasług Giallorossim, gdyż z taką determinacją jak w poprzednich spotkaniach ciężko byłoby wygrać 4-0 z Frosinone. Wśród piłkarzy Di Francesco było widać większą zadziorność, większe chęci, a prym wiedli w tym Pastore, Under i Santon, który wykorzystał swoją szansę. Jednym z symboli meczu była jedna z akcji w doliczonym czasie gry, gdy Under stracił piłkę przy końcowej linii boiska i szybko próbował ją odzyskać, mimo rozstrzygniętej rywalizacji. I właśnie takiej gry brakowało w potyczkach z Milanem, Realem, Bologną czy Chievo. Znamienne jest też to, że w środowej potyczce, mimo gry ze słabym technicznie beniaminkiem i mimo 68% posiadania piłki to gracze Romy mieli na koncie więcej fauli, aż 13 przy 9 przeciwników. Jak to się ma do zaledwie czterech fauli popełnionych przez Giallorossich w meczu z Realem, gdzie to Roma biegała za piłką i musiała przerywać akcje? Różnica w grze jest znacząca. I to właśnie taki zespół jak w środę musimy obejrzeć w sobotę, gdyż bez determinacji nie da się pokonać Chievo czy Bologni, nie mówiąc już o lokalnym rywalu.
Sobotnie spotkanie będzie kolejnym egzaminem dla Di Francesco po słabym początku sezonu. Ewentualna porażka nie musi jeszcze o niczym przesądzać, gdyż zespół będzie miał szybką szansę na rehabilitację w meczach z Viktorią Pilzno i Empoli, choć może podkopać na powrót pozycję trenera. Wygrana z kolei może przywrócić zespół na stałe na właściwą ścieżkę i przywrócić pełne zaufanie do trenera, po tym jak po meczu z Bologną media szukały już jego następcy. Dziś nikt już o tym nie mówi, ba dosyć mało mówi się o derbach, gdyż tematem numer jeden ostatnich dni jest biografia Francesco Tottiego i rozkładanie na czynniki pierwsze wyrwanych z kontekstu fragmentów książki, które wyciekły do mediów. Biografia Il Capitano okazała się dobrą zasłoną dla drużyny i piłkarzy, którzy przygotowują się spokojnie do spotkania. Spokojny wydaje się też być Di Francesco. Pytany czy derby mogą być punktem zwrotnym sezonu, odpowiada: "Sezon jest długi, ale to bardzo ważne spotkanie, aby nadać ciągłość wynikom. Derby są meczem samym w sobie, musimy się z nimi zmierzyć z pragnieniem wygranej i zdobycia trzech punktów, aby przywrócić rówież entuzjazm w tym środowisku".
"Wiemy, że derby ligowe są meczem samym w sobie, mieliśmy mało czasu, to może być złe z pewnego punktu widzenia, ale też dobre, gdyż Roma będzie miała tyle samo czasu co my, aby się przygotowąć. Czy Roma jest w tarapatach? Mamy początek sezonu, to może być taki moment jaki przeżywaliśmy my na starcie sezonu. Są po wygranej z Frosinone, z dobrą grą, przybędą, aby rozegrać wielki mecz", komentuje z kolei Simone Inzaghi. Jego zespół ma za sobą pięć kolejnych oficjalnych zwycięstw, po tym jak rozpoczął sezon z zerem punktów. W pierwszej serii spotkań Biancocelesti przegrali u siebie 1-2 z Napoli. Drużyna Inzaghiego rozegrała dobrą pierwszą połowę, aby w drugiej zostąć stłamszoną przez rywala z południa Włoch. W następnej kolejce Lazio przyszło grać w Turynie z Juventusem i tym razem nie udało się sprawić takiej niespodzianki jak w poprzednim sezonie, gdy Biancocelesti wywieźli z Allianz Stadium komplet punktów. Wreszcie w trzeciej kolejce Lazio ograło Frosinone, ostatniego rywala Romy, pokonując go 1-0 dzięki trafieniu Luisa Alberto. Wygrana otworzyła serię pięciu oficjalnych zwycięstw, w tym czterech w Serie A, które wywindowały zespół Inzaghiego na czwarte miejsce w tabeli, trzy punkty za drugim Napoli i cztery oczka przed Roma. Po drodze Lazio pokonywało Apollon, Empoli, Genoę i Udinese, przy czym tylko z Rossoblu wygrało więcej niż jednym golem. Szczególnie trudny dla Biancocelestich był środowy pojedynek z Udinese, gdzie Lazio dopisało sporo szczęścia w poczynaniach defensywnych.
