Aktualnie na stronie przebywa 36 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zero z tyłu i skromne zwycięstwo. Tak skończył się mecz Romy z ligowym kopciuszkiem. Piłkarze gospodarzy nie zawiesili wysoko poprzeczki, oddając łącznie 4 strzały na bramkę Romy, ale wszystkie niecelne. Giallorossi natomiast powinni spisać się niebo lepiej, bardziej i skuteczniej zdominować mecz, tak jak przystało na zespół walczący o puchary. Swoją drugą bramkę w lidze strzelił letni nabytek - Mattia Destro.
Pescara Calcio 0:1 AS Roma
Strzelcy:
4' Destro
PESCARA (3-5-2) Perin; Bocchetti, Terlizzi, Romagnoli; Balzano, Nielsen, Togni (73' Soddimo), Bjarnason, Modesto (80' Caprari); Quintero (55' Weiss), Abbruscato
Ławka: Pelizzoli, Crescenzi, Celik, Brugman, Vukusic, Cosic.
ROMA (4-3-3) Goicoechea; Piris, Marquinhos, Castan, Balzaretti; Pjanic, Bradley, Florenzi (69' Marquinho); Destro (78' Perrotta), Osvaldo (87' Tachtdidis), Totti
Ławka: Lobont, Svedkauskas, Burdisso, Dodò, Romagnoli, Lopez.
Sędzia: Gervasoni
46% Posiadanie piłki 54%
4 Strzały 18
0 Strzały celne 6
18 Rzuty wolne 24
4 Rzuty rożne 3
3 Spalone 1
21 Faule 6
3 Żółte karki 2
Komentarze (31)
Teraz Siena, będzie ciężko jakby im oddać ujemne punkty to by byli wysoko ;)
Soddimo- co ta za typ wogóle jest? Gość powinien skończyć z 3 żółtymi i jedną czerwoną, bez jaj, taki rzeźnik, Destro mógł nawet nogę złamać. Wogóle Pescara grała taką hamówę że szkoda mówić.
Brakowało pozytywnego wariata, który wziąłby piłkę i pociągnął ją do przodu, dograł dobrze pod nogi kolegi, uciekł rywalom.
Totti pięknie rozgrywa ale jest wolny. Także on z przodu prędkościowo nie mógł zaszaleć. Oswaldowi się jak zwykle nie chciało, więc jak debil cały mecz stał w miejscu i udawał primadonnę, a Destro który grał na prawej z musu pomimo że sadził błędy pokazał się mimo wszystko z dobrej strony. Trochę drewnianej, ale to on jako jedyny biegał z przodu, on jako jedyny z powodzeniem kiwał przeciwników i on jako jedyny strzelił dziś bramkę.
Choć może trzeba by zacząć od tego że w ogóle chciało mu się ją strzelić. Bo Oswaldowemu nawet tego się nie chciało. Wolał celować w ptaki latające kilometr nad bramką cienkiego jak barszcz Perina, albo kulać się po boisku jak niedopieszczone szczenię. Ogólnie takiej zlewki nie widziałem dawno u żadnego naszego grajka. Ostatni był chyba ze dwa lata temu Vucinić.
Także, pomimo tego że graliśmy w 10, bo baleriny nie liczę, to nie byliśmy jakoś specjalnie gorsi od Pescary. Oni byli równie beznadziejni. Ogólnie mecz w skali ocen szkolnych po pierwszej połowie zasługiwał na dwóję.
Po drugiej połowie myślę że miałby problem z przejściem do następnej klasy, bo graczom obu ekip należy się pała. A raczej Z pały! Żeby wzięli się w końcu do roboty, zasrane nieroby.
Jak można od pół roku grać ze sobą po kilka razy w tygodniu, do tego oficjalne mecze i nie być choć odrobinę zgranym!? Ile piłek dzisiaj było przez naszych mistrzów adresowanych do ich urojonych, zmyślonych przyjaciół, których tylko oni widzieli na boisku i to właśnie im posyłali piłki?
Myślę że za tydzień w Sienie czeka nas tęgie lanie.
W końcu trzeba się będzie przebudzić.
I wcale nie śmieszne jest to, że najlepszą akcję ofensywną w dzisiejszym meczu "a'la Lamela" zrobił w drugiej połowie Castan, który przejechał z piłką połowę boiska, mijając przeciwników jak słupki treningowe.
