Aktualnie na stronie przebywa 28 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Tak jak trzy dni temu cieszyliśmy się ze szczęśliwego zwycięstwa nad Fiorentiną, tak dzisiaj cieszą się piłkarze i kibice z Werony. Tym razem to przeciwnicy Romy wywalczyli zwycięstwo w ostatnich minutach, choć przebieg meczu i sytuacje bramkowe, wskazywały że bliżej zwycięstwa byli Giallorossi. Ostateczny wynik tego spotkania, ani choćby gra, z pewnością nie zadowoli ani kibiców ani piłkarzy. Strata trzech punktów w takim meczu "u siebie" może znacząco utrudnić walkę o upragnione miejsce w europejskich pucharach.
AS Roma - Chievo Verona 0:1
0:1 Thereau 90'
ROMA (3-4-1-2) Lobont; Marquinhos, Burdisso, Castan; Piris (55' Florenzi), De Rossi, Pjanic (72' Lamela), Dodò; Totti; Destro (78' Bradley), Osvaldo.
Ławka: Goicoechea, Svedkauskas, Todoridis, Romagnoli, Marquinho, Taddei, Perrotta, Tachtsidis, Lopez.
Trener: Andreazzoli
CHIEVO (5-3-2) Puggioni; Frey (69' Sardo), Andreolli, Dainelli, Papp, Dramé; Hetemaj, Luciano (73' Seymour), Cofie; Thereau, Stoian (83' Vacek).
Ławka: Ujkani, Squizzi, Sampirisi, Jokic, Farkas, Guana.
Trener: Corini
Sędzia: Peruzzo ze Schio
Kartki żółte: Piris, Luciano, Stoian, Papp
Komentarze (67)
3 punkty zdobyte w ostatnich dwóch meczach to i tak więcej niż 1 punkt, na który zasłużyliśmy.
Jak jedynym lekiem na grę ma być wrzucanie długich pił, gdzie rywal ma trzech, wysokich środowych obrońców, to ja dziękuję. Sytuacje? Z gry, zespołowo, jedna, ale tylko dlatego, że Destro chciał mijać obrońcę, napatoczył się Dodo i miał piłkę. Totti uderzał desperacko z dystansu i piłka po rykoszecie poleciała na poprzeczkę. Do tego Destro głową, ale to po rzucie rożnym.
Tragedia to, co zagraliśmy. Dodo jest za cienki nawet na primaverę, a Piris to drugi Jose Angel. Do tego wciąż słaby Pjanic, który może po prostu tak słaby jest i tyle. Może więcej nie da się od niego wymagać? I De Rossi, który bez trzymania za rękę przez Pirlo czy Pizarro jest słabszy w Serie A od takiego pospolitego Hetemaja. Pjanic go nie wspomoże, bo jest słaby. Do De Rossiego trzeba dokooptować na przyszły sezon kogoś dobrego, to i Daniele się ogarnie.
Dodó - jeździec bez głowy, póki co poziom Serie B
Bradley - łysy parodysta, koleś gra 15 minut i notuje prawie same straty, gra długie lagi tam gdzie w powietrzu króluje Drame, myślenie wyłącza chyba jak wchodzi na boisko :/
Banda amatorów
Sorry, ale mamy już w tej chwili lepszych wychowanków, DeRossi powinien się obudzić i zdać sobie sprawę z tego, że sam się stawia w sytuacji gracza niepotrzebnego, mało tego, szkodliwego dla zespołu.
Dograjmy ten, kolejny, żałosny sezon do końca, niech się dzieje wola nieba w finale i oby nam sprzyjała.
I obiecujmy sobie wielkich rzeczy w następnym po zatrudnieniu Mazza... Di Francesco? A może Pioliego?
No ale nic, jesteśmy kibicami Romy, dla nas do standard przecież ;) powinniśmy się przyzwyczaić, a ciągle boli.
Jeśli przegramy w finale...
Nie chcę krakać.
Z Milanem i Napoli niech się nawet nie silą na sprawianie pozorów. Niech przygotowują formę na merdasów, to jest teraz istotne.
DDR i Bradley grają tragedię, aż żal było patrzeć...jak ktoś słusznie napisał trzeba kupić pomocnika który poprowadzi Daniele za rączkę, a Bradley jakby miał honor to sam powinien odejść...
Niestety, ale nietrudno przewidzieć wynik finału CI, oglądając taką ROMĘ. laziuchy rozniosą te panienki, byli blisko już ostatnio grając w 10, a co dopiero w tak ważnym meczu. Trzeba się będzie chyba wyposażyć w dużo środków uspokajających na finał.
