Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po dwóch oblanych egzaminach w tygodniu prawdy czas na trzeci. Po remisie z Atalantą, gdzie klasowy zespół nie oddałby trzybramkowego prowadzenia i upokorzeniu we Florencji, Giallorossi podejmą na Stadio Olimpico sąsiada z tabeli, zespół Milanu. Dla obydwu zespołów będzie to rywalizacja o przysłowiowe sześć punktów, choć presja, ze względu na ostatnie mecze, a także własne boisko, będzie leżeć zdecydowanie po stronie Giallorossich. Czy defensywa Romy powstrzyma Krzysztofa Piątka? Czy ofensywa Di Francesco będzie w stanie ukąsić grający coraz lepiej w obronie Milan? Odpowiedzi na te pytania poznamy w niedzielny wieczór.
Milan to jeden z najbardziej niewygodnych rywali Romy w historii rozgrywek Serie A. Zespoły mierzyły się do tej pory 167 razy. Rossoneri triumfowali w 74 przypadkach, a 45 razy lepsza była Roma. 49-krotnie drużyny dzieliły się punktami. Jeśli chodzi o mecze rozgrywane na Stadio Olimpico, Roma triumfowała 25-krotnie przy 28 zwycięstwach zespołu z Mediolanu. Statystyki byłby gorsze, gdyby nie ostatnie lata. Przez pięć ostatnich sezonów Roma przegrała z drużyną Rossonerich tylko trzy razy, odnosząc sześć zwycięstw i czterokrotnie remisując. Chwilowo Roma legitymowała się serią czterech kolejnych wygranych z zespołem Rossonerich. Oczywiście, żeby nie było tak różowo należy wspomnieć, że w ostatnich dwóch pojedynkach lepszy był zespół z Mediolanu. W drugiej połowie poprzedniego sezonu drużyna Gattuso wygrała na Stadio Olimpico 2-0 po golach Cutrone i Calabrii. Po pierwszej wyrównanej połowie w drugiej odsłonie zdecydowanie lepsi byli Rossoneri, którzy zasłużenie wygrali. Zasłużone było też zwycięstwo Milanu z trzeciej kolejki tego sezonu, na San Siro. Choć zespół Gattuso wygrał 2-1, to nijak nie odzwierciedla to obrazu jaki widzieliśmy na boisku. Roma strzelila gola po stałym fragmencie gry (Fazio), nie tworząc żadnej innej sytuacji, z kolei Rossoneri oddali na bramkę Romy ponad 20 strzałów. Wymowne było też posiadanie piłki (60 do 40 dla Milanu), gdzie to zespół Di Francesco ma wpisaną w swoje CV ofensywną grę z posiadaniem piłki, z kolei Rossoneri częściej w takich meczach nastawiają się na przyjęcie rywala na własnej połowie. "Antyfutbol za zero punktów", tak pisaliśmy we wrześniu o Romie po tamtej potyczce drużyn.
"Wstyd, kompromitacja, żenada czyli amerykański Puchar Włoch w pigułce" to z kolei tytuł z ostatniej środy. Gracze Giallorossich zafundowali w ćwierćfinale Coppa Italia jedne z największych upokorzeń w historii, przegrywając po raz szósty wynikiem 1-7, a po raz trzeci w rozgrywkach krajowych, w tym po raz pierwszy od 1950 roku. Przez 69 lat Roma nie zafundowała tifosim takiego upokorzenia na "własnych śmieciach". Dodatkowo rywalem w tej historycznej konfrontacji była Fiorentina, zespół, który od lat celuje co najwyżej w Ligę Europy i który grał po raz ostatni w europejskich pucharach trzy lata temu. Gdy wydawało się, że Roma sięgnęła dna przegrywając po fatalnej grze z Bologną (po spotkaniu zarządzono zgrupowanie) czy też upokarzając się w Pilznie i na Sardynii (również zamknięte zgrupowanie), otrzymaliśmy totalną degrengoladę w defensywie połączoną z grą na aferę w ataku. Wyczekiwany od jedenastu lat przez kibiców dziesiąty puchar w historii okazał się jak zawsze mrzonką i jak to często bywa w amerykańskiej erze zakończył się na wstydzie. Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich dwóch przypadków z tego sezonu, nie zdecydowano się wprowadzać zamkniętego obozu dla drużyny. Być może w klubie stwierdzono, że jest to rozwiązanie krótkotrwałe i nie przyniesie zmian na dłuższym odcinku czasowym. Przegrana 1-7 przeszła zatem w samym klubie bez echa. Di Francesco i Monchi ucięli szybko pogłoski o odejściu/zwolnieniu trenera, a Pallotta, który bywał w tym sezonie kilkukrotnie "zdegustowany", tym razem ograniczył się do krótkiego "zapytajcie Monchiego", pytany o status trenera Di Francesco.
