Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jak potwierdziła w oficjalnym komunikacie Roma, u jednego z graczy Giallorossich potwierdzono pozytywny test na Covid-19. Nie ujawniono jego nazwiska, jak podano, gdyż che chronić swoją prywatność. Gracz, ze słabymi symptomami, przebywa na kwarantannie i przejdzie kolejny test w najbliższych dniach.
Taka tajemniczość to niespotykana dotąd praktyka i może mieć związek z tym, o czym pisze dziś Corriere dello Sport. Z Trigorii wyciekło bowiem, że jeden z piłkarzy w zespole nie jest zaszczepiony, przez co, zgodnie z wprowadzonym właśnie dekretem, nie będzie mógł wybiec więcej na boisko. Nie jest wykluczonym, skoro doszło do utrzymania nazwiska piłkarza w tajemnicy, że to właśnie on ma pozytywny test.
Roma w przypadku niezaszczepionego gracza rozważa różne możliwości. Pierwszą jest rozpoczęcie cyklu szczepień i wówczas mógłby wrócić do gry po 15 dniach od pierwszej dawki. Jeśli z kolei właśnie u tego piłkarza doszło do kontaktu z wirusem, wówczas, zgodnie z nowym dekretem, może zostać odsunięty od gry aż do zakończenia aktualnego lockdownu.
Gdyby doniesienia się sprawdziły, Roma musiałaby znaleźć zastępcę dla gracza w mercato, a także ukarać go finansowo, jak zdarzyło się w listopadzie w Bayernie, gdzie ukarani zostali Kimmich, Gnabry i inni zawodnicy.
Komentarze (49)
Szkoda że ten syf dotyka też sportu...
Czy ktoś tam jeszcze logicznie myśli...
Skoro ta szczepionka jest tak super to ciekawe że przy 55% wyszczepieniu w Polsce, około 40% osób w szpiltach to osoby zaszczepione, fajna ta szczepionka średnio skuteczna...
A jeśli kogoś się zmusza do czegoś to chyba trochę śmierdzi komunizmem.
W innych krajach jest lepiej (jeżeli chodzi o zgodny) bo może nie wykończyli im służby zdrowia ?
A to że eliksir nie działa to wystarczy wysłać oficjalne pismo do szpitala (mają obowiązek odpowiedzi ) a nie słuchać TVN gdzie podają zmanipulowane dane statystyki oparte na całym 2021 kiedy przez pół roku prawie nikt nie był zaszczypawkowany.
"że ochrona zdrowia ludzi poprzez szczepienia to komunizm... Skoro tak, to ten komunizm nie taki zły
Jak nasza "ochrona zdrowia" dziala pokazują statystyki zgonów i liczby pacjentów którzy nie zostali przyjęci na onkologię kardiologię its, bodajże 2 miliony w 2 lata. A jak działa szczepionka też widać zwłaszcza na Zachodzie.
Pomijając fakt że to nie jest szczepionka jak wcześniejsze tylko eksperymentalna kuracja genetyczna.
A to że głupotą i szwindlem jest dawanie jakiś paszportów tylko szprycowaniem a nie ozdrowiencom to chyba nawet argumentów podawać nie trzeba ?
W ZSRR też byly paszporty chyba wracamy do tych czasów tylko ZSRR zmienil położenie.
Bo to jest jeszcze nie tylko kwestia przymusu szprycy ale fakty prześladowania tych którzy tego nie zrobią i zabierania im konstytucyjnych wolności.
Jak ilość ludzi których do szpitali nie przyjęto na leczenie na inne choroby - co też można sprawdzić - jest propagandą to gratuluję.
Samo słowo "antyszczepionkowe" już zawiera w sobie dość prymitywna i obłudną kłamliwą .tezę.
Ja staram się myśląc ale nie tak jak mi każą wielkie telewizje.