Nie bardzo rozumiem też tytuł pod zdjęciem tygodnia - "niesamowite zwycięstwo nad Fiorentiną" ??
Chyba powinno być: "niesamowicie fartowne zwycięstwo", albo raczej "niesamowicie niezasłużone zwycięstwo" - to bliższe rzeczywistości.
z jednej strony taki Dodo głodny grania szarpie i wariuje ale widać ze brak mu ogrania przy końcowym dograniu a z drugiej grający regularnie Flo, który robi podobny wiatr i tez dupa. Te jego próby strzałów wołają o pomstę do nieba, kolejny mecz w którym wali z całej siły w oko komentatora na trybunach.
napastnicy - Pablo jakby bardziej aktywny ostatnio, wczoraj nawet po skrzydle chodził, dogrywał, a Destro jak zwykle kopie się w czoło
DDR u nas i DDR w narodowej to dwie osobne postaci - tam błyszczy jako ofensywnie usposobiony zawodnik a u nas dostaje zadania defensywne
Podobnie Pjanic.
Obrona pozytywnie choć trzeba przyznać ze przeciwnicy to nie wielcy wirtuozi to jednak po za bramką czyścili dość przyzwoicie.
AA - bardzo słabe zmiany moim zdaniem, nie trafione i nic nie wnoszące.
Teraz mamy wysokie schody do przejścia i trzeba trzymać kciuki żeby utrzymać pozycje pucharową bo finał może nam jej nie zagwarantować niestety.
A reszty to nie ma co komentować. Mam gdzieś mecze z Milanem i Napoli. Oczywiście będę je oglądał, ale nie interesuje mnie jak nasi grajkowie zagrają. Ten sezon podsumowali wczoraj.
Najgorsze że możemy nie łyknąć nawet LE, a tego po awansie do finału się nie spodziewałem. Merdasy z całą pewnością zrobią wszystko abyśmy odpadli, czyli gotowi są położyć się w lidze i postawić tylko na puchar. Do czego są zdolni pokazali już w meczu z Interem dwa? (czy to już trzy?) lata temu.
Zarząd i backroom to wiemy już, że ma ten klub w dupie i poza Sabatinim i może Scalą (bo już na przykład Conti moim zdaniem siedzi i doi kasę za nic) generalnie jest do kasacji od góry do dołu. Nie ma się po nich czego spodziewać, włącznie ze spodziewaniem się sensownego trenera.
Dziwi mnie natomiast mocno marazm znanych podobno z temperamentu kibiców rzymskich z jednej, no i oczywiście Franka z drugiej strony. Nie może porządnie opierdolić kolegów? Nie zależy mu? Bo w opowieści o wstydzie mojego ulubieńca DDRa to ja nie uwierzę, ale Totti kilka razy zaprzepaścił dla Romy REALNE propozycje klubów piłkarsko, co tu dużo mówić, lepszych.
Dlaczego został? Przecież nie przez pieniądze i zaszczyty bo po 2001 roku musiał mieć świadomość swoich i klubu perspektyw, i tego, że bez trudu mógł znaleźć "lepsze" zatrudnienie. Ano pewnie dlatego, dlaczego tacy goście jak ja dalej kibicują Romie mimo ciągłych właściwie rozczarowań: ze względu na pewne szczególne podejście do tego, czym jest klub, które poza Romą, spośród dużych klubów to może jeszcze w Juve i MU można było znaleźć do niedawna.
I nie wyobrażam sobie po prostu, żeby nie łapał po takich spotkaniach w*****, takiego porządnego, z obijaniem ryja ludziom, którzy powiedzą o słowo za dużo w szatni. A tymczasem właściwie nic się nie dzieje. Tego nie rozumiem.
Amerykanie siedzą sobie za granicą i nie bardzo się tym wszystkim interesują, co mnie dziwi, bo ich kasa jest wywalana w błoto. No ale to nie mój hajs, więc co mi tam.
Baldek jest chyba tylko po to, by- jak to gdzieś Omen napisał- szukać tuneli między zębami Lopeza, i pewnie po to by był ktoś, kto wyjdzie ładnie na zdjęciu w prasie.
Sabat przepieprzył ponad 100 baniek, z czego może 30 nie było wyrzucone w błoto. W dodatku rozwalił jedną z najlepszych linii pomocy w lidze, a ściągnął takich zawodników od których ja lepiej piłki rozdzielam.
Piłkarzy też mamy fajnych, ale do gry w reklamówkach Najków i innych Wolkswagenów, bo Bradley, Piris, Goiko, Dodo, Taxi powinni sprzedawać bilety na Olimpico. Pjanic Steku Destro podobno mają potencjał, który jest jak Yeti- ktoś go podobno widział. De Rossi ma psychikę 5- latka i im prędzej odejdzie tym lepiej dla wszystkich.