Na razie zatem Biancoceleti plasują się na pozycji dającej grę w Lidze Mistrzów i kibicom marzy się z pewnością pierwsza czwórka na koniec sezonu, szczególnie po tym co stało się przed rokiem, gdy Lazio miało wszystko w swoich rękach, grało w ostatniej kolejce u siebie z Interem, gdzie wystarczył remis. Tymczasem podopieczni Inzaghiego przegrali 2-3 i dziś rywalizują w Lidze Europy ze wspomnianym Apolonem, a także Eintrachtem (mecz w przyszły czwartek) i Marsylią. Na koniec jeszcze kilka słów o kadrze, która rywalizuje w owym pucharze, a także chciałaby powtórzyć poprzedni sezon ligowy, ale z innym jego zakończeniem. Latem z klubem pożegnał się De Vrij, co było wiadome już na starcie poprzednich rozgrywek, a także Felipe Anderson. Brazylijczyk nie miał dobrego poprzedniego sezonu i sprzedaż za 38 mln euro do West Hamu uznano za sukces. Największym sukcesem Lotito i Tare w mercato było jednak zatrzymanie Milinkovica-Savica. Pieniądze zarobione ze sprzedaży Felipe Andersona zainwestowano w Correę z Sevilli, Acerbiego z Sassuolo, Berishę z Salzburga i Durmisiego z Realu Betis. Za darmo udało się zakontraktować Badelja. Na razie największy pożytek spośród nowych graczy Inzaghi ma z Acerbiego, który zajął miejsce De Vrija.
Forma Romy:
26.09.2018, 6 kolejka Serie A: ROMA – Frosinone 4-0 (Under, Pastore, El Shaarawy, Kolarov)
23.09.2018, 5 kolejka Serie A: Bologna – ROMA 2-0
19.09.2018, Liga Mistrzów: Real – ROMA 3-0
16.09.2018, 4 kolejka Serie A: ROMA – Chievo 2-2 (El Shaarawy, Cristante)
06.09.2018, Sparing: Benevento – ROMA 2-1 (Bucri)
Forma Lazio:
26.09.2018, 6 kolejka Serie A: Udinese – LAZIO 1-2 (Acerbi, Correa)
23.09.2018, 5 kolejka Serie A: LAZIO – Genoa 4-1 (Caicedo, Immobile x2, Milinkovic-Savic)
20.09.2018, Liga Europy: LAZIO – Apollon 2-1 (L.Alberto, Immobile)
16.09.2018, 4 kolejka Serie A: Empoli – LAZIO 0-1 (Parolo)
02.09.2018, 3 kolejka Serie A: LAZIO – Frosinone 1-0 (L.Alberto)
Na mecz derbowy do składu wracają Florenzi i Dzeko, którzy odpoczywali w potyczce z Frosinone i jest duże prawdopodobieństwo, że będą to jedyne zmiany w porónaniu do meczu z beniaminkiem. Di Francesco zapowiedział występ tej dwójki, jak i De Rossiego, gdy został zapytany czy kapitan może grać tyle meczów co trzy-cztery dni. Na środku obrony pod znakiem zapytania stał występ Manolasa, który nie wyszedł na drugą połowę z Frosinone z powodu problemów mięśniowych. Di Francesco mówił na piątkowej konferencji, że dostępność Greka jest zagrożona, ale na szczęście Manolas trenował na późniejszych rozruchu normalnie i został powołany.
