Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 71 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Z archiwum Romy #1 Cicinho

“Paliłem przez 11 lat, od 1999 do 2010 roku. Paliłem tylko wtedy, gdy piłem, ale piłem cały dzień...” - wspomina Cicinho, w którym cała Brazylia widziała następcę Cafu i nowego Roberto Carlosa. Nałóg sprawił jednak, że w reprezentacji “Canarinhos” grał jedynie przez 2 lata.

Zacznijmy jednak od początku. Cicero Joao de Cezare Valencia, znany później jako Cicinho urodził się 24 czerwca 1980 roku w Sao Paulo. Filigranowy obrońca nie zaczął jednak swojej seniorskiej przygody z piłką w rodzinnym mieście. W brazylijskiej Serie A zadebiutował w wieku 19 lat w Botafogo. W klubie z Rio de Janeiro spędził jedynie sezon, po czym zdecydował się na transfer do Atletico Mineiro. Jego kariera nabrała niesamowitego rozpędu dopiero w 2004 roku, gdy wrócił do rodzinnego miasta i dołączył do Sao Paulo FC.

Prawy obrońca już we wcześniejszych latach pokazywał swoje ponadprzeciętne umiejętności efektownego podłączania się do akcji ofensywnych. Grając w Sao Paulo wskoczył na jeszcze wyższy poziom. W drugim sezonie pobytu w klubie strzelił aż 9 bramek, co uczyniło go drugim strzelcem zespołu. 9 goli jako prawy obrońca. Brzmi nieźle, prawda?

Brazylijczyk na zawsze zapisał się w historii rozgrywek o Copa Libertadores. Nie dlatego, że był tak wspaniałym zawodnikiem (choć nie można odmówić mu dużych umiejętności) , o którym za 50 lat dziadkowie będą opowiadać swoim wnukom. Cicinho strzelił bowiem 10-tysięcznego gola w historii tego turnieju.

W kwietniu 2005 roku przestał być jedynie utalentowanym obrońcą z brazylijskiej ligi. Debiut w reprezentacji sprawił, że pokochała go cała Brazylia. Po jego występie natychmiast ogłoszono go następcą legendarnego Cafu i zaczęto porównywać go do Roberto Carlosa ze względu na ofensywny styl gry.

Już 2 miesiące później pojawiły się informacje, że Cicinho trafi do wielkiego europejskiego klubu. Najwięcej mówiło się o zainteresowaniu Realu Madryt i Manchesteru United. Brazylijczyk trafił nawet na testy medyczne do Madrytu, lecz jego zakup nie doszedł wtedy do skutku. W grudniu ponownie powrócił temat transferu do Realu Madryt. Tym razem Hiszpanom udało się dojść do porozumienia z Sao Paulo FC. “Królewscy” zapłacili za obrońcę 4 miliony euro.

25-latek szybko wygrał rywalizację z Michelem Salgado i bardzo szybko stał się podstawowym prawym obrońcą Realu Madryt. Nie był to jednak udany sezon dla “Królewskich”. Rozgrywki ligowe zakończyli na 2.miejscu ze stratą aż 12 punktów do FC Barcelony, a z Ligą Mistrzów pożegnali się już w 1/8 finału po dwumeczu z Arsenalem. W międzyczasie Cicinho umacniał swoją pozycję w reprezentacji Brazylii, m.in. pomagając w zdobyciu Pucharu Konfederacji.

W czerwcu 2006 roku Cicinho znalazł się w kadrze reprezentacji Brazylii na Mistrzostwa Świata w Niemczech. Co prawda na turnieju był jedynie rezerwowym Cafu, ale rozegrał całe spotkanie 3.kolejki fazy grupowej z Japonią, w którym zaliczył kapitalną asystę przy bramce Ronaldo. Pojawił się jeszcze na kilkanaście minut w przegranym 0:1 ćwierćfinałowym meczu z Francją.