Jak wyjść z kolejnego kryzysu? Po przedmeczowych i pomeczowych wypowiedziach trenera wydaje się, że on sam nie zna odpowiedzi na owe pytania. Z pewnością trzeba zacząć od defensywy, która po raz ostatni była tak dziurawa za czasów Zdenka Zemana. Przez ostatnich 140 minut Giallorossi stracili 10 bramek, co strzelamy w ciemno, jest klubowym rekordem. Od drugiej odsłony gry z Atalantą zespół Romy przestał grać w piłkę. We Florencji światełko w tunelu zapalił na chwilę gol Kolarova, jednak trzecia bramka dla Fiorentiny była gwoździem do trumny dla podopiecznych Di Francesco, którzy im dalej w las, tym grali gorzej. Raz po raz gracze Fiorentiny punktowali Giallorossich, mimo wysokiego prowadzenia i praktycznie rozstrzygniętej rywalizacji. To pokazało też ponownie słabe przygotowanie do sezonu i oddychanie rękawami po zmianie stron. To wtedy Giallorossi tracą w tym sezonie zdecydowanie więcej bramek (17 w pierwszych połowach, 32 w drugich). Prawie 50 straconych goli w 29 rozegranych meczach wystawia fatalną laurkę podopiecznym Di Francesco. Defensywnych pomocników praktycznie nie ma na boisku, boczni i środkowi obrońcy popełniają przedszkolne błędy, a Robin Olsen wpuszcza ostatnio wszystko co da się wpuścić. Do kolegów dostosowuje się powoli fatalny w ostatnich meczach Manolas, który był jedynym jasnym punktem defensywnej degrengolady. W tej sytuacji, mimo medialnych próśb trenera klub nie zrobił niczego w mercato, mimo że aż prosiło się pozyskać defensywnego pomocnika i środkowego obrońcę. Przeciwnie, pozbyto się Luci Pellegriniego, który mógłby dąć odpoczynek dla Kolarova w momencie gdy dojdzie Liga Mistrzów i zespół będzie grał co trzy-cztery dni. W całym tym nieszczęściu małym plusem przed niedzielny meczem jest ofensywna postawa Romy na Stadio Olimpico. Zespół zdobył tu 27 bramek w 10 ligowych meczach, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Oczywiście atak musiał odrabiać błędy defensywy, która dopuściła rywali do zdobycia aż 16 bramek.
Jak atakowi Romy na Olimpico przeciwstawi się Gattuso? Rossoneri to druga najlepsza drużyna w lidze, jeśli chodzi o grę obronną na wyjazdach. Romagnoli i spółka stracili w 10 meczach na terenie rywali tylko 8 goli i lepszy z 7 bramkami jest jedynie Juventus. Przy tym w ostatnich 5 meczach wyjazdowych w lidze Rossoneri stracili tylko jednego gola, właśnie na Olimpico, gdy grali z Lazio. W sumie w tym okresie Milan wygrał 2 spotkania wyjazdowe, a 3 zremisował. Ogółem w całym sezonie zespół Gattuso zaliczył 3 wyjazdowe zwycięstwa, 5 remisów i 2 razy przegrał, przy czym tylko raz poza San Siro, w pierwszym meczu sezonu na boisku rywali, z Napoli. Druga porażka miała miejsce w derbach z Interem. I tak w ostatnich 9 oficjalnych meczach Romagnoli i spółka stracili tylko trzy gole. Donnarumma dał się pokonać tylko drużynom Spal, Fiorentiny i Juventusu. Z tym ostatnim Rossoneri przegrali w meczu o Superpuchar Włoch.
