Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Do szóstego meczu musieliśmy czekać na wygraną zespołu pod wodzą Luisa Enrique. . dośrodkowuje prosto na głowę OsvaldoPomimo słabej gry Roma dowiozła wynik, który ustalił w pięćdziesiątej minucie Osvaldo strzałem główką. Miejmy nadzieje że po tym zwycięstwie Roma nabierze wiatru w żagle, zacznie seryjnie zdobywać punkty i radować oczy piękną grą.
W porównaniu do meczu z Sieną pierwszej jedenastce Romy zaszło kilka zmian. Perrotta został przeniesiony z prawej obrony na środek pomocy, a w defensywie zastąpił go Rosi. Na środku obrony zamiast Burdisso niespodziewanie zagra Heinze, a ostatnia zmiana w stosunku do poprzedniego meczu to Borini w miejsce Borriello.
Mecz rozpoczęła drużyna gości. Pierwsze piętnaście minut nie wyglądały za ciekawie. Grę można opisać jako kopaninę w środku pola z kilkoma faulami. W 16 minucie Galloppa podaje do będącego na wolnym polu Giovinco. Gdyby młody Włoch lepiej przymierzył mogłoby być groźniej, jednak po strzale z woleja piłka minęła bramkę.
Około dwudziestej minuty Giallorossi przypomnieli sobie chyba meczowe założenie i uspokoili trochę grę. Nic jednak z ataków Romy nie wychodzi, albo dośrodkowania nie trafiają do adresatów, albo dobrze grający obrońcy Parmy przejmują piłkę. W 28 minucie po wyrzucie z autu Floccari traci piłkę ale przejmuje ją Giovinco, który choć miał dużo czasu na strzał, zrobił to niedokładnie i niecelnie.
W 35 minucie Kjaer za faul na Modesto dostaje żółtą kartkę. Cztery minuty później groźna sytuacja pod bramką Parmy. Z dystansu strzela Totti, piłkę odbija bramkarz ale pod nogi Osvaldo, który niestety nie wykorzystał tak dogodnej sytuacji. W końcówce meczu Kjaer o mało co nie wyleciał z boiska, nie grał w tym meczu zbyt rozważnie. Zaraz po zmianie połów, został zastąpiony przez Burdisso.
Drugą połowę rozpoczęli gospodarze, jednak pierwsze minuty należały dla Giallorossich. Roma bardzo wysoko grała pressingiem. W jednym ze starć ucierpiał Rosi, operator kamery pokazywał na przygotowującego do wyjście Cassettiego. W 50 minucie GOOOL. Zaraz po powrocie na boisko, Rosi z głębi pola dośrodkował w pole karne. Tam do główki doszedł Osvaldo i pokonał bramkarza Parmy.
Po strzeleniu bramki Roma dalej prowadziła mecz. Parma starała się stworzyć zagrożenie szczególnie przy stałych fragmentach, ale żadna z posłanych piłek nie znalazła drogi do bramki. W 61 minucie po ziemi strzelił Osvaldo, niewiele brakowało a piłka minęłaby słupek strony, od której byśmy chcieli. Od 70 minuty zaczęło być pod bramką Romy bardziej gorąco. W 71 minucie groźnie strzelał świeżo wprowadzony Jadid, Lobont musiał łapać piłkę na raty. Minutę później dobrą sytuacje miał Biabany ale nie trafił w bramkę.
Ostatnie minuty regulaminowego czasu należały do Parmy. Zawodnicy Romy nawet nie kwapili się specjalnie pod bramkę gospodarzy, poza kilkoma pojedynczymi akcjami, jak np. tą Bojana z 75 minuty, gdzie wpadł w pole karne i strzelił w ręce bramkarza.
Po upływie dziewięćdziesięciu minut sędzia doliczył pięć kolejnych. W tym czasie dwa razy było bardzo blisko wyrównania, kiedy obrona Romy grała bardzo niesfornie. 93 minuta w polu karnym piłkę dostał Giovinco, zupełnie nie kryty, który chciał podać do któregoś z kolegów znajdujących się w "młynie" przed bramką gości. Piłkę na szczęście wybili obrońcy. Dwie minuty później do dośrodkowania doszedł Modesto, który chciał odegrać piłkę do kolegi będącego przed bramką strzeżoną przez Lobonta. W całe zdarzenie wmieszał się obrońca wybijając w stronę lini końcowej piłkę, którą później złapał Rumun.