Najlepiej kogoś obrażać i starać się wykazać, że jest debilem co ? No najlepiej, ale poziom tego typu argumentacji jest 0. Takie typowe "lewaczenie".
ZSRR uprawiało propagandę że komunizm jest fajny a wszystkich co myślą inaczej tępiło dokładnie tak jak teraz dzieje się z covidianizmem i zamordyzmem sanitarnym.
Pyzatym aby uprawiać propagandę trzeba mieć do tego środki przekazu, ja ich nie mam i nie używam więc kolejna dość absurdalna teza.
Niedługo jak tak dalej pójdzie to faktycznie porównania do ZSRR będą nietrafne bo będą to czasy do których będzie można tęsknic.
Jak ilość ludzi których do szpitali nie przyjęto na leczenie na inne choroby - co też można sprawdzić - jest propagandą to gratuluję."
Niestety, ja mam takie dwa przypadki w domu i rodzinie i dziękuję, postoję, żeby z powodu pozytywnego testu na grypę odmówić leczenia poważnych schorzeń. Chyba tylko po to by wpisać potem do statystyk Covid, jak się komuś umrze. I znam takich przypadków z otoczenia więcej. Ale jak u mnie są dwa w rodzinie, to pomyśleć ile jest takich na świecie.
Ciotka ma raka, miała kilka cyklów chemii, żeby zmniejszyć guza. Udało się, więc otrzymała zielone światło na operację. Stawiła się w szpitalu no i... pozytywny test. Została odesłana do domu, bo rak nie jest ważny, ważny jest Covid i trzeba się modlić o zapalenie płuc i problemy z oddychaniem, by - potem oczywiście - położyć ją na Covidzie, a nie na to co jest chora...
... Efekt końcowy jest taki, że po kilkunastu dniach kwarantanny guz jest nieoperowalny, bo ponownie się powiększył. Chemii teraz przejść nie może, bo organizm by nie dał rady. Tu warto dodać, że po cyklach chemii, jakie miała, mógł ją zabić zwyczajny przeciąg powietrza z okna. Więc Covid przy tym do statystyk jak najbardziej był na rękę. Każdy lekarz, dwa lata temu, przed całą paranoją, powiedziałby, że to przez chemię i słabą odporność doszło do infekcji wirusa i śmierci. Teraz to byłby Covid i coś tam współistniejącego.
O swoim ojcu już pisał nie będę, bo to identyczny przypadek poważnej choroby, której nie leczono, bo z powodu pozytywnego testu został wysłany do domu, w oczekiwaniu, że może się coś tanie, to go będą hospitalizować. To jest parodia, masakra i paranoja.
Także ja mogę bazować na statystykach ze swojej rodziny: kilka zakażeń, zero problemów (nie bagatelizuję covidu, ale tak było). Dwie poważne choroby, z odmówieniem reakcji i lekarzy i leczenia przez pozytywny test. Domniemam, że przy śmierci te osoby dopisane zostałyby do statystyk śmierci na Covid i choroby współistniejące (jak dziadek mojej znajomej). Nie bagatelizuję Covidu, ale olewanie poważnych chorób i potem podpinanie zgonów pod coś innego... Brawo służba zdrowia.
"Wyłącz internet, włącz myślenie"?
Proponuję też wyłączyć telewizję, która wszelkie takie przypadki zamiata pod dywan. I tak, właśnie włączam myślenie na podstawie własnych przeżyć przez ostatnie dwa lata.
Głodny był też ostatnio przykład dziewczyny która umarła na zawał w karetce bo 8 h czekała na wynik testu, groteskowo był ujemny to chociaż zgodnie nie wpisali że "na covid".
Można sprawdzić o ile mniej przyjęto ludzi na onkologię i kardiologię względem poprzednich lat.
Takie rzeczy akurat można sprawdzić tylko w internecie bo przeciez w "mediach" tego nie powiedzą.
Abruzzi nie wiem jak na świecie w Polsce takich przypadków już ponad 200 tys.
