Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dyrektor generalny Giallorossich Tiago Pinto wypowiedział się po meczu Roma - Inter. Oto deklaracje portugalskiego menedżera na temat meczu, który na Olimpico został przegrany 3-0:
Jedyna słodka nuta to fani wieczorem....
"Tak, to musi być nasza inspiracja. Musimy pracować, aby byli z nas dumni. Dziękuję im za wsparcie. Nie zawsze widać to po pracy, którą wykonujemy każdego dnia, ale wierzymy w drogę, którą podążamy. Musimy pracować ciężej i tak też będzie po tej porażce."
Mourinho zawsze był numerem jeden w wyciąganiu z zawodników czegoś ekstra, dziś tego zabrakło...
"Nie zgadzam się z tym. Odkąd tu jest, wydobył wiele z zawodników. Dzisiaj nie możemy zapomnieć, że mieliśmy tak wiele trudności, brakuje nam sześciu zawodników. Jestem przekonany, że nadal będzie wydobywał z siebie to, co najlepsze."
Czy spodziewaliście się czegoś innego?
"Myślę, że siedem porażek to dużo, nie spodziewaliśmy się tego. Ale w piłce nożnej mówi się, że to właśnie w trudnościach trzeba wierzyć w swoje pomysły. Mam 100% zaufania do Mourinho i jestem pewien, że osiągniemy nasze cele.
Czy Mourinho jest odpowiednim trenerem do tak długiego projektu?
"Tak, nie mam najmniejszych wątpliwości. Codziennie obserwuję, jak on pracuje i to zaprocentuje. Są momenty trudne, ale właśnie w takich chwilach trzeba być zjednoczonym."
Czy brakuje jakości lub doświadczenia?
"Łatwo jest powiedzieć, że brakuje wszystkiego po trochu. Ale nie uważam, że kiedy przegrywasz, musisz wszystko zmieniać. Moje słowa mogą brzmieć bezsensownie, ale pracuję codziennie w Trigorii i jestem pewien, że to właściwa droga."
Czy powinniśmy oczekiwać czegoś na rynku transferowym?
"Musimy poczekać, są też kolejne okienka, mamy cele w zrównoważonym projekcie. Chcemy się doskonalić, realizując nasze pomysły."
Co sądzisz o wyborach komunikacyjnych Mourinho, który nie chciał odpowiedzieć na nasze pytania?
"Jesteśmy zespołem, wszyscy trenerzy są narażeni i nie jest im łatwo próbować zarządzać emocjami i pomysłami. Dziś to ja muszę wziąć odpowiedzialność, by powiedzieć, że mam zaufanie do wszystkich ludzi, którzy tam są i idźmy naprzód."
Komentarze (31)
Musimy być jak Tommy Lee Jones w ściganym!
...
"No Totnik No Party"
Kluby z top przyjeżdżają do Rzymu jak do jakiegoś Benevento, każdy mocny robi z nami co chce więc z czego mamy być zadowoleni.
Roma została rozj***na przez poprzednich właścicieli i ktoś musi to teraz złożyć do kupy. Wiemy już dobrze, że zwalnianie trenerów co chwilka się u nas nie sprawdziło. Nie lubie Mou ale jest osobą z mocną osobowością i jeżeli on sobie tu nie poradzi, to już nie ma dla nas nadziei.
Jego wybory to też dobrze wiemy jak to jest... sam się kiedyś łudziłem że trener ma coś do powiedzenia ale jak mu rzucą max. 1 nazwisko w okienko to jest super współpraca DSa z trenerem xD Dla Mou to może był ten Patricio właśnie. I defensywnego pomocnika pan Jose chciał. Chciał, ale nie dostał. Czy Szomurodow i Vina to transfery pod Mou? A cholera jedna wie! Każdy DS kreśli takie bajki, a jak potem jest? Potem zwykle się okazuje że sami decydują kto przyjdzie a kto pójdzie. Z Klajferciątkiem też miała być wielka miłość, i jakoś Holender poszedł w diabły, więc trzeba patrzeć na fakty a nie na baśnie dla głodnego kibica.
Ja bym sobie za Pinto nie dał ręki uciąć. Póki co trochę posprzątał (wybierając zazwyczaj najprostszy i najmniej opłacalny dla nas wariant - ale ok, trochę posprzątał), trochę kupił, ale co to są za zakupy? Zaczęło się od Reynoldsa, niby potem miało być lepiej, ale dopiero czas oceni te zakupy. Wszyscy patrzą w stronę Mou. Ja przyglądam się Pinto, bo coś mi u tego pana do końca nie styka. Ale zobaczymy. Nie można nikogo skreślać. Obyśmy się wszyscy mylili, a Roma poszła za rok po scudetto z palcem w nosie.