Mecz nie oglądało się przyjemnie, ale pierwsze zwycięstwo każdego z nas pewnie cieszy. Dość słabe zawody zagrał dziś Kjaer który mało co nie został usunięty z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Jose Angel był znów aktywny, ale z tej aktywności niewiele wynikało. Romie ciągle z przodu brakuje stylu, nie potrafi stworzyć sobie okazji grając krótko piłką, a do dośrodkowań, jeśli jest celne, dochodzi tylko Osvaldo. Najczęściej Rzymianie strzelają zza szesnastego metra.
FC Parma AS Roma
Posiadanie piłki
40% 60%
Strzały (celne)
8(4) 15(3)
Rzuty wolne
18 14
Rzuty rożne
7 5
Spalone
2 1
Wyrzuty z autu
27 14
Interwencje bramkarzy
2 4
Faule
12 17
Żółte kartki
2 3
FC Parma - AS Roma 0:1 (0:0)
Gole: 0:1 50' Pablo Osvaldo (Roma)
FC Parma (4-4-1-1): Mirante - Gobbi, Lucarelli, Paletta, Zaccardo - Modesto, Gallopa(62' Jadid), Morrone, Biabany - Giovinco - Floccari(65' Crespo)(81' Eduardo)
Ławka: Feltscher, Pavarini, Rubin, Blasi
Kartki: Zaccardo, Giovinco
ROMA (4-3-3): Lobont - Rosi, Heinze, Kjaer(46' Burdisso), J.Angel - Pjanic(78' Simplicio), De Rossi, Perrotta - Borini(68' Bojan) , Totti, Osvaldo
Ławka: Curci, Cassetti, Taddei, Borriello
Kartki: De Rossi, Kjaer, Lobont
Komentarze (52)
Poprawiła się gra w obronie, w przodzie zostało to samo, na środku gorzej niż w poprzednich meczach, ciągłe straty Pjanića i Perrotty. De Rossi też orłem nie był. Dziwię się, czemu zespół, który tak dobrze utrzymywał się przy piłce z Interem nie robi tego w momentach do tego potrzebnych, jak końcówka meczu z Parmą, gdzie sami zepchnęliśmy się pod własne pole karne i trochę w szesnastce się zagotowało.
Dobrze, że Bibiany zachował się jak w Interze czy Sampdorii czyli nie podał.
Gol Osvaldo pokazuje, że jego miejsce jest właśnie w tamtej strefie boiska, a nie gdzieś przy linii bocznej. Wypada więc zmienić to sztywne ustawienie.
Co do graczy, Pjanić trzeci mecz totalne nieporozumienie, jednakże innych opcji nie było, bo Pizarro i Gago kontuzje, a Pączek wiadomo....Choć przy takiej grze Pjanića to chyba nawet pączek zrobiłby różnicę. Kjaer mógł wylecieć w pierwszej połowie. Rosi ładna wrzutka, z kolei w obronie jak Perrotta ze Sieną czyli pytanie, szczególnie w pierwszej połowie: "czy on tam był?"
Dobrze J.Angel, Burdisso w drugiej no i o dziwo Osvaldo, z tym, że w drugiej połowie, gdy grał na naturalnej pozycji. Borini taki jeździec bez głowy, świetne uzupełnienie do Rosiego.
FORZA ROMA i oby wygrana przyniosła jakieś zmiany!
FORZA ROMA!
Wygraliśmy bardziej dzięki spudłowanej setce przez Biabianiego ok 70 minuty, niż dobrej grze czy jakiejś przewadze. Jeśli w kolejnych meczach nasza gra ma wyglądać tak dalej to trzeba sobie kupić wygodną poduszkę...
Jedyna nadzieja to chyba taka że to zwycięstwo przyniesie w nich jakąś wiarę, coś poprawi i gra zacznie się kleić
Kompletnie nie wiemy co robić w ataku. Osvaldo coś tam sobie chyba przypomniał przez moment (bramka), ale już 2 minuty później dostając piękną piłkę niechcący (?) podał ją bramkarzowi Parmy, będąc na siebie wściekłym (wtf!?).
Totti to jakiś taki pseudo-pomocnik. Kompletnie nie wiem co on robi na boisku. Aż żal patrzeć jak dawny mistrz rozmienia się na drobne. Wiele razy dał sobie też w głupi sposób odebrać piłkę - wiecie jak go lubię, tym bardziej zły jestem jak widzę taką jego grę, jak dziś. Straszne.