Rumulus skoro twierdzisz że trzeba słuchać naukowców to polecam słuchać ich wszystkich a nie tylko tych których ci telewizja pokazuje.
Przypomnę tylko że każdy wirus mutuje w kierunku jak największego rozmnożenia i mniejszej śmiertelności więc skoro teraz jest "zastraszajaca" liczba zgonów wśród wszystkich chorych sięgająca 0,02 % to w końcu będzie ona jeszcze mniejsza i jeżeli w ogóle ten przymus miałby cokolwiek zmie ić to powinien zostać wprowadzony na samiutkim początku.
Oczywiście z przymusem ni3 chodzi o ochronę ludzi tylko o wprowadzenie paszportów. Jestem dumny, że żyje w Polsce gdzie ludzie nie są aż tak zmusztrowani i łatwowierni jak na zachodzie.
Jeśli wprowadzą paszporty to możliwe, chociaż nie wiadomo na pewno, że będzie to koniec wolności już na amen. Po tym jak będą tam wpisywać czy już ktoś jest GMO czy nie to następnym krokiem będzie wpisywanie reszty chorób tj. Grypy, świnki, HIV, itd. Na końcu nawet ze sraczką w dokumentach będziemy chodzić, a jeśli ktoś nie widzi konsekwencji takiego postępowania jest bardzo krótkowzroczny.
A co do mutowania wirusów masowe szczepienia powoduje że mutują szybciej.
Inna też trochę ideologia podszywająca.
Oby się nie skończyło jak dawniej..
W liczbie zakażonych nie ma wielkiej różnicy ok 600000 do 500000, przy połowie zaszczepionego społeczeństwa to niezbyt imponująca różnica...
Za to w liczbie zgonów jest 4, czy 5 tysięcy mniej, to jest prawie połowa.
Więc może jednak tą najważniejszą funkcję ochrony życia szczepionki spełniają. Chodź znajdą się tacy co będą dane podważać, że ponaciągane.
Specjaliści mówili, że 60-70 % zaszczepionych Covid przestanie być problemem, nabierzemy odporności, a tu ponad połowa zaszczepionych i końca nie widać.
Jeśli chodzi o ilość zgonów w Polsce to oczywiście że w 2021 jest ich więcej.
Oczywiście mówimy o zgonach bez chorób współistniejący bo tylko takie porównanie ma sens. Chcoiaz testy PCR są szemrane i CDC amerykańskie po cichu się z nich wycofuje bo stwierdzili że nie odróżniają covid od grypy, co foliarze i pseudo naukowcy mówili już rok temu ...
https://pawelklimczewski.pl/wp-content/uploads/2021/12/obraz-37.png
Poza tym trzeba patrzyć na ilość zgonów całościowo i zauważyć wyrwe jaka się pojawiła. Taka wyrwę może wywołać wojna albo atak nuklearny. To raczej powinno dawać do myślenia.
Dodać można że większość zgonów w Polsce tak zwanych na covid to grupa 75+ grupa zaszprycowana w 80%.
Ja nie neguję, że ta szczepiona może pomagać ale warto wiedzieć jakie konsekwencje zdrowotne ona może za sobą nieść. I warto też pamiętać o konsekwencjach polityczno społecznych czyli totalitaryzmie.
A "doradca" premiera rok temu obiecywał że ostania prosta dwie szpryce i raj na ziemi
I USraelu już jadą z 4 dawką ile ich eksperci ostrzegają że takie szprycowanie non stop moze mieć odwrotny efekt. Co potwierdzają badania z bodajże dani że na Megatrona szpryce już nie działają. Na szczęście zjadliwość tego wirusa polega przeważnie na bolu głowy i drapaniu w gardle...
Piszesz że dzięki szczepieniom udało się pozbyć różnych chorób które kiedys były utrapienie zapewne pierwszy przykład z brzegu to Haidiego Medina tj Polio i najbardziej oczywisty, bo tu przypadku ani jednego nie było od dziesięcioleci, przy wyszepieniu około 98% populacji.
