Aktualnie na stronie przebywa 20 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Eusebio Di Francesco powołał piłkarzy na mecz z Atalantą. W kadrze, poza kontuzjowanym Perottim, nie ma Strootmana, co niestety jest równoznaczne ze sprzedażą Holendra. Pierwsze powołanie otrzymał Nzonzi.
BRAMKARZE: Olsen, Mirante, Fuzato
OBROŃCY: Florenzi, Karsdorp, Manolas, Fazio, Kolarov, Marcano, J.Jesus, Luc. Pellegrini, Santon
POMOCNICY: De Rossi, Cristante, Nzonzi, Lor. Pellegrini, Pastore, Coric, Zaniolo
NAPASTNICY: Dzeko, Under, Schick, Kluivert, El Shaarawy.
Komentarze (19)
Kto był w tej sytuacji pod ścianą my czy Maryslia...
No i pewnym sensie ona jest, tylko w drugą stronę. Kompletnie bez sensu i niezrozumiały transfer. Myślę, że taki De Laurentiis, niepełnosprytny umysłowo, ale jednak dbający o swój zespół, by go nie sprzedał w takim momencie za żadną kwotę i by potrafił przekonać do pozostania, jak zrobił z wieloma piłkarzami. A u nas w klubie wszyscy happy, za tydzień powiedzą, że to Strootman chciał i sytuacja dla nich rozwiązana.
Ciekawe czy nikt nie chce jeszcze kupić Jesusa? Byśmy kopali trzema obrońcami, a jak się jeden połamie, to będziemy ciapać dwoma co 3-4 dni... dlaczemu nie? Wszak 10 mln euro ważniejsze od spokoju w kadrze, większych rotacji i zwiększenia szans na lepsze wyniki...
Odchodzi gość, który zagrał w pierwszym składzie w pierwszej kolejce, jeden z liderów szatni, piłkarz pierwszego składu tamtego sezonu, z szóstym rokiem na karku w Romie.
Zostali Coric i Zaniolo, nad których wypożyczeniami myślano do końca mercato i goście, którzy w meczu z Torino zasiedli na zaszczytnej trybunie honorowej
Fuckin logic...
P.S.
Może i damy radę, ale ciekaw jestem kto będzie zapierd* w środku jak nie mamy już Radji i praktycznie Kevina. Jakoś wśród nowych nabytków chętnych do czarnej harówki nie widzę, ale może, może... zobaczymy. Może Crisante, albo Nzonzi. Czas pokaże.
I powiedzmy sobie szczerze, jakie perspektywy ma drużyna z taką polityką transferową...że raz na 10 lat przypadkiem coś wygra dzięki geniuszowi trenera? Jasne jest dla mnie, że żaden poważny trener nie będzie uczestniczył w takim cyrku. I Di Francesco przy pierwszej lepszej okazji też się pewnie z niego wypisze.