Pjanić jakoś tak póki co bez rewelacji. Borini też nam się dziś zatarł. Naszego ataku praktycznie nie ma. Za bramkę należy podziękować Panu Bogu, a nie Luisowi, bo ciągle nie wymyślił niczego, co by usprawniło naszą grę z przodu.
Bardzo ładnie obrona. Kjaer trochę ostro, ale bez przykrych niespodzianek. Heinze pewny, to samo Burdi. Rosi na plus, Angel na wielkie oklaski, chłopak nie dość że się bardzo stara, to w odróżnieniu do wielu kolegów jemu akurat wiele wychodzi.
Nawet Lobonta dziś pochwalę, choć nie przekonywał mnie nigdy - dziś zagrał pewnie, ładnie wybronił kilka piłek.
W końcu mamy zwycięstwo, choć mecz przypominał te z naszej 1 polskiej ligi (to nie był nawet poziom Ekstraklasy). Mam nadzieję że po powrocie Pizarro i Gago, a także po dołączeniu Lameli coś się w końcu ruszy.
Jakieś momenty, minutki w tym meczu były w ataku ciekawe, ale żeby zmasakrować ofensywnie jakiegokolwiek (!) rywala trzeba jeszcze dużo, dużo, naprawdę duuuużo pracy i czasu.
Oby do przodu. Forza Roma!
Wynik cieszy bardzo. Bariera psychologiczna zlamana. Aby ow wynik stal sie kamieniem wegielnym pod solidny fundament naszej Roma. Minusy
- Osvaldo gorzej niz przecietny, brakiem stylu gry przypomina Ljuboje z moje drugiej milosci stolecznej Legii.
- Zupelny brak koncepcji na gre. Niepotrzebne marnowanie sil na klepaniu pilki az do znudzenia przed polem karnym przeciwnika.
- Leniwy i nie wychodzacy poza swoj schemat gry Totti. Usypial gre, zwalnial jej tempo, niepotrzebnie i zbyt czesto schodzil z pilka w srodek, malo wlozyl serca w dzisiejsze spotkanie.
- OSPALE I WOLNE powroty z wlasnego pola karnego, co zamykalo droge do dlugich podan, jak rowniez do kontr.
- brak gry skrzydlami,
- zupelny brak podan zza plecy, na tzw. dobieg.
- borini - beznadzieja.
6 spotkań potrzebowaliśmy by wreszcie zdobyć 3 pkt, cierpliwość, dajmy szansę Enrique, na pewno będzie czas na oceny.
Heinze niech się trzyma z dala od lewej strony obrony, bo byle Biabiany bierze go na szybkość. Na środku Argentyńczyk był fe-no-me-na-lny !
Osvaldo już wyrównał rekord Mirka z pierwszego sezonu - 2 bramki. Właśnie ma grać na napadzie, w środku, inaczej traci 80% swojej wartości.
Pjanić powinien pomyśleć nad niektórymi swoimi decyzjami. W odbiorze nawet fajnie, ale niektóre straty... aż strach patrzeć. Myślę, że niedługo się wyrobi, potrzebuje kilku kolejek na załapanie o co chodzi we włoskim futbolu.
Totti ? Pięknie, z małym zastrzeżeniem, powinien szybciej pozbywać się piłki.
Ja tam się ogromnie ciesze z tych 3 punktów mimo że mam świadomość że nasi kopali sie po czołach w tym meczu. Szybkie oceny poszczególnych graczy
Na plus
Totti - grał dobrze ale momentami za bardzo spowalniał gre
Osvaldo - bramka, trudno z nim było wygrać pojedynek
Heinze - po prostu rządził dziś w obronie
Angel - Grał dobrze ale czasami ma dziwne zawahania w ataku
Na minus
Borini - trzeba przyznać że walczy ale cóż z tego? Same faule...
Kjaer - powinien wylecieć z boiska...
Pjanic - kompletnie nic, same straty
FORZA ROMA!
Nie ma się czym emocjonować i nie ma co się podpalać. Gra wyglądała wręcz gorzej niż lepiej. Od samego patrzenia aż oczy bolały.
Dawna Roma która grała bez nominalnego napastnika, a później z jednym albo dwoma, tworzyła sobie więcej sytuacji i strzelała częściej niż ta "ofensywna" włosko-hiszpańska, BarceRoma.