Ja mam wątpliwości co to tej szczepionki i jej skuteczności, nie kwestionuje tu wpływu na ilość zgonów tylko zachorowalność a skoro jak kolega wyżej, podał przykład Francji czy Wielkiej Brytanii ilość zachorowań cały czas rośnie mimo wysokiego wyszepienia, to przed czym ta szczepionka ma mnie chronić na pewno nie przed tym że zaraze dziadka, a w mojej grupie wiekowej umieralność pewnie wynosi coś koło 0,05 pozwól że wezmę to ryzyko na klatę...
Zresztą ja akurat ostatnio przechorowalem i przeszedłem łagodniej niż ostatnie przeziębienie. Jedyny dyskomfort to dwa tygodnie pracy zdalnej...
A skoro ta szczepionka jest taka super bezpieczna to dlaczego nikt nie chce wziąć za nią odpowiedzialności ?
Naprawdę myślałem że mamy tutaj mądrzejszych.
"Jedna z najgłupszych rzeczy jakie ludzie dzisiaj mówią jest "wierze w naukę".
Gdyby nauka była kwestia wiary nazywałaby się religią. Zamiast tego chodzi o to aby zawsze kwestionować, wątpić i upewnić się, że za hipotetyczną sprawą nie kryją się duże pieniądze."
Karol Popper
Totnik nauka to nie religia, choć niektórzy tak ja traktują.
Przypomnę że kiedyś słońce kręciło się w około ziemii.
Totnik z mojego wywodu nie wynikało, że wszystkie osoby niezaszczepione przechodzą łatwiej. Napisałem, że część społeczeństwa nie produkuje przeciwciał.
Wg statystyk 20-30% osób zaszczepionych umiera także to nie jest tak, że szczepionka napewno kogoś uratuje. Ale jeśli wierzyć chociażby trochę statystykom to mimo wszystko np. porównując Wielką Brytanię do nas to na wyspach mają więcej zachorowań a znacznie mniej zgonów. Można to zrzucić na służbę zdrowia owszem ale ta liczba rozjeżdża się zbyt mocno żeby to był jedyny powód.
W moim wieku (27l) większym ryzykiem jest przyjęcie szczepionki niż przechorowanie. No i nie jestem wtedy GMO, nie zmniejszam swojej własnej odporności i dłużej zacjowuje przeciwciała bo przechorowanie chroni na dłużej niż szczepionka.
Co poświadcza też fakt że 50% wyszczepili a zdychamy tak jak zdychalismy w 2020 albo i gorzej.
Co poświadcza fakt że najwięcej zgonów jest w grupie 75+ zaszprycowanych w 80%. Generalnie w tej grupie jest największą ilość zgonów co naturalne.
To wszytko się klei tylko wtedy jak założyć że wirus nie jest istotnym czynnikiem wpływającym na statystykę.
https://blogs.mercola.com/sites/vitalvotes/archive/2021/12/20/4-in-5-covid-deaths-in-the-uk-have-been-fully-vaccinated.aspx
Coś nie bardzo te rewelacje wydają mi się wiarygodne. Tu są dane, co prawda za styczeń-październik 2021. No, ale chyba w dwa miesiące nie stanęło wszystko do góry nogami
https://www.ons.gov.uk/peoplepopulationandcommunity/birthsdeathsandmarriages/deaths/bulletins/deathsinvolvingcovid19byvaccinationstatusengland/deathsoccurringbetween1januaryand31october2021
U mnie z wiedzą jest świetnie, dziękuje bardzo. I nie potrzebuję tego ani udowadniać, a przede wszystkim dyskutować tutaj i starać się kogokolwiek przekonać. Wystarczy popatrzeć jakimi wszyscy argumentami się posiłkujecie i statystykami z dupy, które nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość ani na skuteczność szczepień. A jak nie to ktoś rzuci fake newsem albo nazwie prawdziwe statystki zakłamanymi i taka to dyskusja.
