Aktualnie na stronie przebywa 42 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
La Gazzetta dello Sport (M. Cecchini) - Trzydzieści lat po ostatnim meczu rozegranym na Flaminio Roma konkretnie rozważa możliwość powrotu do gry. Rodzina Friedkin, nowy właściciel klubu, jeśli uda im się uzyskać koncesję od gminy, myśli o powierzeniu projektu renowacji terenów firmie Renzo Piano.
Należy pamiętać, że problemów nie brakuje, ale założenie jest takie, że projekt Tor di Valle ma niewielki „urok” w oczach nowej nieruchomości. Obszar ten nie jest lubiany ze względu na swoją komunikację i jest zbyt duży. Jest też Tor Vergata, gdzie ziemia wydaje się mieć problemy z alokacją do rozwiązania. Flaminio przyniesie 45 000 widzów, inwestując łącznie około 350 milionów. Jeśli bariery architektoniczne można przezwyciężyć dzięki nowej ustawie o stadionach, ruch uliczny, porządek publiczny i kwestie archeologiczne nie ułatwiają zadania. W międzyczasie należy rozwiązać problem węzła Tor di Valle: istnieje hipoteza, że Eurnova pozwie Romę w przypadku rezygnacji z projektu.
Komentarze (24)
Moje główne zmartwienie dot. Flaminio to niedostatek miejsca. Trzeba będzie wyciąć jedną z ulic aby postawić tam duży stadion z przyległościami, a i to może oznaczać spory ścisk.
In Friedkin we trust;)
Barteq. Zupełnie się nie znam na architekturze. Może i fajne rzeczy zaprojektował ale za projekt stadionu w Bari, to go powinni wysłać z Łajką na Księżyc.
Przy projekcie naszego stadionu założenia byłyby zupełnie inne niż wtedy - brak bieżni, trybuny blisko, obiekt zamknięty, nowoczesny, na 200% jak SdR odnoszący się do Koloseum. Gdyby naszym stadionem rzeczywiście zajęła się pracownia o tak gigantycznej renomie jak Renzo Piano to na pewno nie powstałby żaden kasztan, a obiekt o klasie światowej (szczególnie w takim mieście) - nie martw się. Nie trafiłby w gusta wszystkich, to niemożliwe, ale... Pritzkera za darmo nie rozdają
Osobiście jako architekt uważam, patrząc też na historię architektury świata, że warto wychodzić poza schematy i ryzykować. Jak każde ryzyko, wiąże się to z porażką. Czy można tak jednoznacznie zakwalifikować stadion Bari? Mi osobiście ciężko ocenić, Wam najwidoczniej łatwiej, bo Wam się po prostu nie podoba. Myślę że przy odpowiedniej renowacji koncepcja jaka Renzo Piano przewodziła mogłaby spektakularnie odżyć.
I niestety ale muszę Cię zmartwić Adrianie - nie ma pracowni architektonicznych, które zajmują się tylko stadionami, bo miałby problem z zarobieniem na chleb. Niektóre może i mają pokaźne sportowe CV, ale znowu - kwestia gustu
Co więcej, jakiejkolwiek doświadczenie w tworzenitworzeniu tak skomplikowanej infrastruktury jak stadion może działać tylko i wyłącznie na korzyść takiej pracowni, nawet jeśli jakiś z jej projektów ktoś uznaje jako niewypał. Gusta i trendy się zmieniają, ale stadion ma spełniać swoją rolę techniczną. A R. Piano za trendami ma pewno nadążają.
Uważam że, mimo gustów, obawa że tak światowej sławy pracownia jak Piano nie sprostałaby zadaniu zaprojektowania świetnego stadionu dla drużyny ze stolicy Włoch jest... myśleniem trochę ograniczonym i niepotrzebnie pestymistycznym. Nie zasłużyli na taki brak wiary w ich umiejętności na podstawie ich dokonań i laurów. To trochę tak jakbyście uważali, że Neymar sobie nie poradzi w Romie, bo ma słabe mecze i go nie lubimy
Postrzeganie architektury jest subiektywne ale nie tak znowu do końca. Są rzeczy które większość doceni a są rzeczy które te większość odraza i pewnie dla większość ten stadion w Bari będzie po prostu brzydki.
