Aktualnie na stronie przebywa 8 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jakiś czasem temu pisałam o tym, że dla ekipy z Karyntii https://www.asroma.pl/news/show/mecz-wolfsbergerem-w-grazu, bowiem Graz i Wolfsberg dzieli ok. 80 km. Mnie zaintrygowało to, że obiekt, na którym w czwartek przyjdzie Romie zmierzyć się z "Górskimi Wilkami" w prasowych doniesieniach występuje pod kilkoma różnymi nazwami.
Niby w siebie, a jednak na wyjeździe
Wolfsberg, 25 tys. miasto powiatowe w Karyntii, w którym 3. siła austriackiej Bundesligi rozgrywa na co dzień mecze na Lavanttal-Arenie o pojemności 7.300 widzów, która nie spełnia wymogów UEFA odnośnie rozgrywek kontynentalnych. Wobec czego należało poszukać innego stadionu na pojedynki LE. Pierwotnie prasa sugerowała, że WAC może wykorzystać 30 tys. obiekt w Klagenfurcie. Problem w tym, że ten obiekt jest zbyt duży na potrzeby "Górskich Wilków" (bo na ilu zagorzałych fanatyków może liczyć klub porównywalny do śp. Amiki Wronki czy Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wlkp). Dlatego uruchomiano plan B i Wybór padł na miejscówkę, gdzie swoje spotkania rozgrywają Sturm Graz i Grazer AK.
Jeden stadion - wiele nazw
W 1997 r. na miejsce starego Bundesstadion Graz-Liebenau oddano do użytku nowy obiekt, któremu nadano imię na cześć pewnego austriackiego kulturysty, który został Gubernatorem Kalifornii i który w międzyczasie zrobił oszałamiającą karierę w Hollywood jako m. in. Conan Barbarzyńca i Terminator: Arnold Schwarzenegger Stadion Graz-Liebenau. A wszystko dlatego, że popularny "Arni" urodził się w Thal, wiosce na przedmieściach stolicy Styrii, Grazu. Niemniej kibicom niezbyt podobał taki "patron" i poniekąd to zrozumiałe, ponieważ facet kojarzony z ról mięśniaka z giwerą nijak pasuje do areny sportowej. Natomiast gdy w grudniu 2005 r. Gubernator Schwarzenegger wyrzucił do kosza podpisany przez przeszło 170 tys. mieszkańców Kalifornii wniosek o odroczenie kary śmierci zresocjalizowanego byłego bossa gangu "Crips", który otarł się o pokojowego Nobla - Stanleya Williamsa (został stracony niecałe 2 tygodnie przed świętami), rozgorzała dyskusja o zmianie nazwy obiektu. Jej rezultat jednostronnie przyspieszył sam "Arnie", który cofnął włodarzom miasta zgodę na wykorzystanie jego danych osobowych, jeszcze przed rozpatrzeniem wniosku o pozbawienie go wszelkich honorów przez radę miasta. I tak wróciła stara nazwa obiektu: Stadion Graz-Liebenau nawiązująca do jego lokalizacji (coś jak Legia i Łazienkowska lub Lech i Bułgarska). Jednak nie na długo, bo już w lutym 2006 r. podpisano umowę sponsorską z kablówkowym i internetowym potentatem - UPC, a nazwę obiektu przemianowano na UPC Arena (no cóż... skoro była Orange Ekstraklasa). Po jej wygaśnięciu nową 10-letnią umowę podpisano z firmą ubezpieczeniową Merkur Versicherung i tym razem zmieniono nazwę na Merkur-Arena (Bayern Monachium ma swoją Allianz Arenę). Ale bez względu na sponsorów, dla "lokalsów" będzie obowiązywała stara, zwyczajowa nazwa skoro nieopodal Stadionplatz 1, A–8041 Graz znajduje się przystanek kolejowy Graz Stadion Liebenau Bahnhof i przystanki tramwajowe Stadion Liebenau.I tak swoją drogą wyobrażacie sobie by Roma rozgrywała swoje mecze na np. UniCredit Arenie albo... McDonalds Arenie?
Komentarze (6)
też jakoś w ten szybkie poswtanie tego stadionu wierzyć mi się nie chce