W parze ze świetną grą w obronie nie szła za to dobra gra w ofensywie, dlatego 5 z 9 wspomnianych meczów kończył zespół Milanu bez zdobytej bramki, w tym na wyjazdach z Bologną i Frosinone (po 0-0), które walczą o utrzymanie. I z powodu między innymi takich występów drużyna Gattuso wciąż nie jest niczego pewna. Co prawda Milan zajmuje czwartą pozycję w tabeli, ale wyprzeda tylko o punkt Romę i o dwa Lazio. 35 oczek zdobytych w 21 meczach nie jest na pewno szczytem możliwości tego zespołu, choć jest to poprawa o 4 punkty w porównaniu do poprzedniego sezonu, podczas gdy Giallorossi mają dziś o 7 oczek mniej. W przeciwieństwie do Romy kierownictwo Milanu postanowiło poprawić zespół w mercato, co może okazać się kluczem w walce o czwartą lokatę. Do pomocy, w związku z ciężkim urazem Bonaventury, ściągnięto utalentowanego Brazylijczyka Paquetę, który pokazał się już z dobrej strony w dotychczasowych występach i od razu wskoczył do pierwszego składu drużyny. Rossonerim udało się też ściągnąć największą niespodziankę pierwszej rundy, Krzysztofa Piątka. Polski napastnik dał od razu dobrą zmianę w ligowym meczu z Neapoli, aby rozbić bank w meczu pucharowym, gdzie wychodząc w pierwszym składzie zdobył od razu dwa gole. W dwóch piłkarzy Rossoneri zainwestowali 70 mln euro i wydaje się, że jest to zagranie z kategorii wóz albo przewóz. Ewentualny brak awansu do Ligi Mistrzów może okazać się opłakany w skutkach. Szczęściem w nieszczęściu Rossonerich w walce o pierwszą czwórkę jest eliminacja z Ligi Europy. Teraz zespół może skupiać się, w przeciwieństwie do Romy, Lazio czy Interu, tylko na krajowych rozgrywkach.
Forma Romy:
30.01.2019, 1/4 Coppa Italia: Fiorentina – ROMA 7-1 (Kolarov)
27.01.2019, 21 kolejka Serie A: Atalanta – ROMA 3-3 (Dzeko x2, El Shaarawy)
19.01.2019, 20 kolejka Serie A: ROMA – Torino 3-2 (Zaniolo, Kolarov, El Shaarawy)
14.01.2019, 1/8 Coppa Italia: ROMA – Virtus Entella 4-0 (Schick x2, Marcano, Pastore)
29.12.2018, 19 kolejka Serie A: Parma – ROMA 0-2 (Cristante, Under)
Forma Milanu:
29.01.2019, 1/4 Coppa Italia: MILAN – Napoli 2-0 (Piątek x2)
26.01.2019, 21 kolejka Serie A: MILAN – Napoli 0-0
21.01.2019, 20 kolejka Serie A: Genoa – MILAN 0-2 (Borini, Suso)
16.01.2019, Superpuchar: Juventus – MILAN 1-0
12.01.2019, 1/8 Coppa Italia: Sampdoria – MILAN 0-2 (Cutrone x2)
W niedzielny wieczór Di Francesco nie będzie mógł skorzystać z zawieszonych za kartki Nzonziego i Cristante. To oznacza, że do wyjściowego składu, po bardzo długiej absencji i kilkunastu minutach w Coppa Italia, wróci De Rossi. Obok niego powinniśmy zobaczyć Pellegriniego, gdyż trener wydaje się nie mieć innego wyboru. Zaniolo wróci za plecy napastnika, którym będzie Dzeko po anonimowym występie Schicka w pucharze. Na prawym ataku przy nieobecności Undera powinien zagrać Florenzi z Santonem lub Karsdorpem na prawej stronie defensywy. Chyba że na treningach przekona do siebie Kluivert, który stracił w ostatnich dniach w oczach trenera.