Beznadzieja, żenada, i starta czasu. Kto nie widział meczu niech się cieszy. Będzie dłużej żył.
To martwi, bo co weekend grać z ogórkami nie będziemy.
Osvaldo chyba musi odpocząć od pierwszego składu, dziś chłop był mizerny i irytujący. Kompletnie przeszedł obok meczu.
Destro za bardzo chce się pokazać, dużo strzelać i to go gubi, musi trochę odparować.
Pjanic, to nie jest ten sam gracz którego pamiętamy z Lyonu czy nawet początku swojej przygody z Romą. Co mu w Rzymie zrobili ?
Na plus jedynie to, ze drugi mecz z rzedu konczymy na zero w tylu, nic wiecej. W prawdzie sila ofensywnego razenia Pescary nie byla jakos nadzwyczajnie specjalna to i tak nalezy pochwalic Castana i Marcosa ktorzy zagrali bezblednie i nalezy o tym wspomniec niezaleznie od klasy rywala.
Na najwiekszy minus to tak jak juz tu wszyscy pisali w trakcie jak i po meczu...Osvaldo. Naprawde, nie pamietam dawno kiedy zawodnik Romy wywolywal u mnie tak wielka irytacje bo inaczej nazwac tego nie umiem. Momentami wrecz zaciskalem zeby ogladajac spotkanie. Podobne emocje dotyczyly rowniez w przypadku Pjanica w ktorego z meczu na mecz wierze juz chyba coraz mniej. Troche nie rozumiem dlaczego Zeman widzac kompletny brak zaangazowania, a co najwazniejsze zagrozenia ze strony Osvaldo nie dal szansy Lopezowi bo moment do tego byl idealny.
No nic, wazne zwyciestwo i strata punktow Fiorentiny. Mam nadzieje, ze jutro Lazio i Inter rowniez sie potkna.
Po dobrym meczu z Torino, dziś chłopaki mieli dużo słabszy dzień. Liczy się, że udało nam się wygrać.
Plus za 0 z s tyłu (po raz kolejny).
Gra była nieciekawa, nawet kiepska, ale byliśmy lepsi od Pescary, a co najważniejsze - zdobyliśmy 3 punkty. To się teraz liczy. Co byłoby mi po pięknej grze, jak byłby remis, albo w plecy, co w tym sezonie już przerabialiśmy.
Juventus też ma mecze że nie idzie, i wygrywają je po 1-0.
Tym którzy już wyrokują jak skończy się mecz ze Sieną gratuluje poczucia humoru. Tam może paść każdy wynik. Zresztą my wygraliśmy, Siena zremisowała, ale na bank zgarniemy bencki, bo najlepiej jest być na nie.
Ktoś powie, co się podniecać - dwie wygrane z beniaminkami to powinien być standard, no ale nie u nas. Oby tak dalej. Z Marquinhosa będą ludzie. Bradley bardzo dobry występ, Destro mimo wszystko na +, przypomina mi trochę Bojana z zeszłego sezonu. Ale Osvaldo... no bez komentarza. Strzela fochy, jakby był nie wiadomo kim.
Drużynowo niestety dostosowaliśmy się do poziomu rywali i gdyby nie Totti, równie dobrze mogłoby zakończyć się na 0-0. To Franek strzelał przy zdobytej przez Destro bramce, to Franek wrzucał Destro na głowę, to Fra dorzucił do Marquinhosa.
Był to typowy mecz na 0-0, w którym zdecydowała jedna akcja. Na szczęście Totti grał w naszej drużynie.
A że mnie dawno nie było i dopiero teraz udało się mi wejść na konto :D Założyłem się z kolegą o 200 zł, że Roma zakończy sezon w trójce. Mamy szanse? :D
Wiem, że nie do tego komenta, ale ja widziałem dzisiaj w Bradley'u osłonę defensywy. Mało widoczny , ale wprowadzał spokój w obronie. Niech się wkręci i będą z niego ludzie!
Najwyższy czas się ugadać .
Nie z Katowic , ale bardzo blisko.
:-)
Jest nas trochę w okolicy, więc spokojnie się dogadamy.
Trzeba się tylko zorganizować!