A narzekanie na Zarząd się - u mnie - bierze się z utraty cierpliwości. Nie narzekałem wcześniej, bo w ogóle rzadko piszę, raczej wolę czytać co inni mają do powiedzenia.
A że Zarząd jest tutaj zasadniczo winny to dla mnie rzecz oczywista. Jak szwankuje wszystko, to - przy włoskim stylu zarządzania drużyną - musi oznaczać winę Zarządu, bo trener nie ma tak znów wiele do gadania, jest praktycznie tylko administratorem tego, co dostanie i odpowiada jedynie za wycinek tego, co u nas nie działa.
Tak to nie działa. A jak już chcemy być dokładni to np. taki Marcos nie był pomysłem Sabatiniego, tylko dostał cynk od jakiegoś eksperta czy innego agenta.
Wracając do sedna, wszystkie transfery są Sabatiniego, nie ma czegoś takiego jak wymysł Enrique czy Zemana, co najwyżej Bradley jeśli naprawdę był wymysłem Amerykanów, no bo szefostwo ma tu ostateczny głos. Jednak w wypadku propozycji trenera Sabat może jak najbardziej odmówić, ba nawet powinien to zrobić, bo to on jest od transferów nie trener, trener jest od prowadzenia drużyny. Już była ciekawa dyskusja na forum o tym.
Tutaj widzę dalej panuje śmieszne przekonanie, że trener cokolwiek ma do gadania przy transferach, w Anglii tak, ale tutaj mamy Serie A i za transportowy, czyli Sabatini, plus właściciel/prezes klubu typu Moratti, który wykłada grubą kasę na transfer i mówi do swojego dyrektora, żeby mu sprowadził np. taką i taką gwiazdę to wiadomo, dyrektor nie może odmówić szefowi.
Oczywiście to nie tak, że Sabatini leci gdzieś negocjować transfer, wyciąga klubową kartę kredytową i płaci np. 17 milionów za Osvaldo. Transfery i takie sumy muszą być przedyskutowane przez pozostałych dyrektorów, ale transfer idzie na konto Sabatiniego. Jak piłkarz wypali to dyrektor sportowy otrzymuje zasługi, jak nie wypali to dostaje mu się.
Grubo ponad sto milionów zostało wydanych, a zespołu dalej nie ma, więc skończcie bredzić, że Sabatini nie jest taki zły, bo w normalnym klubie już dawno poleciałby na zbity pysk.
"... tutaj mamy Serie A i za transfery odpowiada niemal wyłącznie dyrektor sportowy, czyli Sabatini...".
Nie rozumiem ludzi,którzy tam pracują..
Nie rozumiem piłkarzy tego klubu..
Po pierwsze polityka była jedna odmładzać piłkarzy,kupować utalentowanych graczy,którzy mają swój poziom,ale mam do tego zastrzeżenia. Czemu Sabat poluje na graczy z Brazylii czy ten kraj jest jedyny na świecie ? Wszędzie są graczy warcy uwagi i którzy by pasowali do nas,ale po co lepiej ściągać wynalazki z Brazylii i poźniej pluć sobie w brodę za wydane grube milony !
Po drugie klub znajduję trenerów z za przeproszeniem z dupy ! Bo Enrique kto to jest wgl.,że trenerował młodzieżówkę Barcelony to jest wstanie prowadzić klub o takiej tradycji i wielkości jak Roma ?
Zeman i jego taktyka 4-3-3 ciągle atakować i atakować,a bronić to nie potrzeba..
Czemu nie szukają trenera z jajami,który by zmienił diametralne tą drużyną i żeby ta drużyna walczyła się o Ligę Mistrzów ! Zarząd jest zły !
Po trzecie zawodnicy rozumiem każdemu przydarza się kiepski występ i dzień,ale bez przesady,żeby cały czas..
Mam tu na myśli gwiazdy w stylu:
Balza-wielki transfer miał być,super zawodnik,a tu proszę zmarnował się chłop u nas..
De Rossi- to nie ten sam człowiek,który grał na Euro 2012,gra nie raz dobrze,a nie raz robi takie cuda jak wczoraj..
Pjanic- młody talent,a gra średnio nie tak porywająco jak w Lyonie,czegoś mu brakuje..
Dodo-tego chłopaka kompletnie nie rozumiem,on gra w piłkę czy tej piłki się boi,bo gra źle, nie raz ma jakieś przebłyski,ale żadko..