Ostanie mecze najlepszy w ataku jest nasz wahadłowy ale jednak obrońca Karsdorp, delikatnie mówiąc trochę to słabo wyglada.
Problemem w moim mniemaniu nie są w 100% piłkarze bo nie wierze że po za Pelle i Rickiem reszta nadaje się do sprzedania. Trzeba czasu na spokojnie zbudować drużynę a nie od razu skreślać wszystkich. Gasperini ile budować wielką Atalantę 3 miesiące ?? No raczej nie.
Czyli jak każdy trener Romy przed nim
... i generalnie, jak praktycznie każdy trener. Lol.
No cóż, nie będę ściemniał - zgadzam się ze sławami Tottiego które przytoczył Burdisso. Zresztą na dniach dyskutowaliśmy o tym na czacie. Jeśli Twoje największe gwiazdy to kontuzjowany od lata Spina, walczący cały czas ze zdrowiem kapitan i wyniszczony przez kontuzje, sfrustrowany młody chłopak z bałaganem w życiu prywatnym, to wiedz że potrzebujesz w drużynie jakiegoś giganta. Kiedyś mieliśmy właśnie Tottiego który ratował nam niejednokrotnie tyłek. Ba, również Daniela. To prawdziwy luksus mieć takich gości którzy w dodatku są wiernymi wychowankami klubu, ale taki stan rzeczy musiał się kiedyś skończyć. Obecnie mamy kapitana, niezwykle błyskotliwego w grze, ale i dość kruchego, dlatego trzeba się wspomóc i niestety poszukać kogoś wielkiego. Tylko czy nas obecnie stać na takie ruchy. I nie chodzi mi tylko o pieniądze, ale zwyczajnie o umiejętność dobrania kogoś kto w pełni zabłyśnie w takiej Romie i pociągnie ją za sobą. I tu znowu spoglądam w stronę pana Pinto, bo mam kurczę pewne wątpliwości.
Tutaj nikt po jednym czy 2 meczach nikogo nie spisuje na straty tylko mamy zaraz połowę sezonu to chyba trzeba wymagać czegoś więcej a nie pisać dajmy im rok za rok będziemy pisać dajmy im kolejny rok.
Zaczną grać na miarę oczekiwań to nikt nie będzie wypominał słabszego meczu bo najlepszym na świecie się zdarza.
Cierpliwości, mamy ja, nauczyliśmy się przez tyle lat
a) sędzia kalosz,
b) słabi piłkarze, w ogóle na poziomie spadkowiczów,
c) co za kiep kupił takich słabych graczy latem?
d) inne czynniki, ale wszystko... niezależne od trenera.
Rok temu niedobry był wyłącznie trener, a cała reszta cacy. Dziś nowy Maślakko wbił wielu, że wszystko jest be dookoła, tylko on jest super. Czekam aż dojdzie do tego, że noszeni na rękach Friedkinowie, na których jeszcze nikt tu złego słowa nie napisał, będą kolejnymi winnymi słabych wyników, bo Mourinho zacznie wmawiać, że za mało mu graczy kupili zimą, albo nie takich i nie było pieniędzy.
Pioli z podobnymi graczami ogarnął Milan. I nadal tam grają mocne precle, nie mówiąc już o nazwiskach z czapy na ławce. Kopiący się po czole Kessie i wyśmiewamy m.in. tu na stronie nagle stał się jednym z najlepszych pomocników w lidze. A u nas z nowym trenerem Veretout cofa się w rozwoju i w sumie najlepiej napisać, że on to jest słabszy od Brighiego, jak padło na shoutboxie. A może taki Pioli wycisnąłby z niego dwa razy więcej? Viola gra jakimiś amatorami i Vlahovicem, z których tylko Faraoni i Vlahovic by się nam przydali i ma tyle punktów co my, a nawet więcej. Do tego mają trenera, bywalca wielu słabych klubów. A u nas trener nic nie ogarnie z tego co ma tylko czeka z założonymi rękoma na mega transfery. Aha... No to nie lepiej było wziąć Andreazzolego albo D'Aversę i kupić mu graczy za 500 mln? Albo temu Pioliemu zapłacić dwa razy tyle co ma w Milanie i niech ogarnie to towarzystwo, skoro ogarnał grę Salemakersami, Kessimi, Kalulu, Calabrią, Leao i innymi, których nazwisk nawet nie wymienię? A najgorsze z tego wszystkiego jest deprecjonowanie piłkarzy w mediach, porównywanie do innych, że są słabsi i tworzenie kozłów ofiarnych z tych, którzy w meczu z Bodo/Glimt zarobili na to w mniejszym stopniu niż ulubieńcy trenera. Żaden trener, w żadnym zespole tak nie robi. Każdy piłkarz jest chroniony, choćby odwalił najgorsze. U nas tak i nie sądzę, że to dobrze wpływa na szatnię. A to Villar, Diawara i Borja za nic na trybunach, a to Darboe za jeden mecz na trybunach, a to deprecjonowanie Reynoldsa i Calafioriego, a to Borja wiecznie na trybunach/ławce, a grają ciągle Abraham i Eldor, a to ten drugi w sumie jest elementem "zerowego" ataku z Interem wraz z Zaniolo.