Z szurami się nie dyskutuje i tyle. Mogę tylko życzyć zmądrzenia, ale do niego droga biegnie chyba przez ciężkie przechorowanie, chociaż mój branżysta prawie się przekręcił, sam mu wezwałem karetkę do domu żeby go zabrali a i tak trwa w swoich przekonaniach, więc nie zawsze to działa. Przejdźcie się do szpitali i porozmawiajcie z prawdziwymi lekarzami, a nie tymi "niezależnymi" z YT.
Polityka wjeżdżała tu nieśmiało kilkukrotnie, różne były reakcje na to, ale taki ściek powinno się usuwać i piętnować, bo jest to zwyczajnie niebezpieczne (dla Big Pharmy oczywiście, hehe).
Poza tym nie sypie info z dupy tylko oficjalne statystyki i informacje z tv i sieci. Możesz wszystko sprawdzić a jakbyś się wczytał w to vo napisałem wiedziałbyś, że napisałem iż szczepionki mogą pomagać i nawet pewnie pomagają ale nie wszystkim bo każdy lekarz, którego się zapytać powie że nie wszyscy wytwarzają przeciwciała i pewnie to jest powód dla którego ludzie umierają nawet po zaszczepieniu.
Kolejną kwestią jest Twoje podejście do tematu, że nie dyskutujesz. Ja tu nikomu nie pisałem że ma się nie szczepić ale wg tego co napisałeś to sam fakt, że ktoś wypowiada się w jakiś sposób negatywnie, że posiada wątpliwości i wg zastanawia się nad oczywistą oczywistością serwowaną z tv to już oznacza, że jest foliarzem. Sądzisz, że jesteś wystarczająco mądry bo myślisz tak jak większość i wszystkie swoje argumenty opierasz na " Tak bo tak". Psychologia tłumu... ale pewnie i przy tym będziesz uważał, że nie mam racji.
Radziłbym zgłębić temat
Ja już się nadyskutowałem w tej kwestii, nie chce mi się przechodzić przez to ciągle, szczególnie że zawsze czuje jakbym rozmawiał z tą samą osobą, bo argumenty zawsze są te same, oglądacie wszyscy ten sam kanał na YT. Psychologia tłumu, wyłączyć internet włączyć myślenie (ciekawe skąd wy bierzecie informacje, bo raczej nie ze studiów medycznych) i również zakończyłeś absolutnym klasykiem czyli "zgłębić temat"
Ty też kopiujesz pewnie ciągle to samo w rozmowach z innymi, jak wy to mówicie, owieczkami, więc po co mamy to sobie robić
Skoro jesteś taki oświecony wiedzą to musisz niestety przywyknąć do bycia nazywanym szurem, wszyscy wielcy reformatorzy mieli ciężko - Ci co nie chcieli poprzednich szczepień, albo rolnicy którzy uważali że stworzenie kanalizacji to spisek europejskiej zachodniej inteligencji. To też był eksperyment na społeczeństwie. Proponuję więc srać do wiadra.
Pamiętaj - im więcej antyszczepów, tym mniej antyszczepów. Lepiej żebyście to Wy spieszyli się z tym zagłębieniem tematu
Owieczki.. powielasz te same argumenty ludzi którymi ja właśnie próbuje rozmawiać. Ale w jednym masz rację, czas pokaże kto był zbłąkaną owieczką.
W ogóle ta rozmowa z tobą jest jałowa ... a przytaczanie historii o kanalizacji idt jest równie dobre jakbym ja cie porównał do gościa który wsadził se końcówkę od sprężarki w tyłek bo mu powiedzieli że nic mu się nie stanie.
A przeczytanie paru książek nie boli więc nie wiem czemu "zgłębianie tematu" tak bardzo cię ukuło.