Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dni dzielą nas od rozpoczęcia nowej przygody Francesco Tottiego w Romie, tym razem w roli dyrektorskiej w klubie. Il Capitano udzielił wywiadu dla Roma TV.
Od czego zaczniemy?
- Chciałbym zacząć od zakończenia mojej kariery. Od 28 maja 2017 roku, dnia dla mnie ważnego i historycznego. Ten dzień bardzo mnie dotknął, gdyż był szczególny, będę go nosić w sobie. Trudno będzie wytłumaczyć ludziom odczuwane wówczas emocje.
Zaczyna się nowy etap życia?
- Tak, pierwszy piłkarski jest zakończony, teraz rozpoczynam ważniejszy, dyrektora, mając nadzieję, że będę robił to, co robiłem przez tak długi czas.
Pięknie było grać.
- Piłka jest moją pasją, jest dla mnie wszystkim: zabawą, przyjaźnią, poznawaniem nowych ludzi, jest rzeczą, która dotyka wszystko pozostałe ważne w moim życiu.
Wydawało się, że nie chciałeś, aby 28 maja kiedykolwiek się skończył.
- Tak, myślę, że nigdy nie chciałem, aby ten mecz, ten dzień się skończyły: to było zbyt ważne, znaczące. Zawierało w sobie ponad 28 lat. Boisko dało mi bardzo dużo i starałem się dać wiele ludziom, którzy dali mi tak wiele.
Teraz, to twoje słowa, zaczyna się na poważnie?
- Zawsze było szczerze na poważnie. To dwie różne rzeczy: pierwsza była moją główną pracą, teraz staje się czymś innym, ale z takim samym podejśćiem i duchem, być może jeszcze większym, gdyż posiadam bardzo dużo piłkarskiego doświadczenia i mam okazję pomóc.
Od czego startujesz?
- Od początku, zaczyna się nowa faza i przygoda. Wziąłem czas, aby pomyśleć i zastanowić się, posłużył mi, abym sprawdził i wszedł do tego kierownictwa, krok po kroku, ze spokojem i sprawdził jaka rola będzie mi odpowiadał jak najlepiej. Oddam się w pełni do dyspozycji, od sektora młodzieżowego po prezydenta. To normalne, że zabierze mi sześć miesięcy, rok lub dwa, nie wiem ile czasu będzie mi potrzebne, abym zobaczyć co mogę naprawdę robić.
Chcesz podziękować komuś szczególnie?
- Potrzebny byłby tydzień lub więcej. Dziękuję po trosze wszystkim, przyjaciołom, rodzinie, tym, z którymi się spotkałem, graczom, prezydentom, którzy sprawili, że byłem wyjątkowy dla tego miasta. Dziękuję bardzo i zawsze będę o nich pamiętać.
Jak wyobrażasz sobie przyszłość?
- Różowo, nie jest łatwo myśleć o tym teraz. Niektórzy gdy grają myślą już o przyszłości i tym co mogą robić. Do 28 maja myślałem o futbolu, o bawieniu się na boisku i pomaganiu drużynie. Teraz zmieniam stronę i myślę o nowej pracy. Nie mam czasu na myślenie o tym, co będę mógł robić w przyszłości. Mam szansę pracować w Romie, z Monchim, prezydentem Pallottą, Baldissonim, Di Francesco, ze wszystkimi i miałem szczęście poznać ich mniej lub lepiej. Gdy zmieniasz pracę, musisz zawsze poznać środowisko. Ja mam szczęście znać Romę i Rzym. Wątpliwości dotyczą tego co chcę robić, precyzyjnej roli, której nie chcę mieć teraz. Chcę być wszystkim i niczym: chcę być ważny dla Romy i sprawdzić co chcę robić.
Rozmawiałeś już z kierownictwem?
- Tak, rozmawiałem z Monchim i była to piękna rozmowa: będziemy mieli czas i szansę na lepsze poznanie się. Rozmawiałem z Pallottą o małych rzeczach, które nie były jasne w sprawie tego, co stało się kilka lat temu. Wszystko wyjaśniliśmy, cieszymy się z naszego spotkania i postaramy się wynieść zespół jak najwyżej.
Rozmawiałeś z Di Francesco?
- Tak, rozmawiałem i mamy świetne relacje. Widywałem się z nim dużo jeszcze gdy nie był trenerem Romy: jest wielkim człowiekiem, jednym z wartości dodanych zespołu.
Zatem jak mamy ciebie nazywać?
- Francesco, jak zawsze.
Co będziesz miał napisane na swojej wizytówce?
- Francesco, AS Roma.
Komentarze (6)
Fajnie ze zostal w klubie i oby juz na zawsze bylo "Francesco, AS Roma" chociaz z drugiej strony smutek, chcialbym zobaczycz jeszcze jakies jego magiczne zagranie
Ce solo un Capitano !