Aktualnie na stronie przebywa 27 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
W ostatnich tygodniach sprawa nowego stadionu Romy krąży głównie wokół zakupu terenów pod obiekt przez czeskiego przedsiębiorcę, Radovana Vitka. Od kilku tygodni media donoszą, że jest on o krok od nabycia firm Luci Parnasiego i przejęcia terenów pod Stadio della Roma.
Coraz częściej pojawiają się też doniesienia, że wszystko jest już dopięte, a Radio Centro Suono Sport podaje dziś, że transakcja zostanie określona w najbliższych godzinach. Za wcześnie jednak na euforię. Fernando Magliaro, dziennikarz Il Tempo, który przygląda się sprawie stadionu Romy od samego początku, pisze tak oto na swoim blogu: "Potrzeba jeszcze czasu, aby Vitek stał się prawnym właścicielem projektu stadionu i terenów Tor di Valle. Operacje są powolne i złożone. I, dodam, że tak jak w mercato gracz jest kupiony dopiero gdy zostanie przedstawiony (Malcom), tak również w transakcjach tego typu, dopóki nie ma podpisów, dopóty wszystko może zostać zerwane. Z tego co wiem potrzeba jeszcze miesiąca".
"Porozumienie między Parnasim i Vitkiem zostało osiągnięte przed Bożym Narodzeniem. Jednak same porozumienie nie wystarczy. Gdy kupuje się dom, potrzebny jest akt notarialny. Gdy kupuje się firmę, również. I owe akty mają taki ciężar jak długa i złożona jest operacja. Z tego co wiem, Vitek nie ma zamiaru przerywać procesu stadionu. Z tego co wiem, Friedkin nie ma zamiaru przerywać procesu stadionu, aby zaczynać od zera w innym miejscu. Projekt idzie przed siebie w Tor di Valle. Prace techniczne zostały praktycznie zakończone, ale ostatnia mila, której brakuje (bardziej polityczną niż techniczną), będzie musiała poczekać do momentu aż Vitek zostanie właścicielem", podaje Magliario.
Komentarze (0)