Po powrocie z Mundialu nadal był ważną postacią w Realu Madryt. 17 września 2006 roku podczas meczu z Betisem dalsza kariera Brazylijczyka stanęła pod znakiem zapytania. Cicinho zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i musiał odpocząć od piłki na 6 miesięcy. Do gry powrócił pod koniec sezonu, lecz nie zdołał przekonać do siebie ówczesnego trenera “Królewskich”, którym był Fabio Capello.

Real Madryt zdecydował się sprzedać go do AS Romy. Rzymianie zapłacili za Brazylijczyka 11 milionów euro. Pierwszy sezon dał nadzieję, że Cicinho jest w stanie powrócić na poziom, który prezentował w Sao Paulo FC i na początku przygody w Madrycie. Grał regularnie w pierwszym składzie, dotarł z Romą do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, zdobył 2 bramki i zaliczył kilka asyst. W drugim sezonie gry w Romie nie miał już tak solidnych liczb, ale nadal był ważną częścią składu “Giallorossich”. Niestety sezon 2008/2009 okazał się ostatnim udanym sezonem Cicinho na najwyższym europejskim poziomie.

W kolejnym sezonie stracił miejsce w składzie rzymskiej drużyny. “Miłość do piłki zaczynała przemijać. W pewnej chwili nie miałem już przyjemności z wychodzenia na boisko. Nie potrafiłem się skupić.” - tak tamten okres wspomina Cicinho. AS Roma zdecydowała się wypożyczyć Brazylijczyka, najpierw do Sao Paulo FC, a później do hiszpańskiego Villarrealu. Prawy obrońca nie potrafił już jednak wrócić na swój optymalny poziom. W 2012 roku definitywnie rozstał się z Romą i trafił do brazylijskiego Sport Club do Recife. 32-letni wówczas Cicinho wyraźnie odżył w tym niewielkim brazylijskim klubie i zapracował sobie na powrót do Europy.

Ostatnie 3 lata swojej piłkarskiej kariery spędził w Sivassporze. W pierwszym sezonie na tureckiej ziemi zaliczył aż 16 asyst. W każdym z trzech sezonów pobytu w Turcji był wyróżniającą się postacią swojej drużyny. W sumie w barwach Sivassporu wystąpił w 102 spotkaniach, w których zdobył 2 bramki i zaliczył 30 asyst. Po sezonie 2015/2016 zdecydował się zakończyć swoją barwną karierę. 

Na początku zeszlego roku Cicinho postanowił podzielić się swoim problemem z alkoholem na łamach gazety “Estadao Esportes”: “Pić zacząłem w wieku 13 lat. Kiedy przeszedłem do Botafogo, mówiono mi, że piwo jest czymś dobrym, dlatego piłem. Nie przestałem tego robić aż do 30. roku życia. Prawie 20 lat codziennego picia.” - rozpoczął Brazylijczyk.

“Najpierw było piwo, bo wtedy nie było mnie stać na nic innego, lecz potem piłem już praktycznie wszystko. Oprócz tego paliłem, co prawda robiłem to tylko podczas picia, które jednak trwało przez… cały dzień. Wypijałem każdego dnia mniej więcej 10 piw.” - przyznaje.

Brazylijczyk z dumą przyznaje, że udało pokonać mu się chorobę. “Zacząłem się podnosić, kiedy poznałem moją żonę. To ona zmotywowała mnie do określenia własnych priorytetów. Próbowała zachęcić mnie do powierzenia się Bogu. W ten sposób rozpoczęła się moja przemiana.” - wyznał.

“Nie piję oraz nie palę od ośmiu lat. Nie zdradzam żony i żyję tak jak Bóg przykazał. Mam nadzieję, że mój przykład będzie stanowił przestrogę dla innych piłkarzy. To znak, by zeszli ze złej ścieżki i zaczęli podążać tą właściwą.” - zakończył.

