Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po wyeliminowaniu Romy z Ligi Europejskiej, a jednocześnie po kontrowersjach w stolicy, związanych z postawą Spallettiego, nabiera kształtów wiadomość, że właśnie trener Romy ma zastąpić Allegriego na stanowisku trenera Juventusu. I to jest wielce dziwna wiadomość, bo jest wiele wątpliwości odnośnie zakontraktowania Spallettiego, ponieważ nic w tym temacie nie jest zgodne z nawykami czarno-białych. A jednak ...
Spalletti daje nam prawo myśleć o swoim przybyciu do Juve bo Juve jest jednością. Jednością są Nedved, Marotta, Gildia i oni są gwarancją obecności na miejscu, kompetencji, osobowości, doświadczenia. W Romie nie ma niczego z tych rzeczy: prezydent mieszka w Bostonie i pojawia się co trzy, cztery lub pięć miesięcy, najczęściej gdy tematem dyskusji jest stadion; CEO i dyrektor generalny nie mają sił i argumentów by iść skomplikowaną ścieżką trenera i wspierać go; dyrektor sportowy jest początkujący i na pewno nie jest jednością z trenerem.
Dlatego Spalletti publicznie płynie z falami i wyrzuca najgorsze z siebie. On dokucza władzom klubu i fanom i bawi się tematem odnowienia kontraktu z ciągłymi odroczeniami.
Spalletti podkreślał też często różnicę charakterów i mentalności obu zespołów, na korzyść Juventusu. To prawda, właśnie Juve jest w tym temacie solidną firmą i nadal będzie silny. Z takim klubem jak Bianconeri, Spalletti powinien myśleć tylko o jednej dziedzinie. O tym co robi najlepiej. Czyli o wygrywaniu.
Komentarze (7)
Dyskretna różnica jest taka, że Lucek zbyt kocha Rzym żeby tam pójść, nawet kosztem braku wygrania Serie A. Moim zdaniem jest zbyt dojrzałym gościem, żeby zrobić sobie w życiorysie taki ściek - będzie wolał jojczyć i pchać Romę we właściwą stronę mimo idiotycznych władz lub odejdzie do innego kraju.
Forza Spall!
W kontekście słów Spalla, że nie powiedziałby "nie" juve i tego, że na 99% nie przedłuży z nami kontraktu, nie za bardzo rozumiem drugi akapit Twojej wypowiedzi.
Spall od nas odejdzie, no chyba, że Max jakimś cudem zostanie. A szkoda, bo Spall to zajebisty trenejro:|
Oczywiście zarząd musi być przygotowany na jego odejście i mieć w notesie parę nazwisk, a może nawet podejmować jakieś rozmowy przy kawie. Ale to jest ich praca.
A czy pójdzie do Juve? W życiu nie takie rzeczy się zdarzają, więc po prostu musimy poczekać. Póki co gramy Serie A i ten nieszczęsny rewanż z laćją.
Nie widzę naszego trenera w Turynie. Prędzej by mówił takie rzeczy, żeby wywrzeć presję na zarządzie. Przynajmniej bardzo chcę w to wierzyć
Ale zmiany trenera się spodziewam. Jeżeli Monchi in, to Spall out. Dwie różne filozofie.