Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Luciano Spalletti pojawił się wieczorem na konferencji prasowej przed meczem z Villarealem. Oto, co powiedział trener Romy.
Odczucia przed meczem z Villarealem?
- Szukamy właśnie takich odczuć jak w meczu z Villarealem, gdyż chcemy grać w takich meczach, musimy być przyzwyczajeni do grania takich meczów. Rozegraliśmy dobrą fazę grupową i teraz stajemy naprzeciwko wielkiej drużyny, aby się z nią zmierzyć, aby przejść ważny egzamin, aby przejść rundę Ligi Europy. Są mocnym zespołem, może się zdarzyć, że gra się lepiej przeciwko wielkim drużynom niż małym. Są dobrze ustawieni na boisku i mają mocnych graczy. Mieli urazy w ostatnim okresie i stracili graczy, ale teraz ich odzyskali, dodatkowo jest też Soldado, który wydaje się, że będzie ponownie do dyspozycji. Tracą mało goli, zostawiają mało przestrzeni na boisku. Jeśli mają wątpliwości czy wyjść oko w oko, wolą wrócić na własną połowę i zamknąć się całym zespołem na 25 metrze. Potem korzystają z szybkiego ataku, z ich szybkości i jakości technicznej, która jest cechą hiszpańskich drużyn.
Zrobisz racjonalne rotacje?
- Tak, to właściwe określenie. Jednak mamy więcej możliwości w poprowadzeniu rotacji. Również ci, którzy grali mniej są graczami, którzy mogą zrobić zastępstwo, bez zbyt dużej utraty pod względem jakości. Fakt, że grali mniej może być handicapem, ocenimy ich, gdy będą grać regularnie. W tym okresie trzeba dokonywać zmian. W ostatnich dniach odzyskaliśmy siły.
Roma może zajść do samego końca? Escriba powiedział, że jesteście jednym z faworytów...
- Jeśli chodzi o ten mecz, myślę, że lepiej byłoby go rozegrać w późniejszej fazie, gdyż są to dwie mocne drużyny. Ich trener chce zrzucić odpowiedzialność na nas, ale ciąży również na nim. Zmienił Marcelino, który jest mocnym trenerem, gdyż mają ambicje. Obydwa zespoły posiadają jakość, trzeba być świetnym od razu jutro, stanąć od razu na wysokości zadania, pokazać od razu jaką posiadamy jakość, musimy absolutnie ugrać jutro wieczorem wynik. Nie mogą tego ukrywać trener i gracze, którzy noszą imię Romy. To będzie piękny mecz do oglądania, na trudnym stadionie, również ze względu na bliskość kibiców, którzy dają coś więcej graczom. Tego szukamy również we Włoszech i dlatego będziemy mieli swój stadion.
Florenzi?
- Byłem w szatni, gdy wrócił z treningu, poszukał mnie i powiedział: "Trenerze, poczułem ból w kolanie". Doznałem szoku. Rozmawiałem z lekarzem i zrobili testy. Istnieje ryzyko, że skręcenie doprowadziło do komplikacji. Rozmawialiśmy wczoraj wieczorem, po kolacji i powiedział, że wątpliwości, odczucia, które miał, nie uległy poprawie. Również dziś rano sytuacja się nie poprawiła. Jest silny, chciał rozmawiać o meczu i starał się przekazać trochę motywacji na mecz. Lekarz powiedział, że trzeba sprawdzić dobrze w piątek, będzie miał dwa dni odpoczynku, aby obejrzeć wszystko w lepszy sposób. Jeśli jest coś, moje myśli kierują się do chłopaka, nie piłkarza. Interesuje mnie reakcja chłopaka, choć jest bardzo mocny.
Zagra Alisson? Taka rotacja będzie miała miejsce przez cały sezon?
- Mogę wam odpowiedzieć, że jutro zagra Alisson, jeśli chodzi o przyszłość, zobaczymy.
Obawiasz się o kolejną operację Florenziego?
- Obawiam się wszystkiego, gdy odczucia chłopaka nie jest dobre, boję się zawsze wszystkiego.
Dzeko jest jedynym naprawdę niezastąpionym graczem Romy?
- Wraz z powrotem Salaha mamy więcej opcji rotacji w przodzie. W tym sensie rotacje mogą się też zdarzyć, w oparciu o wiele meczów, które mamy. Jest niezastąpiony ze względu na cechy, które ma, gdyż nie mamy innego gracza mocnego fizycznie w przodzie, jednak możliwym rozwiązaniem jest lekki atak, z trójką, która atakuje przestrzenie i stara się odebrać piłkę w środku pola. W zeszłym sezonie mieliśmy dobre liczby w takim ustawieniu, imponujące pod pewnymi względami. Możemy być spokojni. Jedyna rzecz, z powodu której nie jestem spokojny, to to, że potrzebny jest kolejny Florenzi, który dałby też rozwiązanie w ofensywie. Na tym boku mamy jedynie Bruno Peresa.
Komentarze (9)
Brazillsson w bramce?
Ale nie sądzę, że jego powrót był przyspieszany, protokół był rozpisany przez tego samego lekarza co w przypadku Rudigera czy Mario Ruiego, a do tej pory raczej można było odnieść wrażenie że Alessandro jest od Nich jeszcze silniejszy.
Zwróciłem uwagę na to zdanie. Kurtuazja? Przejęzyczenie? Czy może wygadał się że zostaje?
Marzy mi się kilka bramek zaaplikowanych na El Madrigal.
Oby do przodu i powrót do Rzymu z tarczą, i dodatkowymi pozytywnymi emocjami na mecz ligowy.