Bradley-amerykańska gwiazda,która gra tak,jak by się jej nie chciało..
Możecie mnie krytykować,ale to jest moje zdanie o tej sytuacji co teraz jest. Wiem mądry nie jestem,ale głupim też nie jestem więc coś w głowie mam..
Pozdrawiam wszystkich Romanistów :)
Jakby kolega był uprzejmy przeczytać mój post do końca, to w trzecim akapicie piszę wyraźnie i zgodnie z kolegą, że trener nie wyczerpuje odpowiedzialności za klub we włoskim systemie. Ale to nie jest tak, że nie ma w ogóle wpływu na politykę transferową i że nie może sobie kogoś zażyczyć. Capello miał (i pewnie ma dalej) konkretne wymagania co do transferów, bez których po prostu odmawia roboty. Wielu trenerów, zwłaszcza z nazwiskiem, ma tę cechę - również na rynku włoskim.
Można oczywiście rozliczać Sabatiniego surowiej i nie widzę w tym problemu, ale per saldo myślę, że gościu się zna na swojej robocie i gdyby - i tu jest właśnie sedno odmiennego naszego poglądu, jak sądzę - miał przekazaną sensowną wizję gry to by do niej był w stanie dobrać dobrych zawodników. Więc raczej chodzi o trenera z wizją, która nie jest patologiczna, niż o gościa od transferów.
Mamy dobrzych pilkarzy, na poczatku sezonu rozbilismy Inter, potem pogromilismy Milan, ogralismy Fiorentine, pokazalismy ze i Juve jest do ogrania, no ale jak grac przeciwko ogurkow to mamy w dupe...
Palermo w domu wygralo tylko 5 razy z 17, ale Rome postawili na kolany.
Grajac u siebie Chiewo wygralo 6 z 18, Roma wsrod 6.
Bologna na wyjezdzie 4 wygrane z 18, Roma wsrod 4.
Jezeli jeszcze odjac 3 punkty, ktore zostaly nam podarowane przeciwko Cagliari bylibysmy 7 w tabeli
To, że Enrique przyszedł z Angelem i Bojanem to nie jest wina Sabata? On jest odpowiedzialny za ściąganie piłkarzy, także za sieć scoutów i agentów, powinien był to wszystko przeanalizować i zobaczyć, że piłkarze są do dupy i powiedzieć - nie. Ma do tego święte prawo, a nawet obowiązek. A że kierunkiem była liga hiszpańska? To akurat raczej przez wzgląd na ten genialny projekt - Drugą Barcelonę. Powiedz mi gdzie szukać piłkarzy do drugiej Barcelony jak nie w Hiszpanii? Równie dobrze Enrique mógł przegrać z kretesem kilka pierwszych spotkań i wylecieć z hukiem z Rzymu, a piłkarze muszą zostać w klubie. Dlatego to dyrektor bierze na siebie piłkarzy których ściąga.
Capello jak sam zresztą dobrze zauważyłeś to konkretne nazwisko, podejrzewam, że taki Mourinho też miał więcej do gadania w Interze. Jednak rola przeciętnego trenera w Serie A kończy się na tym, że powie dyrektorowi sportowemu, że potrzebuje np. środkowego obrońcy i dyrektor sportowy ściąga mu takiego obrońcę, nazwiska to już jego domena, koniec kropka. Enrique i Zeman to żadne trenerskie nazwiska. Pierwszy dopiero co zaczął przygodę z tym zawodem, a drugi jest bardziej znany z tego, że jest znany, niż z osiągnięć trenerskich.
Co do Sabatiniego jak fachowca w swojej pracy, to ja tego nie neguje. Wystarczy popatrzeć jakie nazwiska ściągnął do Serie A kiedy pracował w poprzednich klubach. W problem tym, ze to były mniejsze kluby niż Roma, z dużo mniejszymi aspiracjami i budżetem. Piłkarzy kupowało się za małe pieniądze, a sprzedawało za duże. W tym jest dobry, potrafi sprowadzić młodych utalentowanych za małe pieniądze, na których klub jak Palermo zarabia i interes się kręci. Roma potrzebuje kogoś o innym profilu, kogoś kto będzie umiał zbudować drużynę walczącą o tytuły. Sabatini się do tego nie nadaje, udowodnił to przez 2 sezony. Szkoda kolejnego sezonu.
zapatrzonym w Sabata nie wytłumaczysz, ja juz od tamtego sezonu pisałem,że nasz maestro od transferów jest poprostu do dupy. Niech dalej ściaga nam Dodów i Pirisów, naprawde, takich graczy nam naprawde brakuje!
to z tego taka beka wczoraj była
hahaha :D:D:D:D