Ja rozumiem że mamy być ja Barca, grać jak oni i w ogóle, ale Katalończycy nie grają tak często do tyłu i przez bramkarza, Luis winień to wiedzieć najlepiej.Do tego nie popełniają tylu błędów przy podaniach.
Moim zdaniem Enrique przekombinował ze swoją filozofią i zbyt skomplikował całą strategię. Zawodnicy są wręcz przytłoczenia nawałem informacji i zdań, przez co też nie grają tak jak zwykle. Do tego dochodzą wieczne kombinacje z zawodnikami na pozycjach.
Wydaję mi się że gdyby Luis zmienił system, pozostał przy posiadaniu i częstej wymianie podań po ziemi, to Roma by "ozdrowiała" i naprawdę nabrała tego nowego "wigoru". Niestety obecnie Roma jest "kaleka" i porusza się o "kulach" a wystarczy że trafi na kogoś mocniejszego taktycznie i technicznie, to jej te "kule" poprzetrąca, a wtedy dupsko będzie zbite.
oj tam, oj tam
Mecz wykonaniu Romy slaby,ale wazne,ze wreszcie 3 pkt!
Moze pojda za ciosem, oby, FORZA ROMA!
MINUSY: Totti za bardzo się cofa do rozgrywania piłki w środku pola, od 70minuty zespół coraz wolniejszy. Borini poza walką nie pokazał niczego szczególnego, Bojan także, Pjanic bardzo dużo strat.
UPŁYNIE BARDZO DUŻO WODY W TYBRZE ZANIM NASZA KOCHANA ROMA ZACZNIE GRAĆ TAK JAK CHCEMY.
Fajne klepanie piłki bez biegania, przeciwnik ganiał za piłką a to doskonały sposób na zmęczenie i wywołanie frustracji. To jest bardzo fajne.
Coraz więcej wyjść do piłki z przodu, kilka fajnych prostopadłych piłek wreszcie zagrali. W pomocy brakowało mi Pizarro - on idealnie nadawałby się do takiej klepki w środku.
W obronie genialny Heinze, doświadczenie, spokój, klasa!
Zabrakło trochę szczęścia w ataku - słupek Tottiego, nietrafione uderzenie Osvaldo etc. Było naprawdę blisko do kolejnych bramek.
W obronie też większych błędów nie było - ostatnie minuty to napór Parmy ale tak naprawdę nic groźnego nie stworzyli - wszystko było wymiatane!!!
Ja widziałem dziś progres, wiecej spokoju, więcej odwagi, lepsza kontrola piłki. Oczywiście do ideału jeszcze daleko i sporo pracy przed nimi ale postęp, zgranie i rozumienie filozofii jest! To już nie było przypadkowe klepanie ale coraz częściej przemyślane zagrania - Giovinco dziś stracił płuca ganiając za piłką po całym boisku - i oto chodzi w tej grze krótkimi i częstymi podaniami aby zabiegać przeciwnika!
cieszy mnie ta radość zawodników po gwizdku, widac było że naprawdę tego potrzebowali, radość Benka na trybunach, uśmiech Luisa. Teraz trzeba to podtrzymać!
Na koniec - Parma na wczorajszy mecz była mega spięta, wiedzieli że Roma jest w okresie w którym można ją ograć dlatego tak cisnęli ale nie ugrali nic i z tego sie powinniście cieszyć malkontenci
FORZA ROMA
Mi sie wydawlo ze bez pilki to oni raczej stali, z pilka zreszta tez...
Kazdy sie cieszy ze zwyciestwa. Ale chyba nie o to w Romie chodzi aby po zwycestwie nad takim rywalem jak Parma ciszyc sie jakby awansowali do finalu LM, bo tak to wczoraj wygladalo...
Takie zwyciestwa to ma byc standard! Bo chybha po to sie wydaje ponad 80 baniek czy ile tam wydali...
Franek jak już któs z moich poprzedników napisal, zwalniał grę i jakoś tak bez serca..
Borini pokazał, że powinien grać Bojan, oczywiście chęci do gry i woli walki mu nie brakuje, jednak jeszcze nie te progi...
Pjanić beznadziejnie ale moim zdaniem spowodowane było to tym że grał za głęboko, to pomocnik który powinien operować bliżej bramki przeciwnikia..
Osvaldo to nie boczny napastnik tylko typowy środkowy killer, gra głową, szybka noga, powinien kolo grać na szpicy bo w poprzednim swoim klubie na właśnie takiej pozycji grał i dlatego tyle bramek nastrzelał...
