Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 83 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Z cyklu "zapomniane historie": Wielka ucieczka

Argentyńczycy

Kiedy myślimy o historii Romy, przychodzą nam do głowy barwne postaci, radosne zwycięstwa i bolesne porażki. Ale klubowe kroniki pełne są także opowieści, których kibice nie znają tak dobrze. Jedną z takich zapomnianych historii jest wielka ucieczka Argentyńczyków.

 

Choć upłynęło kilkadziesiąt lat, dziś nadal trudno jest zrozumieć, co strzeliło do głowy Guaicie i jego kolegom. Prawda jest taka, że nie ryzykowali wysłania na wojnę do Etiopii, nawet jeśli się tego obawiali. Za ich ucieczkę zapłacić musiała Roma, pozbawiona trzech mistrzów, oraz Sacerdoti, ukarany przez władze reżimu (które go nienawidziły) wysiedleniem za nielegalny wywóz waluty. W sumie więc ten faszyzm, który - zdaniem wielu - pomagał Romie, nie zawahał się, żeby uderzyć w żółto-czerwony klub.

 

Do rozpoczęcia sezonu 1935-36 pozostało tylko 48 godzin, kiedy ta informacja wstrząsnęła piłkarskim światem: Guaita, Scopelli i Stagnaro opuścili nocą terytorium Włoch! Ucieczka trójki Argentyńczyków z Rzymu była jak grom z jasnego nieba. Nikt nie spodziewał się takiego wydarzenia, zwłaszcza że trzej gracze, o których mowa (zwłaszcza Guaita i Scopelli, trochę mniej Stagnaro, którego ograniczała poważna kontuzja), wyróżnili się szczególnie w dwóch poprzednich sezonach. Zarówno Guaita, jak i Scopelli występowali też w błękitnych koszulkach. Ten pierwszy mógł się nawet poszczycić wygraną w barwach Italii na mundialu w Rzymie w 1934. Kiedy pojawiły się pogłoski, że trzej piłkarze będą musieli pójść do wojska, kierownictwo Romy od razu podjęło działania, żeby - jak to było w praktyce - swoją służbę odbywali w Rzymie. Asy z Ameryki Południowej pogodziły się z tą opcją i, co więcej, otrzymały nowe kontrakty, które - zwłaszcza w przypadku Guaity - gwarantowały im rekordowe jak na owe czasy zarobki. Kiedy jednak stało się jasne, że piłkarze uciekli, reakcja była raczej gorzka. Niektórzy twierdzili nawet, że Roma nie potrzebuje tchórzy.

 

Ucieczka piłkarzy nie była na pewno efektem improwizacji. Argentyńczycy uzasadnili ją obawą, że zostaną wcieleni do wojska i wysłani na wojnę do Etiopii. Takie obawy nie były jednak uzasadnione, jeśli wziąć pod uwagę wcześniejsze przypadki piłkarzy, którzy w kwestiach służby wojskowej zawsze byli traktowani preferencyjnie. Byli jednak i tacy, którzy sugerowali, że ktoś z wojskowej hierarchii postarał się, żeby zasiać w nich wątpliwości. Mówiło się o generale Vaccaro, który odgrywał znaczącą rolę w Lazio i Włoskiej Federacji Piłkarskiej. Vaccaro był uznawany za wielkiego wroga Romy i to właśnie jego działania w dużej mierze uniemożliwiły fuzję Lazio i Romy. Jego interwencja w sprawie Guaity, Scopellego i Stagnaro nie jest więc nieprawdopodobna. Podejrzenia w tej sprawie nigdy jednak nie zostały udowodnione, choć nie da się wykluczyć, że Vaccaro odegrał znaczącą rolę w opisywanych wydarzeniach.

 

Cios był bardzo bolesny dla Romy. Giallorossi skupili swoją kampanię zakupową na wzmocnieniu obrony, uznając - nie bez powodu - że pomoc i atak są naprawdę silne. Sprowadzono więc Monzeglio i Allemandiego, bocznych obrońców, którzy wygrali mundial w 1934 roku, dzięki czemu Roma uzupełniła drużynę w najlepszy możliwy sposób i - przynajmniej na papierze - nie miała słabych punktów. Jej pomoc i atak były na najwyższym poziomie, jako że Guaita w ubiegłym sezonie strzelił 28 bramek, a Scopelli, Bernardini, Cattaneo i Tomasi zawsze pokazywali, że zdobywanie goli nie jest im obce. Ucieczka Argentyńczków sprawiła jednak, że ofensywa Romy wpadła w poważne kłopoty, bo pozbawiono ją napastnika oraz może najlepszego w owym czasie we Włoszech środkowego pomocnika. Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że - jako że okienko transferowe było już niemal zamknięte - nie dało się załatać powstałych dziur jakimś przemyślanym zakupem.

