Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Prowadzisz 2-0 z teoretycznie słabszym rywalem i masz kontrolę nad spotkaniem przez 80 minut, a mimo tego nie wygrywasz? Rywal strzela ci wyrównującego gola w końcówce grając w dziewiątkę? Science-fiction? Nie! Roma. Zespół Giallorossich popełnił niespotykane nawet dla siebie harakiri, tracąc jakże cenne punkty w wyjazdowym spotkaniu z Cagliari. Podopieczni Eusebio Di Francesco mieli komplet punktów w garści, ale nastawili się w końcówce na tzw. obronę Częstochowy, co zakończyło się utratą dwóch bramek, w tym tej ostatniej, którą rywal zdobył grając dziewięciu na jedenastu. Trudno już dziś wyrokować jaka będzie przyszłość trenera, ale ów występ z pewnością obniża jego notowania. Teraz, w środę, Roma zagra na wyjeździe w Champions League z Viktorią Pilzno, z kolei w najbliższym meczu ligowym podejmie Genoę.
CAGLIARI - ROMA 2-2 (0-2)
0-1 Cristante 14'
0-2 Kolarov 41'
1-2 Ionita 84'
2-2 Sau 90'+5'
CAGLIARI CALCIO (4-3-1-2): Cragno - Srna, Ceppitelli, Klavan, Padoin (Pajac 65′) - Farago, Bradaric (Cigarini 80′), Ionita - Joao Pedro - Farias (Sau 75'), Cerri
Ławka: Rafael, Aresti, Andreolli, Dessena, Doratiotto, Verde, Pisacane, Romagna
Trener: Rolando Maran
AS ROMA (4-2-3-1): Olsen - Florenzi, Manolas, Fazio, Kolarov - Cristante, Nzonzi - Cengiz Under, Zaniolo (Jesus 89′), Kluivert (Luca Pellegrini 75′) - Schick (Pastore 83′)
Ławka: Mirante, Fuzato, Marcano, Santon, Riccardi, Perotti, Celar
Trener: Eusebio Di Francesco
Żółte kartki: Farago, Sau, Ceppitelli (Cagliari), Cristante (Roma)
Czerwone kartki: Srna 90'+3', Ceppitelli 90'+3' (Cagliari)
Widzów: 14.938
Komentarze (50)
Do tego jeszcze te dwie czerwone kartki dla Cagliari.... takiego frajerstwa jak dziś nie pamiętam jakoś od dawien dawna... kiedyś tam straciliśmy punkty w końcówce z rywalem grającym w 10, ale w 9?
W pale sie to juz nie miesci !
Dziękuję i pozdrawiam.
Over and out....
Zrobiliśmy z siebie kolejne pośmiewisko w ostatnich latach na całe Włochy. Jak nie 1-7 i 1-6 w Lidze Mistrzów, gdzie takie wyniki padają zwyczajowo tylko w meczach top zespołów z jakimiś totalnymi ogórasami, jak nie kompromitacje w Pucharze Włoch i kompromitacje ze słabszymi w Serie A, to jeszcze strata punktów w wgranym meczu, gdzie rywal strzela nam w dziewiątkę. No tego jeszcze nie grali.
Niestety, chłopy biegają po boisku rozkojarzone, nic tam nie działa dobrze pod względem psychologicznym, a to już wina trenera. Nieprzypadkowo najlepszy jest Zaniolo, który walczy przede wszystkim o pokazanie się. Reszta to albo wielkie gwiazdy, albo "mistrzowie świata", albo odcinacze kuponów i nie chce im się za bardzo. Po raz kolejny w tym sezonie zapomnieli, że mecz trwa 90 minut plus doliczony czas gry.
No nic, oby tylko oni nie dojechali jakimś cudem do tego 4 miejsca, może wtedy ktoś pójdzie po rozum do głowy. Quo vadis Romo?
Monchi i DiFra out!!!!!!!!
Dla mnie ten zespół zajmuje miejsce w tabeli adekwatne do potencjału. Grając takimi gwiazdami jak jak Fazio, Cristante, N'Zozni, Kluivert, Zaniolo, Schick to czego oczekujecie ?
Obojętnie kto przyjdzie za EDF ten sezon jest stracony bo Roma piłkarsko jest po prostu słaba.
Tak jak to było kilka lat temu za Zdenka czy Enrique (już nie pamiętam).
Barykadować wjazd, wyjazd, drzeć papę, dać im do zrozumienia, że przynoszą wstyd !!!
Najemnikom trzeba to wbić do głowy.
Tam byli doświadczeni piłkarze została minuta a cagliari grało w 9 przecież wystarczyło wygrać druga piłkę, ******* i koniec meczu.
To jak się ustawiła linia obrony to jest pornografia.
Jakbyś popatrzył, to trener kazał im wywalać w tej akcji do przodu. Tak dziwnie zaproponował taktykę na ostatnie minuty, że z jednej strony umieścił na murawie 7 obrońców i 2 defensywnych pomocników, a z drugiej kazał im wybiec do przodu i ustawić wysoko linię obronną i tak to było w ostatnich minutach, że mijali nasze szyki raz po raz prostymi podaniami i stąd brały się te rzuty rożne i zamieszanie w naszych szeregach, bo był przypadkowy zlepek taktyczny.
W ogóle końcówka była kompletnym zaprzeczeniem tego jakich piłkarzy wprowadził trener na boisko. Oglądałem relację Sky Sport i doniesienia z ławki i dziennikarze dziwili się o co chodzi. Bo z jednej strony było 9 piłkarzy defensywnych u nas w zespole czyli daliśmy tymi zmianami zaproszenie Cagliari do ataku, a z drugiej, gdy wybijaliśmy piłkę, to trener kazał linii obrony wybiegać bardzo wysoko by łapać na spalonym. Zupełnie bez sensu. Jeszcze to wszystko w sytuacji, gdy w przodzie nie było żadnego punktu odniesienia, żadnego piłkarza by zebrał piłkę, wygrał główkę po tym jak Zaniolo i Schick zostali zdjęci z boiska.
Podsumowując:
Nastawiliśmy się na 9 obrońców i wykopy piłki na oślep, a z drugiej strony nie było już z przodu piłkarzy, którzy by tą piłkę zebrali, a i tak graliśmy wysoko ustawioną defensywą. Samobójstwo. I to nie była tylko winna graczy, ale też tego kto tak zinterpretował końcówkę meczu.
Została minuta Olsen wybija, cagliari gra w 9 to co ma im trener powiedzieć ?
To jest wina trenera że pomocnik cagliari wybił piłkę i jeden napastnik wychodzi sam na sam, gdzie Manolas sie przewrócił a postawa Fazio woła o pomstę do nieba.
To są doświadczeni piłkarze, którym chyba nie trzeba rysować jak mają się zachować w 94 minucie kiedy przeciwnik gra w 9.
Zmiany trenera wiadomo że idiotyczne i niezrozumiałe.
Jedyna opcja to Conte ale każdy wie że on tu nie przyjdzie.