4-3-3 nie za bardzo się sprawdza, ja bym to zmodyfikował do 4-2-3-1...
-------Osvaldo------
Lamela--Pjanic--Bojan---
..taki atak chciałbym zobaczyć w meczu przeciwko Atalancie, trzeba dać odpocząć Frankowi, a uważam, że Pjanić jako taki ofensywny pomocnik będzie dużo lepszy niż Totti w tym sektorze boiska (nie skreślam Tottiego) ...
a tak ogólnie jest dobrze, potrzebne nam były te 3 pkt i to z trudnym przeciwnikiem jakim jest Parma...
zgadzam się w 100% z romanista
nie od razu Rzym zbudowano
"Gdy pojawiają się nowe rzeczy, potrzeba czasu na przystosowanie. W piłce, szczególnie we Włoszech, tego czasu się nie daje. Jeśli nam pozwolą, dokonamy wielkich rzeczy." dajmy im ten czas i cieszmy się każdym, nawet małym sukcesem bez marudzenia i ciągłego narzekania. Trzeba uzbroić sie w cierpliwość i poczekać.
FORZA ROMA
ja też chętnie zobaczyłbym mecz bez Franka. ciekaw jestem na ile jest on ważny dla zespołu a na ile "ciąży".
Na Lamelę trzeba bedzie poczekac jeszcze długo...
FORZA FRANCESCO!
Wiesz jezeli mamy sie jarac pod niebiosa byle zwycieswtwem z ogorkiem bo przeciez druyzna w budowie i sie uczy i nie powinna w zasadzie z nikim wygrac... to coz to za projekt ? smieszne i niepowazne, to juz wolalem biednych Sensich..
Nie popadajmy w paranoje,
Teraz tak jak politycy maja wymowke na "kryzys" to w Romie zawsze sie bedzie mowic bo oni sie jeszcze musza zgrac i nauczyc nowego stylu ?
Ludzie to nie szachy czy matematyka, pilka to jakby nie bylo prosta gra.
Nie chce od razu nie wiadomo czego ale z takim skladem i takimi wydanymi pieniedzmi druyzna powinna byc wstanie wygrywac z ogorkami.
I oby juz od tego momentu tak wlasnie bylo.
Co do Tottiego to mi sie wydawalo wlasnie ze sie troche ogarnia, chociaz fakycznie to ustawienie wydaje sie byc ewidentnie nie pod niego...
pierwsze mecze zaczęliśmy grac w lipcu 2009, pod koniec sierpnia pojechaliśmy na pierwszy turniej towarzyski. ludzie z mniejszym lub większym doświadczeniem piłkarskim - część trenowała coś amatorsko, część tylko podwórkowo
na 6 drużyn zajęliśmy wówczas zaszczytne 6 miejsce, przegrywając wszystko
w tym roku byliśmy na tym samym turnieju, również 6 drużyn i zajęliśmy miejsce 2 przegrywając tylko ze zwycięzcą turnieju.
Różnica polegała na tym, że poprawiliśmy grę, zrozumienie, kondycję, podania i strzały. Potrzebowaliśmy na to czasu bo 2 lata temu była to zbieranina indywidualności a teraz stanowimy zespół który się rozumie, potrafi zagrać na pamięć itp.
Podałem ten przykład aby wyjaśnić po co potrzebny jest czas i radość z wygranych z ogórkami takimi jak Parma. Potrzeba co jakiś czas ucieszyć się z 3 pkt ze słabym przeciwnikiem po to, aby zobaczyć że wkładana na treningach praca ma sens i przynosi rezultaty. Ja wierzę mocno że za jakiś czas - wcześniej lub później - Roma będzie znaczącą marką nie tylko w SerieA. MC mimo gigantycznych pieniędzy też nie wygrywał od razu. Potrzebowali czasu, zmian w składzie aż zaiskrzyło i teraz są mocną marką.
Dajmy im czas i cieszmy się małymi sukcesami w oczekiwaniu na te większe.
Grę bezwzględnie trzeba poprawić.