Przypuszczalny skład Romy:
Olsen
Santon Manolas Fazio Kolarov
De Rossi Pellegrini
Florenzi Zaniolo El Shaarawy
Dzeko
Kontuzjowani: J.Jesus, Perotti, Under
Zawieszeni: Nzonzi, Cristante
Zagrożeni zawieszeniem: Pellegrini, Fazio
Przypuszczalny skład Milanu:
Donnarumma
Calabria Musacchio Romagnoli Rodriguez
Kessie Bakayoko Paqueta
Suso Piątek Calhanoglu
Kontuzjowani: Caldara, Biglia, Bonaventura, Zapata, Reina
Zawieszeni: -
Zagrożeni zawieszeniem: -
Przedmeczowe ciekawostki:
- spotkanie poprowadzi Fabio Maresca. Bilans meczów w spotkaniach prowadzonych przez tego sędziego to dwie wygrane i jeden remis. W tym sezonie nie sędziował Romie. Trzy wygrane i dwa remisy to z kolei bilans Milanu, w tym grudniowe 0-0 z Bologną,
- 5 wygranych i 7 porażek to bilans Di Francesco w potyczkach z Milanem,
- trener Romy mierzył się dwukrotnie z Gennaro Gattuso i dwa razy przegrał,
- w ostatnich 9 meczach Milan nie stracił ani razu więcej niż jednego gola, ogółem Rossoneri mają siedem takich spotkań w sezonie, podczas gdy Roma już czternastokrotnie traciła więcej niż jednego gola, a więc w połowie meczów,
- od stycznia 2016 roku w meczach drużyn nie było remisu: cztery wygrane Romy i dwie Milanu,
- mimo remisu 3-3 z Atalantą Roma pozostaje niepokonana od czterech meczów ligowych (rekordowa seria sezonu) i w każdym z tych spotkań zdobywała co najmniej dwa gole,
- Milan ma czwartą defensywę w lidze, a Roma dziesiątą. Od grudnia Rossoneri są najlepsi w Serie A, jeśli chodzi o grę w obronie,
- będzie to przede wszystkim konfrontacja "pierwszej połowy". Naprzeciwko staną bowiem zespół strzelający najwięcej w pierwszej odsłonie gry (21 goli) z drużyną, która jest niemal najlepsza w defensywie w tym okresie (5 straconych bramek, mniej, 3, ma tylko Inter).
Ostatnie spotkania zespołów:
25.02.2018 ROMA – Milan 0-2 (Cutrone, Calabria)
01.10.2017 Milan – ROMA 0-2 (Dzeko, Florenzi)
07.05.2017 Milan – ROMA 1-4 (Pasalic – Dzeko x2, El Shaarawy, De Rossi)
12.12.2016 ROMA – Milan 1-0 (Nainggolan)
14.05.2016 Milan – ROMA 1-3 (Bacca - Salah, El Shaarawy, Emerson Palmieri)
Komentarze (23)
Di Francesco gra tym co ma, ale mam wrażenie, że niestety jego asertywność jest na poziomie ostatniego stopnia syndromu sztokholmskiego i nawet jakby chciał odstawić niektóre wynalazki Monchiego to tego nie zrobi
Ciekawe co sobą prezentuje kolejny talent Moncheigo - Corić, może zaskoczy jak Under, z Milanem przy takich brakach w pomocy może przydałaby się świeża krew.
Tyle że teraz mam wrażenie, że tamta kadra z Salahem, Rudigerem, Ninją, Szczęsnym itd. stała o jakieś dwie półki wyżej i dla nich kryzysem były remisy z ogórkami, a w obecnej Romie to często są to porażki.
A tak swoja droga jak wyjdzie taka 11stka to chyba na papierze najmocniejszy sklad, bez Zozich i Pastoralek i pasikonikow... Szkoda ze Fazio nie mozna jeszcze wyciac ale nie mozna miec wszystkiego!
Zwolnić Di Francesco? Większym problemem od Eusebio byłoby to kto miałby za niego przyjść. Jeśli ktokolwiek, to może Franek Smuda?
Ten sezon i tak jest stracony. Nie wierzę w czwarte miejsce. Nawet jeśli miałby przyjść trener z nazwiskiem. Mamy bezjajeczna pomoc i obronę, koślawy atak. Serio myślicie, że ktokolwiek jest w stanie to zmienić? Przykład Spala byłby o tyle trahfny, gdyby nie to, że wtedy mieliśmy naprawdę niezły skład, tylko wyniki były ch*jowe. Teraz są jeszcze bardziej ch*jowe wyniki i jeszcze bardziej ch*jowa kadra.