Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jak poinformowano dziś na Twitterze AS Romy, w Roma Channel wyświetlony zostanie wywiad z Marteenem Stekelenburgiem. Oto jego wypowiedzi.
MS: Zaczynam się uczyć włoskiego. Rzym jest fantastyczny i czuję się świetnie.
Myślisz, że rola bramkarza we Włoszech jest trudniejsza niż za granicą?
MS: Nie, jest tak samo trudna wszędzie. Od reprezentacji po drużyny klubowe.
Jak Cię przyjęto w Romie?
MS: Fantastycznie. Tutaj jest inaczej niż w Holandii. Doping jest pełen pasji. Każdy mecz to wielkie wydarzenie.
Z Juve zagrałeś świetny mecz. Jesteś zadowolony?
MS: Dosyć. Męczyliśmy się w pierwszej połowie bo golu Daniele. Potem, po przerwie, mogliśmy nawet wygrać. Ale remis z tak wielką drużyną, jak Juventus, to dobry wynik.
Prawdą jest, że dla bramkarza kluczowe znaczenie ma pierwsza interwnecja?
MS: Może tak być, ale nie jest to reguła. Na przykład w meczu z Realem Madryt, gdy grałem w Ajaxie, popełniłem błąd po 20 sekundach, ale potem zagrałem dobrze.
Kogo z holenderskich graczy sprowadziłbyś do Romy?
MS: Nie wiem. Może Huntelaara, ponieważ jest moim przyjacielem.
Czytasz oceny dla piłkarzy w gazetach?
MS: Prawie nigdy.
Co sądzisz o Seijderze?
MS: To fantastyczny piłkarz, ważny zarówno dla nas w reprezentacji, jak i dla Interu.
Opisz nam Van der Wiela…
MS: To jeden z najlepszych bocznych obrońców. Jest jeszcze młody, ale już doświadczony. To wielki piłkarz.
Jak ważny był dla Ciebie Koeman?
MS: Bardzo ważny. Pozwolił mi zadebiutować. Był pierwszym, który zaczął na mnie stawiać.
W Romie ponownie spotkałeś się z Lobontem. Znaliście się już z czasów Ajaxu…
MS: Byłem bardzo zadowolony. Nie widziałem go od 2006 roku. Fajnie było znów się spotkać. Obciął włosy, żeby nie wyglądać zbyt staro [śmieje się – od red.].
Macie trenerów odpowiedzialnych za przygotowanie bramkarzy. A jak układają się relacje z resztą sztabu?
MS: Znaczną część czasu spędzany z Tancredim i Nannim. Przed meczem często rozmawiam z Luisem Enrique.
Wrócimy do finału Mistrzostw Świata?
MS: Wielka szkoda, ale taka jestp iłka. Mieliśmy świetną okazję przy akcji Robbena. Szkoda… Niewiele brakowało.
Powiedz nam coś o swoim hobby.
MS: Liczy się tylko moja rodzina i piłka nożna.
Co dla Ciebie znaczyły derby?
MS: Dla mnie to był powrót po kontuzji, po tamtym kopnięciu w głowę. To był dobry występ, choć oczywiście końcowy wynik nie był zadowalający.
Co powiesz o Totti i De Rossim?
MS: To wielcy piłkarze i wspaniali ludzie.
Kto najbardziej Cię zaskoczył w kadrze?
MS: Nikt. Wszyscy są wielkimi piłkarzami, co wiedziałem już wcześniej po meczach obejrzanych w TV.
Najbliższa przyszłość z Romą?
MS: Walczymy, żeby osiągnąć dobre wyniki i zdobyć trzy punkty także w Neapolu.
Oglądałeś mecz Real-Barcelona?
MS: W tym meczu Barcelona pokazała, że jest lepsza. Ale sam mecz był piękny.
Messi czy Cristiano Ronaldo?
MS: Messi.
Największa radość w Twoim życiu?
MS: Moja żona i mój syn.
Życzenia dla kibiców Romy?
MS: Wesołych świąt dla wszystkich kibiców. Forza Roma!
Komentarze (0)