A gra taka sama jak wcześniej, chyba z 70% procent zagrań do tyłu
Oby od zwyciestwa nad Parma mialo to miejsce w Romie
carminho, corristo.. no wlasnie... cos tej efektownej, barcelonskiej nutki jaka mial dac Luis jak narazie nie widac
ja nie rozumiem jak z takim trenerem mozna wogole podawac do tyl i stac w miejscu, przeciez jako barceloniak powinen ich za to zdrowo opier.... :}
Okres przygotowawczy zaliczyło z Luisem tylko kilku z nowych, większosć przyszła pod koniec okienka lub z kontuzjami jak Lamela który nie zagrał jeszcze nic.
Ja widze progres, mimo wielu błedów i mankamentów które trzeba poprawić to widze zmiany na lepsze, pewniejsze operowanie piłką, nie wybijanie jej na oślep. Cieszy mnie ze Luis nie pozwala grać długich piłek na aferę jak poprzedni trenerzy.
więcej spokoju Panowie, więcej wiary. Będzie dobrze juz niebawem
Do czego to dochodzi, by z grymasem ogladać grę Romy, bo taka brzydka, schematyczna i pokraczna
Trząchało mnie, gdy po raz kolejny i kolejny i kolejny piłka szła do Lobonta, który ładował przed siebie, bo nie było koncepcji, jak zakręcic akcję.
Znów gra w dziada na całej szerokosci srodka pola. Nuda.
Czy jakies ekstra punkty w lidze planuja przyznawać za posiadanie, że tak się na tym skupiaja??
Tottiego piłka chyba wczoraj parzyła, bo oddawał ją byle szybciej, zamiast przytrzymac, spojrzeć i posyłać na dobrą pozycję. Inna sparwa, że możnaby oślepnąć, a i tak nie dojrzeć nikogo, kto by wychodził na pozycję.
Pupil Luśka, Bojan, nadal chyba nie bardzo wie, jaka rolę ma pełnić. Niby jest, ale bez pożytku.
Samolt potrafił tak wytresować przecietniaków Catanii, by ofensywnie pogrywali ze Starą Baba, przyjemnie się taki zadziorny mecz ogladało.
Siwy w debiucie od razu wycisnął z Interu konkretne wyjazdowe zwycięstwo i nowe oblicze zespołu.
Lusiek ładnie gada w wywiadach, wciąz o wiecej czasu apeluje, wszyscy zewsząd go głaszczą i zapewniaja o wsparciu, a Roma, niezmiennie szlifuje się w grze w dziada na srodku.
Zero sygnałow, że w ataku coś się zmienia. Niedługo wszyscy się przyzwyczaja, że Roma ciśnie do 16 metra, a potem ściana.
p.s.. czy na lawce nie ma zasidac 6-ciu zawodnikow ? :>
Tak sobie mysle, iz bardzo milo byloby obejrzec mecz bez nr.10. Sam juz nie wiem czy druzyna gra football pod dyktando nowatorskich metod Hiszpana, czy nad boiskiem unosi sie niepodzielne wszech panowanie Tottiego, ktore niczym ukryta psychomanipulacja, moze nawet nieswiadoma paralizuje druzyne.
Dziekuje,
Oblat.
PS. Simplicio pięknie wygląda... służy mu klimat... mogli by co niektórym podziękować
Można? - Można.
Jakby Enrique był trenerem Atalanty, to by pewnie nie mieli zwycięstwa. Wystawiłby Denisa na skrzydle, Brighiego na prawej obronie i by grali wesoło w środku pola bez stwarzania zagrożenia.
Manfredini, Capelli, Bellini, Padoin, Consigli.
7 'prawie' starych zawodników + nowi piłkarze.
To jest prawie cała pierwsze jedenastka ?
Oblat
Cos w tym jest co mowisz
Nowatorskie metody, to oczywiscie sarkazm. Nie powiem Wiosny Ludow brakuje w naszym ukochanym zespole. Bojan ma przeblyski ofensywnej, ciekawej gry, lecz niestety w obecnym kotle tandety, ospalosci i confusion - przepraszam brakuje mi polskiego slowa - jest trudno mu sie przebic. Ma ten zawodnik ducha rewolucji w stylu gry. Brakuje mu pozytywnego oddziewku kolektywu.
Tez to od dawna pisze, a ze Romie nie idze to sa wymowki ze "trzeba sie zgrac", "trzeba sie nauczyc".
Gdyby Roma wygrywala to nie byloby takiego gadania tylko podniecanie sie Lusiem.
Mecz z Atalanta - bedzie ciezka przeprawa.
I proszę nie czepiać się Osvaldo, był jednym z lepszych na boisku