Aktualnie na stronie przebywa 35 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
(Tuttosport - M.Bonetto) Scenariusz mercato jest wystarczająco jasny i może być jeszcze bardziej rozświetlony przez problemy ekonomiczne Romy, związane z finansowym fair play, dla której płatność za Bruno Peresa jest jedną z kluczowym zagwozdek.
Giallorossi położyli rękę na brazylijskim obrońcy zeszłego lata na wypożyczenie (1 mln euro) z przymusem wykupu za 12,5 mln euro (plus bonusy 1,5 mln euro). Interesem Giallorossich jest zakwaterowanie Skorupskiego w lipcu w Torino, aby obniżyć znacząco wydatek za gracza z Ameryki Południowej. Polak podoba się bardzo Granacie, ze względu na swoje walory, młody wiek i potencjał. Przyznał pewnego dnia sam Skorupski, że oceni możliwość przejścia do zespołu Toro: "Jeśli Roma wykupi Szczęsnego, moja przyszłość nie będzie w zespole Giallorossich. Chcę grać i nie chcę iść więcej na wypożyczenie. Torino? Szanowany zespół, w każdym sezonie rozwija się coraz bardziej, chce grać w pucharach, jest ambitny. Nie miałbym nic przeciwko grze tam".
Skorupski został poinformowany przez swojego agenta o zapytaniach składanych przez Torno w trakcie negocjacji transferu Iturbe. To prawda, Granata (szczególnie Mihajlovic) obserwują z zainteresowaniem również Viviano. Jednakże negocjacje transferu włoskiego bramkarza byłby z pewnością bardziej skomplikowane, mimo że Viviano, w wieku 31 lat, może kosztować kilka milionów mniej niż 7 mln, na które Roma wycenia 25-letniego Skorupskiego. I którego Roma popycha w kierunku Turynu: to byłby dosyć bezbolesny sposób na drastyczne obniżenie zapłaty za Bruno Peresa.
Na tym jednak się nie kończy. Jak wiadomo obydwa kluby są związane w ostatnich latach uprzywilejowanymi relacjami. Granata pozyskała wcześniej Ljajica (9 mln euro) i potem Falque (6 mln). Teraz wypożyczyła Iturbe (możliwość wykupienia latem za ustalone 12,5 mln euro), wcześniej Castana (nie ma pisemnego porozumienia co do ewentualnego wykupu, ale mówi się o 4 mln euro). Torino podejmie decyzję w sprawie Brazylijczyka i Paragwajczyka po sezonie. Tymczasem od miesięcy Roma obserwuje Basellego, który w tym sezonie napotkał na większy poziom trudności, ze względu na wybory Mihajlovica. Negocjacje będą coraz bardzie gorące między Skorupskim, Castanem, Iturbe i Basellim. Jeśli nie teraz, to wiosną i latem. Nie można zapomnieć w chwili obecnej, że Roma może obecnie jedynie wypożyczać (z przymusem wykupu nie wcześniej niż w 2018 roku).
Komentarze (9)
Dlaczego? Jest to spowodowane ffp (brak przychodow z lm) czy po prostu nie mamy kasy?
Wszystko przez wydatki na transfery w 2011 roku i podnoszenie płac w klubie bez pokrycia w finansach . Wtedy nie było FFP, ale mimo to Sabat mógł się trochę ograniczyć. No ale wiadomo, chciał wszystko wyczyścić i stworzyć swoją drużynę, dlatego co sezon robił milion operacji. Wynik jego zarządzania mamy teraz, gdzie lepiej żebyśmy w ogóle nikogo nie kupili do 30 czerwca 2018.
Sponsora nie mamy, Wind płacił od 5 do 6,5 mln euro w ostatnim sezonie. To przez te lata 20 baniek w plecy.
Nie ma w tym sezonie Ligi Mistrzów.
Same płace wynoszą w klubie 120 mln brutto, przychody, bez pucharów, wynoszą mniej więcej tyle samo.
Spłacamy kredyt zaciągnięty dwa lata temu z banku - 150 mln euro, który mamy spłacić do 2020 roku.
Amerykanie, po wejściu, podnieśli sporo bilety. Niestety odbiło się to znacznie na liczbie kibiców, więc i tutaj jesteśmy teraz na minusie.
Różowo nie jest.
Druga sprawa, na LE też można nieźle zarobić. Wiadomo, że to nie te pieniądze jak LM, jednak ostatnio chyba premie były podnoszone? Pokonać Hiszpanów, spiąć dupy i walczyć, gryźć murawę i do przodu!!!
Co do płac, to nie jest tak? Nie dość, że w piłce występuje inflacja i z każdym sezonem zarabia się więcej, to w dodatku zdecydowana większość tych, którzy mają duże kontrakty to ci, którym takie kontrakty się należą.
Nie ma tutaj 5 mln na rękę dla Boriello, czy 4.5 dla Pizarro - z całym szacunkiem dla niego, ale no za dużo to było, tylko taki hajs jest przeznaczony dla Ninjy, który zasługuje na każdy hajs.
Poza tym no... w dzisiejszej piłce po prostu już takie są realia rynku. Jeśli chcemy być w czubie Serie A to musimy dawać tyle co kluby z czuba Serie A, to przecież i tak nic w porównaniu z tym co często dają nie najlepsze wcale kluby PL.
To nieprawda, że z każdym sezonem we Włoszech zarabia się więcej, bo płace w Milanie i Interze są niższe niż były kiedyś, Juventus podniósł je nieznacznie, Lazio utrzymuje na tym samym poziomie. Tylko my skoczyliśmy z 78 do 118 mln brutto, a pod względem wyników sportowych jest gorzej niż wtedy. Gruba inflacja, o której piszesz, miała miejsce w PL. We Włoszech kiedyś Roma kupowała maksymalnie za 20-25 mln euro i teraz też tego progu nie przeskoczy, bo inflacji we Włoszech jako takiej nie ma, a raczej tyczy się Juventusu. Na 50% wyższe płace za to było nas "stać".
Co do Skorupskiego - niech go przehandlują, ale tylko jeśli zdobyta w ten sposób kasa ma posłużyć do wykupu Szczęsnego