Przypuszczalny skład Romy:
Olsen
Florenzi Manolas Fazio Kolarov
Nzonzi De Rossi
Under Pastore El Shaarawy
Dzeko
Kontuzjowani: Perotti
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -
Przypuszczalny skład Lazio:
Strakosha
Wallace Acerbi L.Felipe
Marusic Parolo Leiva Milinkovic Lulic
Immobile Caicedo
Kontuzjowani: Lukaku
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -
Przedmeczowe ciekawostki:
- mecz poprowadzi Gianluca Rocchi, który sędziował aż 37 spotkań Romy: 15 wygranych, 11 remisów, 11 porażek. 14 wygranych, 7 remisów i 13 porażek to bilans meczów Lazio prowadzonych przez Rocchiego. Rocchi sędziował do tej pory 5 meczów derbowych. Wygrywali w nich zawsze ci, którzy byli gospodarzami: 4-krotnie Roma i raz Lazio,
- to będą trzecie derby Di Francesco w roli trenera (do tej pory jeden mecz wygrał i jeden zremisował). Jako trener mierzył się z Lazio 9 razy: 3 wygrane, 2 remisy i 4 porażki,
- wygrana, remis i 2 porażki w Serie A oraz wygrana i porażka w Coppa Italia to bilans derbów Simone Inzaghiego w roli trenera Lazio,
- Daniele De Rossi ma szansę na 30 derby w karierze (do tej pory 27 w Serie A i 2 w Coppa Italia z bilansem 13 zwycięstw, 7 remisów i 9 porażek),
- z 2 zdobytymi golami De Rossi jest najlepszym strzelcem Romy obok Perottiego, Dzeko i El Shaarawyego, z aktuanie grających w meczach przeciwko Lazio,
- w zespole Biancocelestich najwięcej bramek w meczach z Romą, trzy, ma Immobile,
- sobotnie derby będą dopiero drugimi w historii rozgrywanymi we wrześniu (pierwsze wygrali 2-0 Giallorossi, w 2013 roku po golach Gervinho i Ljajica).
Ostatnie spotkania zespołów:
15.04.2018 Lazio – ROMA 0-0
18.11.2017 ROMA – Lazio 2-1 (Perotti, Nainggolan – Immobile)
30.04.2017 ROMA – Lazio 1-3 (De Rossi - Keita x2, Basta)
04.04.2017 ROMA – Lazio 3-2 (El Shaarawy, Salah x2 – Milinkovic, Immobile)*
01.03.2017 Lazio – ROMA 2-0 (Milinkovic, Immobile)*
04.12.2016 Lazio – ROMA 0-2 (Strootman, Nainggolan)
03.04.2016 Lazio – ROMA 1-4 (Parolo – El Shaarawy, Dzeko, Florenzi, Perotti)
08.11.2015 ROMA – Lazio 2-0 (Dzeko, Gervinho)
25.05.2015 Lazio – ROMA 1-2 (Djordjevic – Iturbe, Yanga-Mbiwa)
11.01.2015 ROMA – Lazio 2-2 (Totti x2, Mauri, Anderson)
* Coppa Italia
Komentarze (9)
Mam nadzieję, że chłopaki zyskali na pewności siebie i pokażą na co ich stać w tych derbach. Jeśli Lazio nas złamie to nawet nie chce sobie wyobrazić co się stanie. FORZA ROMA!!
Wygrana byłaby niezłym kopem na ten sezon.
Liczę na Undera, jedyny który daje przeblyski dobrej gry. Forza Lupi
Jezeli wyjdziemy takim ustawieniem oznacza to ze nasz betonowy trener wkoncu ustawia teoche zespol pod zawodnikow jakich ma, problem w tym ze ustawia go pod Pastore ... gosc ma fanatazje i pietkami strzela gole ale czy pociagnie gre w takim meczu ????? No coz decyzja trenera jemu trzeba zaufac. Zobaczymy jak to wyjdzie w meczu.
Swoja droga Panie trenerze cos tu nie gra, caly sezon przygotowawczy bylo meczenie 4:3:3 a okazuje sie ze to nie dziala????
W kazdym razie. Forza Roma!