Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mówi się, że Federico Viviani pozostanie na przyszły sezon w zespole Romy. 22-latek udzielił wywiadu dla GOLD TV, w którym mówił o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Od kogo próbowałeś wykraść elementy gry podczas swojej kariery?
- Od wielu, bardzo wielu.
Luis Enrique?
- Więcej z nim nie rozmawiałem. Kiedy pozwolił mi na debiut, o niczym nie wiedziałem, mówił o składzie zaraz przed meczem.
Jaka to była godzina, przed spotkaniem?
- Przejście pod Curva Sud i trening... Trybuna była pełna, potem grałem z Juventusem, co było wspaniałą emocją. Trudno mi to opisać.
Masz 22 lata, ale miałeś już wielu trenerów. Dla przykładu Stramaccioni ustawiał ciebie na innej pozycji.
- Na początku było ciężko, ale dzięki jego nauce i pomocy, udało się. Nie jest łatwo przejść od trequartisty do środkowego pomocnika, dziś naprawdę mu dziękuję.
Który zostawił ci więcej niż inni?
- De Rossi, trenował mnie w Primaverze i obdarzył zaufaniem. Byli Bertolacci i Florenzi, którzy dziś grają w Serie A. Pozwolił mi grać, wiele mnie nauczył. Gdyby nie drugi sezon w Primaverze... Gdybym nie miał przestrzeni, odszedłbym, ale Conti dał mi dodatkowo podpisać pierwszy profesjonalny kontrakt.
Poza Luisem Enrique był również De La Pena...
- On i De La Pena byli ważni. Chciałem, żeby został, wszyscy chcieliśmy: Ivan był łącznikiem między trenerem i drużyną. Luis Enrique umieścił szybko w mojej głowie grę piłką.
Poczułeś się źle gdy przyszedł Gago?
- To wielki mistrz, przybył z Realu Madryt. Grałem u jego boku eliminacje Ligi Europy: było właściwym pozyskanie podobnego gracza.
Co nie grało z Luisem Enrique?
- Często myślałem o tym co mogło pójść lepiej. Są takie dziwne sezony. Piłka jest piękna również z tego powodu. To miał być taki rok, byłoby jednak pięknie, gdyby został jeszcze przez sezon.
Dla ciebie rzeczy uległy zmianie?
- Nie wiem, wiem, że zablokował mój transfer w styczniu. Wolał, aby rozgrywał mecze tu, niż grał więcej gdzieś indziej.
Twoja ewentualna przyszłość w Romie?
- Mam nadzieję wrócić, Roma jest w moim sercu i mam nadzieję osiągnąć jakąś satysfakcję z zespołem Giallorossich. Teraz jednak chcę jedynie dać z siebie najlepsze co mogę w tym sezonie. Potem, w czerwcu, zobaczymy.
Jeśli Latina wejdzie do Serie A, zostałbyś na prowincji czy chciałbyś zostać?
- W obydwu przypadkach byłbym usatysfakcjonowany: byłoby fantastycznie awansować do Serie A, marzenia by się spełniły. Miasto jest zadowolone, kibice wierzą i nas wspierają.
Z kim z Romy rozmawiasz?
- Często rozmawiam z De Rossim, ale również z innymi. Również z Bruno Contim i trenerem De Rossim.
Komentarze (0)