 

Wydaje się, że zwolennikiem ucieczki był przede wszystkim Stagnaro, który, jako jedyny z tej trójki, miał pewne trudności w Rzymie. Poza ukrytą rywalizacją z Bernardinim wynikającą z faktu, że Doktor nie miał zamiaru przesunąć się ze swojej ulubionej pozycji na środku boiska, Argentyńczyka hamowała takżę kontuzja kolana, która opóźniła jego zadomowienie się w drużynie. Na początku jego pobytu w Rzymie trudności natury fizycznej wzbudziły w niektórych wątpliwości co do jego technicznych umiejętności, które niewątpliwe były znaczące. Potem jednak wydawało się, że wszystko zaczęło się układać, choć na pewno Stagnaro nie uważał, że zyskał sobie przychylność tłumów i władz Romy.

 

Przez całą pierwszą część sezonu Roma zmagała się z problemami wynikającymi z braku klasycznego snajpera do wykańczania akcji. Barbesino wypróbował mnóstwo rozwiązań, dochodząc do ustawiania Gadaldiego na środku ataku. Dopiero w połowie sezonu udało mu się znaleźć rozwiązanie idealne, stawiając na młodziutkiego Dante Di Benedettiego, który dzięki swojemu entuzjazmowi i sile fizycznej pozwolił drużynie grać głębiej i z ofensywnym pazurem. Wcześniej bramki drużyny można było policzyć na palcach. Di Benedetti okazałó się objawieniem. Za zaufanie trenera odpłacił w najlepszy możliwy sposób, strzelając7 bramek w 13 spotkaniach. Roma na tyle skutecznie wykorzystała to odkrycie, że po niesamowitej pogoni w końcówce sezonu zdołała zająć drugie miejsce, tracąc tylko jeden punkt do Bolonii, mistrza Włoch. Kibicom pozostało tylko żałować, że ten sezon nie ułożył się trochę inaczej...

 

A co się stało z naszą trójką uciekinierów? Uznani za zdrajców i oskarżeni o przemycanie waluty, nie mogli wrócić do Włoch nawet po wojnie.

Enrique Guaita wrócił do piłki w Argentynie, gdzie przez dwa sezony grał dla Racingu, strzelając 57 bramek, a potem dla Estudiantes, w którym został do 1939, czyli do zakończenia swojej kariery. Został także ponownie powołany do reprezentacji Argentyny (wcześnie zagrał dwa mecze dla Argentyny w 1933, ale otrzymał obywatelstwo włoskie i z kadrą tego kraju wygrał mundial w 1934 roku) i należał do zespołu, który wywalczył Coppa America w 1937 roku. Piłkarską karierę zakończył w wieku zaldwie 30 lat. Pracował następnie jako dyrektor więzienia w Bahia Blanca. Po utracie pracy żył w biedzie. Zmarł w 1959, nie ukończywszy nawet 49 lat.

 

Andrés Stagnaro - po ucieczce z Romy przez dwa sezony grał w Argentynie dla Racingu. Wystąpił w 26 meczach ligowych i strzelił 2 bramki.

 

Alejandro Scopelli - po powrocie do Argentyny przez jeden sezon grał dla Racing Club de Avellaneda i został ponownie powołany do kadry Argentyny (on także w międzyczasie zagrał w kadrze Włoch, w meczu Włochy-Francja 2-1), z którą zdobył Coppa America w 1937, strzelając dwie bramki. Następnie przeniósł się do Paryża, gdzie grał dla drużyny Red Star (1938/39), a po wybuchu II wojny światowej osiadł w neutralnej Portugalii i grał dla Belenenses i Benfici. W 1942 roku wrócił do Ameryki Południowej, żeby grać dla Universidad de Chile (1941/43).

Po zakończeniu kariery piłakarskiej został trenerem i pracował w klubami z Meksyku (Club América), Hiszpanii (Valencia, Espanyol i Deportivo), Portugalii (Belenenses, Sporting Lisbona i FC Porto) i Chile (Universidad de Chile). Trenował także kadrę Chile, Portugalii oraz Meksyku. Zmarł w 1987 roku.

 

 

Karma: +0
21.10.2011; 12:27 źródło: wikipedia.it, enciclopediagiallorossa.com dodał: kaisa

Komentarze (6)

Profil PW
Totnik Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Nie rozumiem, Argentynczycy mieli sie bac wcielania do wloskiej armii ?
Profil PW
kaisa Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Tak, bo wszyscy dostali włoskie obywatelstwo (i dlatego grali we włoskiej kadrze), a razem z nim także obowiązek odsłużenia odpowiedniego okresu w armii.
Profil PW
Totnik Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Yhmm, to zmienia postac rzeczy ;)
Mogli sie zrzeknac obywatelstwa czy cos a nie pryskac.

W kazdym razie grazie kaisa za takie smaczne historyjki ;)

No Kaisa No Party :D

No tez mi sie wydawalo ze rezim raczej byl stronikiem Lazio.. wkoncu SS :D
Profil PW
kaisa Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Na razie nic nie obiecuję, bo nie wiem, na ile to wszystkich zaciekawi, ale myślę o całej serii takich "zapomnianych historii":)
Profil PW
Junkhead Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
Skoro pierwszym prezesem Romy był sekretarz Narodowej Partii Faszystowskiej to chyba oczywiste, że jakieś korzyści musiały z tego wynikać.
Profil PW
Totnik Dodano: 13 lat temu | Karma: 0
kaisa kogos napewno zawsze zaciekawi :}
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-4):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8076 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 83 (0)
    • Użytkownicy online (0):