(Il Tempo - A.Serafini) Wyniki się zmieniają, wątpliwości pozostają. Wygrana rzutem na taśmę z Sampdorią nie może ukryć podwójnej twarzy, którą Roma pokazuje ciągle w trakcie początku sezonu.
To aspekt, o którym Spalletti mówi bez owijania w bawełnę, gdyż aby znaleźć problem, trzeba najpierw się do niego przyznać i potem nad nim pracować: "Silne osobowości, silne poświęcenia, słabe osobowości, słabe poświęcenie. Nie ma innej drogi". To odniesienia do braku charakteru, który jego piłkarze pokazują w określonych momentach meczu, co wyróżnił kolejny przykład zmiany przebiegu meczu, spowodowany wejściem Tottiego: "Ten zespół potrzebuje więcej liderów, potrzebuje innych graczy jak Francesco, wszyscy muszą myśleć, że mogą zrobić to samo i czuć wokół siebie taką samą pewność". Dalej wykłada wszystkie karty na stół: "Roma musi znaleźć absolutnie tego, kto zastąpi Tottiego w sercach osób, w przeciwnym razie nie pójdziemy w żadnym kierunku. Potrzebujemy graczy takiego rozmiaru, aby wytrzymać obciążenie gry ciążące na tym zespole".
Wracając do meczu, Spalletti analizuje różne fazy spotkania, jednak nie poddaje wątpliwości wynik potyczki: "Nie ma żadnej wątpliwości, że zasłużyliśmy na wygraną, ze względu na okazje, które stworzyliśmy w drugiej połowie i możliwość podwyższenia wyniku w pierwszych 20 minutach pierwszej połowy". I podczas gdy w telewizji pokazują powtórki faulu na Dzeko, Toskańczyk przejmuje piłkę, aby wyeliminować wszelką polemikę: "Ten, kto mówi, że nie było karnego, jest przeciwko nam, gdyż faul był ewidentny. Dzeko nie doznał lekkiego kontaktu, a został kopnięty i noga odsunęła się na 20 centymetrów. Zmieńcie kamerę, jeśli chcecie zobaczyć lepiej".
Komentarze (17)
Każdy widzi, że Strootman gra słabo jak na swoje możliwości, które prezentował w pierwszym sezonie w Romie. Trzeba jednak wziąć poprawkę, że gościu jest po trzech operacjach i długiej rozłące z piłką. Jak na te okoliczności nie ma tragedii w jego grze. Zestawiając go z niektórymi asami ze składu i formą całej drużyny, nie ma się do czego przyczepić. Zadzior w grze ma dalej ten sam, potrzeba jeszcze trochę czasu, niech złapie więcej minut w nogach i wróci stary dobry Kevin.
Jego aspekty motoryczne nie pozwalaja juz na taka role jak pare lat do tylu, jednak technika, przeglad pola I blysk powoduja ze wciaz ustalalbym sklad od niego tylko troche dalej od bramki.
A pilkarzy bez charakteru sciaga czlowiek bez honoru, jak wiec ma byc dobrze?