Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dyrektor Giallorossich, Italo Zanzi, udzielił wywiadu dla Roma Radio, w którym był pytany m.in. o losowanie Ligi Mistrzów oraz najbliższy mecz z Fiorentiną.
Komentarz na temat wczorajszego losowania.
- Piękne wydarzenie z lekką dawką napięcia, aby poznać kto będzie naszymi rywalami.
Zostaliśmy wylosowani na końcu.
- Jak mawiamy w Ameryce: Najlepsze zostawiamy na koniec.
Mamy wrażenie, że ty, Pallotta i Baldissoni przekazaliście tą samą wiadomość po zakończeniu losowania: pragnienie bycia w rozgrywkach i pewność siebie.
- Naszym celem nie jest uczestnictwo, ale odniesienie sukcesu. Jesteśmy pewni, że to się uda. To będzie odpowiedź wszystkich. Chcemy grać przeciwko najlepszym, aby udowodnić jaki mamy zespół.
Jutro początek: Roma-Fiorentina. Jak to przeżywasz?
- Z wielkim entuzjazmem. Po świetnej pracy w poprzednim sezonie i wielkiej pracy w trakcie tego lata, jutro dojdzie do pierwszej próby. Przyjedzie Fiorentina, wielki zespół. Musimy pracować, aby wygrać, potrzebujemy też naszych kibiców, pełnego Olimpico.
W tym roku, po raz pierwszy, będziecie mieli okazję zobaczyć naprawdę pełne Olimpico...
- Chce je takim oglądać w każdym meczu!
Co powiesz kibicom?
- Po pierwsze dziękuję za zaufanie i wsparcie. Przychodźcie na stadion, aby pomóc drużynie.
Komentarze (20)
Jednak przed laty, kiedy tak super nam szło, wcale jakoś lepszych graczy nie mieliśmy. Powiedziałbym wręcz, że kadra była sporo słabsza. A mimo to dawaliśmy radę. Taka jest piłka. Mamy dobrego trenera więc kompromitacji nie będzie. Pytanie tylko, czy damy radę coś sensownego ugrać. Tego pewnie nawet wróżki nie wiedzą :)
Przydałby się nam jeszcze jakiś koks na obronę. Taki który i na środku i na boku defensywy by ogarniał. I najlepiej aby przyszedł z Serie A. A takiego kogoś nie ma, więc pupa i trzeba wierzyć że Rudi jakoś to wszystko ogarnie :)
I jeszcze jedno - nie wydaje mi się, aby Astori miał się nie sprawdzić. Miał debiut godny największego pechowca, co nie znaczy że nie jest dobry. Patrzenie na niego przez pryzmat tego występu jako na gracza gorszego niż nasz młodziak Romagnoli to jedno wielkie nieporozumienie. Stawiam że to on będzie miał w sezonie najwięcej minut na liczniku spośród wszystkich obrońców.
Gen frajerstwa jest wpisany w DNA Romy. Nawet Rudi nie potrafi nas z tego wyleczyć. Porażka na Juventus Stadium jest tego doskonałym przykładem. Można mówić, że prowadziliśmy grę do pierwszej bramki, że Juve do tego czasu nie było w stanie nic zrobić. Można mówić, że zadecydowały epizody (ktoś mi się przypomniał...), że po przerwie padła szybko bramka, że DDR dostał czerwoną, że Castan później zagrał po siatkarsku, i tak dalej i tak dalej. Porażka z Napoli w pucharze Włoch tez była dla mnie kompromitacją, nie mówiąc już o fantastycznym zakończeniu sezonu. Wszystko to da się w jakiś sposób usprawiedliwić, pytanie, po co? Tylko winny się tłumaczy. Także ja żadnych obaw przed LM nie mam, ale porażka 4:0 w Monachium wcale by mnie nie zdziwiła.
"Stawiam że to on będzie miał w sezonie najwięcej minut na liczniku spośród wszystkich obrońców"
Astori najwięcej minut? Jak Castan się nie połamie, to bd walczył o to miano z Manolasem. Przynajmniej ja tak uważam.
14 powinna być w pyte. Fajna grafa w końcu będzie.
14 też mam, ale teraz czasu na grę mniej i musiałbym korzystać z konta Origin od brata, bo na moim mam tylko 13.
Nie wiem tez, czy ktoś miał wrażenie, jakby mu drużyna wolniej grała, albo jakby zamaist Romą grał Szombierkami Bytom. Gram tylko w sezonach, nie wiem, czy są jakieś kody, czy coś, ale to co się czasami dzieje przechodzi ludzkie pojecie. Nie wiem, czy to kwestia mega pechu, czy po prostu sa jakieś obejścia żeby być "lepszym".
Zawsze jest nadzieja. Piłka jest nieprzewidywalna. Spokojnie możemy pójść drogą Atletico czy swego czasu BVB. Tylko oby w naszym wypadku skończyło się inaczej w finale :D Wiadomo, grupa ciężka, ale nie takie rzeczy działy się w historii futbolu.
FORZA ROMA !
Popatrzmy nawet przez pryzmat koszulek. U nas kupisz za 270zł (czasem może i więcej), za granicą za jakieś 70-90 ojro. Przy czym zarobki wyglądają pewnie tak: 1500zł u nas, a u nich 1500 euro w podobnej/tej samej pracy.