Aktualnie na stronie przebywa 32 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Półfinalista poprzedniej edycji rozgrywek, będzie rywalem Giallorossich w 1/16 finału Ligi Europy. W południe zespół Romy wylosował drużynę Villarealu.
Nieco później ogłoszono dokładne daty i godziny rozegrania meczów. Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 16 lutego (godzina 21:05) na El Madrigal. Do rewanżu dojdzie tydzień później na Stadio Olimpico (godzina 19:00). Giallorossi będą zmuszeni rozegrać zatem kolejny maraton w tym sezonie, który może się przedłużyć, jeśli Roma zagra też w kolejnych rundach Coppa Italia. Na dziś lutowy maraton wygląda następująco:
12.02: Crotone - ROMA
16.02: Villareal - ROMA
19.02: ROMA - Torino
23.02: ROMA - Villareal
26.02: Inter - ROMA
A oto jak dziś na mecz zapatrują się komentatorzy:
Zbigniew Boniek dla Sky Sport: "Roma jest faworytem. Wszyscy tutaj chcieli uniknąć Romy. Nie żartuję, jest też Fiorentina. Cieszę się, że włoskie zespoły zaczynają brać na poważnie Ligę Europy. Wygrana na poziomie europejskim w każdych rozgrywkach daje widoczność, międzynarodową formę i przyciąga mocnych graczy. Zespół się wzmacnia. To samo tyczy się Fiorentiny".
Marcos Senna (dyrektor Villarealu) dla tuttomeratoweb.com: Roma jest jednym z najmocniejszych zespołów w Lidze Europy. Naszym przeznaczeniem jest mierzenie się z drużynami wartościowymi, z tradycją, ale w przeszłości udało się już nam pokonać poważne przeszkody. Dobrze się przygotujemy, aby zmierzyć się z naszym rywalem w najlepszy z możliwych sposobów. Naszym celem jest awans do następnej rundy, nie będzie łatwo, ale spodziewam się wielkiego spektaklu. Jestem szczęśliwy na poziomie personalnym ze zmierzenia się z Romą.
Tonino Tempestilli (dyrektor Romy) dla Sky Sport: "Villareal posiada doświadczenie, to dobry zespół, mecz nie będzie łatwy. To świetna drużyna, ale każde spotkanie ma swoją historię. Musimy się rozwijać i dojrzewać mentalnie, być w każdym sezonie konkurencyjnymi. Musimy mieć ambicje do znajdowania się na wysokich pozycjach".
Komentarze (0)