Rok temu z Maślakiem i tym samym, a nawet lekko słabszym składem, bo z bramkarzem amatorem, przygotowywaliśmy się my kibice w każdym meczu z ogórkiem na wygraną. Jak jej nie było, to było wkurzenie na trenera ze strony 90% kibiców i żal jak można było przegrać. Dziś poza jakimś zespołem z Ukrainy to co mecz, niezależnie od rywala, trzeba drżeć o to czy się uda czy nie, nie mówiąc już o jakimś występie na poziomie, których, mimo słabych i średnich wyników, rok temu trochę było. W tym sezonie to przekonująco zagraliśmy na początku z Violą i z Salernitaną.
Miałem nadzieję, że ten trener jednak poradzi sobie lepiej z takimi piłkarzami, a tu okazuje się, że wyniki i gra na takim poziomie jakby grali równie dobrze bez trenera. Oczywiście wierzę, że coś się zmieni, bo wiem, że związani z nim takim kontraktem, jesteśmy na niego skazani.
Cóż. Sprawa jest bardzo prosta - nie masz racji
Drogi José,
Piszę Wam te dwa słowa, ponieważ płyną one z mojego serca, ponieważ płyną z serca każdego prawdziwego fana Romy.
To trudne, José, wiedziałeś o tym bardzo dobrze i my też o tym wiedzieliśmy, wiedziałeś, że to będzie twoje najtrudniejsze wyzwanie, a jednak zaakceptowałeś, odpowiedziałeś na tę przygodę, która na dobre i na złe wzbudziła w tobie emocje.
Wiemy, co czujesz, José, wiemy, że przejście od bycia największym do bycia 6 bramek w plecy boli, jest upokarzające, zużywa cię do głębi, naraża na wiadra gówna od dziennikarzy i pewnie nie tylko, ale wiemy też, że w takich sytuacjach jedyną osobą, która może nas podnieść jesteś ty, i że gdyby to zależało od ciebie, pojechałbyś jutro po mistrzów swoim samochodem, płacąc im z własnej kieszeni, ale przyjąłeś PROJEKT.
Projekt, którego nie zrozumieli ci sami fałszywi fani Romy, projekt, który opiera się na 3 latach, projekt, który teraz sprawia, że czujesz się w totalnym gównie, ale jutro, i jesteśmy tego pewni, doprowadzi nas do chwały.
Jesteśmy z Tobą José, kibice Romy są z Tobą, jesteśmy zjednoczeni, napisaliśmy i pokazaliśmy to, teraz zaczynamy od nowa, mecz za meczem, nie myśląc o tym, co było, a co mogło być.
Czas udowodni, że masz rację, a raczej, że to my mamy rację,
Czas pokaże, że ROMA ma rację.
Murino jest obecnie największą gwiazdą Romy. Wszystkie reflektory skierowane są na niego. Porażki Romy są porażkami Murinio. Każdy jego grymas jest komentowany. Nie dajmy się nakręcić temu medialnemu szaleństwu, starajmy się oceniać każdy mecz obiektywnie, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty.
Wszystko jest tu ważne. Trener? Tak. Ale też DS, kasa, postawa Friedkinów, transfery, niezbudowany stadion, nasza kadra zawodników, kontuzje, wykluczenia, sędziowie. Nie dajmy się zwariować. Przecież jedna z dziesiątek składowych to np. brak defensywnego pomocnika dla trenera. Jest dużo niuansów, bierzmy pod uwagę wszystkie z nich.
Nie ma sensu porównywać Romy z Milanem. Obawiam się że tam jednak pieniądze zostały nieco lepiej wydatkowane, poza tym sam Ibra daje im takiego boosta że szkoda gadać. No i nie od razu Pioli zaskoczył. Zaczęło się od tego że po objęciu Milanu dostał bęcki od Atalanty 0-5, przegrał z nami, z Laczkami, z Juve, więc był dokładnie w takiej sytuacji jak Mou - w tym sensie że kibice spokojnie mogli mówić że Milan na bank dostanie w tyłek od klubów z czołówki.
Dajmy sobie czas. Dajmy czas tym ludziom. Mimo tych wtop. Przecież mnie te porażki bolą dokładnie tak samo jak Ciebie. Starajmy się zauważać wszystkie składniki w tej zupie, a nie tylko tego grzybka z czerwonym kapeluszem
Cóż. Sprawa jest bardzo prosta - abruzzi ma rację