Aktualnie na stronie przebywa 44 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Mieli dwie zbyt odległe wizje, aby móc kontynuować nadal pracę pod tym samym dachem. Do rozwodu między Walterem Sabatini i Jamesem Pallottą doszło dna ołtarzu transferowym. Były dyrektor sportowy jest przedstawicielem tego, co prezydent uznaje za "starą szkołę", związany z modus operandi zbyt mało otwartym na zmiany wprowadzane przez technologię.
Nowości, które krok po kroku wprowadza w Trigorii potentat z Bostonu, aby sprawić, że kampanie zakupowe będą bardziej "naukowe" dzięki wprowadzeniu danych, statystyk i obliczeń. Według prezydenta Giallorossich przyszedł czas na wprowadzenie do piłki "Moneyball" czyli metody bazującej na danych, którą były menedżer Oakland Athletics, Billy Bane, wprowadził w baseballu i która zainspirowała do nagrania filmu o tym samym tytule z Bradem Pittem.
"Żyję instynktem, nie liczę odbić piłki, Pallotta i jego współpracownicy z kolei kochają statystyki i starają się znaleźć zwycięski algorytm - przyznał Sabatini na konferencji w dniu pożegnania. - Robią spotkania, rozmawiają, ja z kolei jestem podatny na swoje nocne cierpienia, wypalam pięć papierosów i oglądam osobę, aby sprawdzić czy jest dobra czy nie". Podsumowując, nie monitor komputera, ale cały czas dostępny telewizor, aby analizować mecze. Również dlatego, że, jak ostrzega Sabatini, "statystyki pomagają, ale zdradzają". Musi myśleć inaczej niż Pallotta, który, wspólnie ze swoją prawą ręka, Alexem Zeccą, stworzył bazę danych ponad dwóch tysięcy graczy z całego świata, tworząc w ostatnich dwóch latach zespół analityków w Rzymie, wspieranych przez kilku ekspertów od Vancouver po Dolinę Krzemową. Wszystko to nie zapominając o używanym w Trigorii oprogramowaniu analitycznym stworzonym przez firmę kalifornijską syna Pallotty, Chrisa, której rozwój był wspierany przez prywatny fundusz firmy "Raptor" amerykańskiego biznesmena.
Komentarze (15)
Ale w sumie to obaj panowie stali się dla prawie tak samo wiarygodni.
Pallotta może się jeszcze wykaraskać albo pogrążyć ze stadionem, bo za to odpowiedzialny jest on jak jasna cholera, i za to będzie rozliczony.
nie zrewolucjonizował, tylko po prostu zadziałał w pewnym przypadku, a nie w przypadku całej ligi, a poza tym akurat bym się kłócił czy piłka nożna jest bardziej złożona niż baseball, akurat piłka nożna ze sportów drużynowych to jeden z najprostszych sportów, z zasadami które każdy idiota pojmie, więc raczej nietrafione porównanie.
tak bez żadnych złośliwości, bo może po prostu jesteś lepiej zorientowany, ale gdzie wyczytałeś że do dziś każda drużyna stosuje moneyball? Bo to, że wiele drużyny stosuje elementy sabermetrii (?) to wiadomo, ale nie powiedziałbym, że wszystkie ekipy to stosują, bo po prostu niektóre nie muszą, jeśli jesteś bogatym klubem i możesz sobie pozwolić na luxury tax od salary cap, to mało cię powinno obchodzić szukanie tańszych rozwiązań względem statystyk, bo o to głównie chodzi w moneyball.
to już chyba raczej było Sabatball, a ile trofeów nam to przyniosło to wszyscy dobrze wiemy.
statystyk w futbolu jest bardzo dużo. np. ocena ilość kontuzji danego gracza w ostatnich latach pozwoliłaby uniknąć parodii z Vermalenem. szukając napadziora "na już" sprawdzając porównanie sezonów pierwszego z następnymi wiedzielibyśmy że Dżeko nas nie zbawi. nie kupimy zawodnika tylko na podstawie numerków ale jeżeli każdy transfer będzie poparty dokładną analizą to myślę że wyjdzie nam tylko na dobre.
mam nadzieję że zbudują zespół analityków do doradzania dyrektorowi sportowemu ale że będzie też zespół skautów którzy będą wyszukiwać graczy do oceny.