Aktualnie na stronie przebywa 48 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Przez dziewięć sezonów w Romie, Rodrigo Taddei miał wielu trenerów, trafiając do serc kibiców Romy. Również jako 34-latek, w tym sezonie, zdołał odwrócić prognozy i wywalczyć miejsce w niesamowitej kadrze Rudiego Garcii, będąc od razu gotowym do gry po kontuzji Kevina Strootmana. Pomocnik Giallorossic udzielił wywiadu dla Corriere dello Sport.
Przeżywasz najszczęśliwszy moment w tej fazie swojej kariery. Jak się czujesz?
- Dobrze, otrzymałem moją szansę na pozycji, która została odkryta, trener obdarzył mnie zaufaniem, od razu poczułem się dobrze. Myślę, że odpowiedziałem pozytywnie na jego oczekiwania.
Garcia przypisał ciebie do nowej pozycji od pierwszych dni obozu przygotowawczego.
- Od razu, odkąd zaczęliśmy razem pracować, powiedział mi, że chce, aby grał na tej pozycji.
Czekałeś miesiące na swój powrót. Długo przebywałeś na boku, ale zawsze pracowałeś z maksymalną koncentracją, nigdy się nie poddając. Jaki jest twój sekret?
- Zawsze myślę o tym, gdzie zaczynałem. Gdzie zaczynałem, gdy marzyłem o byciu profesjonalnym piłkarzem. Gdybym był słabszy pod względem psychologicznym, być może nigdy nie zdobyłbym swojej przestrzeni. Ważna była rodzina, która wspierała mnie w trudnych momentach, gdy nie znajdowałem obok siebie praktycznie nikogo.
Tego wieczora, ta radość po golu z Parmą, pobiegłeś pod Curva Sud, wspiąłeś się na ogrodzenie, aby przytulić kibiców. Co krzyczałeś w ich kierunku?
- To nasze sprawy, to był moment wielkich emocji. Również oni wspierali mnie w najtrudniejszych momentach, miałem okazję im się odwzajemnić. Krzyczałem "forza Roma", widziałem radość na twarzach tych, których miałem przed sobą. To było niesamowite, gdy oglądam te obrazki, nadal mam dreszcze.
Dzięki swojemu doświadczeniu, wtopiłeś się z entuzjazmem w nowy projekt.
- Mam dobre relacje z trenerem, tak jak z każdym, z którym pracowałem. Nauczył mnie wiele, aby pomóc ustawić mnie na nowej pozycji, w wieku 34 lat wciąż można się uczyć. Można się uczyć każdego dnia, wystarczy mieć chęci i świadomość co do wartości tych, których masz przy sobie.
Garcia jest trenerem, który uczy się piłki?
- Absolutnie tak. Jest wszechstronnym trenerem, dla niego nie ma tylko jednego sposobu na grę. Dobrze przygotowuje mecze w trakcie tygodnia, wyjaśnia ci wszystko na temat każdego rywala, z którym się mierzysz. Również z tego powodu Roma odnosi w tym sezonie sukces.
Jakie są obecne cele?
- Myślenie o dobrym zakończeniu tego sezonu. Naszym celem było rozegranie sezonu na szczycie. Nikt się tego nie spodziewał. Zasługą dyrektorstwa jest zatrudnienie wielkiego trenera, który spotkał graczy wysokiej klasy i z wielką dostępnością, gotowych, aby się uczyć. Roma przeżywa sezon bogaty w satysfakcje. Mamy nadzieję iść dalej tą ścieżką, do samego końca.
A twoje cele?
- Myślę, że wciąż mogę być mocnym graczem, mam takie same pragnienia jak gdy byłem dzieckiem, mam nadal pragnienie gry, pozostawania na boisku. Musimy zakończyć dobrze ten sezon, potem zobaczymy.
Niebawem powinieneś rozmawiać z klubem o swojej przyszłości. Kilka dni temu powiedziałeś, że nie chcesz być ciężarem.
- W tym momencie nie chcę mówić o kontrakcie, chcę myśleć o dobrym zakończeniu sezonu, chcę dać z siebie wszystko, jak zawsze, potem zobaczymy. Niebawem klub dokona wielkich rzeczy, zaczynając od stadionu. Na prezentacji przeszły dreszcze mnie i moich kolegów.
Miałeś też okazje na odejście.
- Nigdy nie chciałem opuścić Romy, od pierwszego dnia, gdy tutaj przybyłem. Miałem inne drużyny do wyboru, również dziewięć lat temu, ale czułem, że Roma jest miejscem, gdzie będę szczęśliwy. Nie pomyliłem się. Zaliczyłem karierę godną tych barw i dla mnie, to jeszcze nie koniec.
Czego się spodziewasz po ostatnich kolejkach sezonu?
- Nie jest zakończony, dopóki matematyka nas nie ogranicza, wierzymy. Zmierzymy się z mocnymi drużynami od teraz, do końca. Mamy nadzieję, że zdarzy się dla nas coś pozytywnego.
Wspomniałeś o wyborze dokonanym, gdy byłeś w Sienie. Roma, nie Juve. Masz jakiś żal?
- Nie żałuję niczego, wybrałem mocny klub, który dał mi wszystko, który podarował mi niepowtarzalne emocje.
Z Juve wygrałbyś więcej, z Romą otarłeś się dwa razy o mistrzostwo.
- Nie żałuję niczego. Dla kogoś takiego jak ja, przegranie jednego meczu jest zawsze wielkim rozczarowaniem, wychodzę na murawę myśląc zawsze o wygranej i podarowaniu radości moim kibicom. Z Juve mogłem wygrać więcej, jednak tego, co wygrałem z Romą, nie zamieniłbym na żadne trofeum Juve, z całym szacunkiem dla historii Bianconerich. Mam unikalne relacje z Romą.
Który z trenerów pozostawił największy ślad na twojej karierze?
- We Włoszech wiele nauczył mnie Spalleti. Garcia dał mi tą nową szansę odkrycia siebie na ważnej pozycji. Również u niego dużo się nauczyłem.
Podobieństwa między Spallettim i Garcią?
- Dziś cieszymy się jak kilka lat temu, z wielką dojrzałością i świadomością posiadania wielkich umiejętności technicznych i fizycznych.
Jaki prezent chciałbyś sobie sprawić?
- Chciałbym być o dziewięć lat młodszy, tak aby rozpocząć ponownie moją historię z Romą. Chcę grać dalej. Będę grał tak długo, dopóki ciało pozwoli, potem zawieszę buty na kołku i pozdrowię wszystkich: "to była przyjemność".
Mattia Destro został zawieszony na cztery kolejki.
- Często zdarza się, że karani jesteśmy tylko my, Roma.
Komentarze (5)
Jakby mi to z ust, czy raczej z serca wyjął...
FORZA GRANDE RODRIGO!