Możemy jedynie gdybać jak potoczyłaby się kariera Cicinho, gdyby wcześniej udało mu się wygrać walkę z nałogiem. Ostatnie lata jego piłkarskiej przygody pokazały, że wolny od alkoholu był w stanie grać na wysokim poziomie nawet mając grubo ponad “trzydziestkę” na karku.

Karma: +4
25.06.2021; 10:31 źródło: własne dodał: Mateusz Kulawik
czytaj więcej o: Felietony

Komentarze (20)

Profil PW
CanisLupus Dodano: 3 lata temu | Karma: 4
Fajnie że mu się udało z gorzałą rozstać. Nie jeden od alkoholizmu wylądował w piachu. Szkoda że nie pomyślał wcześniej. No ale mimo wszystko szacun.
Profil PW
KnD Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
fajny tekst :)
Profil PW
jaws Dodano: 3 lata temu | Karma: 1
Jak w wieku 13 lat wpadasz w taki tryb to praktycznie szans nie masz solo tego ogarnąć. Ten co dał mu piwo w wieku 13 lat go zniczyl
Profil PW
RoMaO Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
Brawo! Z przyjemnością się czytało :) Ten co mu dał piwo w wieku 13 lat to jest bandzior, ale ten co mu powiedział, że piwo jest dobre, to już jest diabłem... Dobrze, że się ocknął :)
Profil PW
Omen Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
Ech Cycek, pamiętam jak się cieszyłem na ten transfer. Wyobrażałem sobie nie wiadomo co, a potem z każdym meczem było tylko gorzej, aż do totalnej sromoty. Jego własna historia jest ciekawa, ale on sam jako piłkarz Romy to zwyczajna pomyłka.
Profil PW
Adamus Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
Aż nie do pomyślenia że grał w takich klubach będąc alkoholikiem, naprawdę nikt tego nie widział?
Profil PW
Totnik Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Po co rozdrapywać te zabliźnione rany ?
Profil PW
Mateusz Kulawik Dodano: 3 lata temu | Karma: 6
To był pierwszy z moich tekstów z cyklu o dawnych piłkarzach Romy. Niestety trzeba było wspomnieć o jego problemach, bo jednak miały one ogromny wpływ na jego karierę. Mam nadzieję jednak, że tekst w miarę się spodobał. Wkrótce kolejne :). Chętnie wysłucham też propozycji o kim mógłbym i chcielibyście abym napisał :)
Profil PW
As11 Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Fabio Simplicio :D
Profil PW
Totnik Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
Adriano ! :)
Profil PW
Romanistic Dodano: 3 lata temu | Karma: 1
Rodrigo Taddei
Profil PW
aniolbezserca Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
*Adriano, podobna historia co Cicinho, ale bez szczęśliwego zakończenia,
* Davide Astori, smutna historia i zarazem przestroga w kontekście tego co przytrafiło się Erkisenowi,
* Bojan Krkić, dobry grajek o słabej psychice
* Dani Osvaldo, bardziej stan umysłu niż piłkarz ;)
Profil PW
kiekol Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Delvecchio :D
Profil PW
Omen Dodano: 3 lata temu | Karma: 2
Ja bym chętnie poczytał o Ca$$ano i Mexesie :) Ach, no i dzięki - naprawdę super pomysł! ^^
Profil PW
BraveWolf Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Mexes, Vucinic, Riise
Profil PW
Adamus Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Julio Sergio! :)
Profil PW
Quattro Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Mancini!
Ale wiecie który... Amantino. :)
Profil PW
CanisLupus Dodano: 3 lata temu | Karma: 3
Generalnie o Brazolach to można napisać Wielką Księgę Patologii.
Profil PW
aniolbezserca Dodano: 3 lata temu | Karma: 1
@ CanisLupus
Bo typowy Brazol to nie piłkarz tylko stan umysłu ;)
Profil PW
Il Capitano 10 Dodano: 3 lata temu | Karma: 0
Panucci
Samuel
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-4):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8076 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 71 (0)
    • Użytkownicy online (0):