Mieliśmy takiego dyrektora sportowego z Hiszpanii i większość osób była tu zachwycona natomiast ja na podstawie jego pracy a nie jakiś osobistych powódek twierdziłem że jest słaby. Byli też tacy którzy wytykali mi to że jak można podważać najlepszego DS na świecie będąc w tej kwestii laikiem. Zostanę przy swoim ograniczonym myśleniu
Poza tym uważam że obecny projekt jest na prawdę ładny i byłby taki przez długi czas. Nowy projekt, nowy teren i kolejne lata stracone patrząc na to co się dzieje w Rzymie. Nie doczekamy tego pierwszego meczu.
Ale raczej nie o to chodzi. Wydaję mi się że błędem jest mieszanie opinii i faktów z gustami. Może przełożę to na filmy: jeśli ktoś powie, że nie lubi Ojca Chrzestnego, ale bawił się szampańsko na "365 dni" to cóż, po prostu uznamy (większość) że ma marny gust i nie podejmę tematu kinematografii - na podstawie doznań większości, krytyków, ekspertów, swoich własnych. Ale, jeśli ktoś powie że Ojciec Chrzestny to film SŁABY, i daleko mu do arcydzieła kinematografii jakim jest "365 dni", dyskusja może się zaognić, bo zwyczajnie pier***** jak potłuczony
Co ważne - ja nie mówię że Stadion Bari jest cudowny, ale staram się bronić obiektywizmu i pracowni Piano. Oczywiście, jest szansa że (jeśli w ogóle by się tym projektem zajęli!) że by go spartaczyli całkowicie. Jak zawsze, nigdy nie można być niczego pewnym. I tu przechodzimy do Twojej non stop wspominanego osiągnięcia, czyli przewidzenia (ktoś złośliwy mógłby napisać - zgadnięcia?
Powtórzę się - mi się obecny projekt stadionu naprawdę mega podoba. Ale nie masz prawa założyć, że na pewno podobałby się przez długi czas. Bo dam sobie rękę uciąć, że takich samych słów użył Renzo Piano w momencie tworzenia koncepcji pewnego obiektu sportowego przy Strada Torrebella w Bari
Zaczynam powoli wątpić w szansę realizacji Tor di Valle właśnie przez to przeciąganie się. Nie jest powiedziane że nowy projekt trwałby dłużej. Sam byłem świadkiem inwestycji ciągnących się latami, wymęczonych i finalnie padających przez czasami straszne pierdoły.
Nie mówię że koniecznie trzeba zmienić lokalizację czy projekt, bo to najlepiej (albo chociaż trochę...) wiedzą Ci, którzy się tą inwestycją zajmują i jeśli Friedkiny zepną się i będą szturmować TdV to nie sposób narzekać, ale - jeśli zdecydują się na nową lokalizację, nowy projekt - a ten miałby wyjść ze studia R. Piano - nie sposób będzie narzekać. Ważne, by cokolwiek się udało, dla dobra Romy.
Co do tego że postrzeganie architektury nie jest do końca subiektywne to poza subiektywnym postrzeganiem istnieją jeszcze inne stanowiska ale niestety Twój przykład nie odnosi się do żadnego z nich a dalej jest to ocena subiektywna i do tego autorytarna. Nie chcę mi się tłumaczyć, jak nie rozumiesz to trudno.
Proponuję po prostu bardziej liberalne podejście, również do moich komentarzy, które wydaje mi się są raczej dosyć luźne i stonowane, w przeciwieństwie do Twoich... czy mogę sprawić, byś podchodził do nich z większym dystansem i zrozumieniem, bez tej nienaturalnej niechęci?
"Bo kto w takim razie ma prawo sądzić co się komu podoba a co nie? Architekt? W takim razie można się rozejść, zarządzam że stadion Bari jest ciekawy i c**j.
Dokładnie w tym kontekście mówiłem że podajesz subiektywny przykład zaznaczam przykład a nie miałem tu na myśli całej wypowiedzi. Wytłumaczę lopatologicznie. Stwierdziłem że postrzeganie architektury nie jest do końca subiektywne. Ty ironizując chciałeś podać swój przykład który miałby niejako odnosić się do mojego stwierdzenia i być nie subiektywny ale jest subiektywny i autorytarny. Jest jeszcze obiektywiz, relatywizm i absolutyzm ale Twój przykład nie mieści się w ramach żadnego z tych stanowisk. Nie wiem też na jakiej podstawie stwierdzasz że brak mi luzu, dystansu czy jakobym narzucał innym swoje podejście. Może chodzi ci o to że nie używam emotek? Czy może masz podgląd na kamery w moim domu i widzisz że czerwienie się ze zlości? Jeżeli nie to naprawdę Twoja zdolność do nadinterpretacji jest zadziwiająca. Dla Twojej wiadomości i spokoju ducha wiedz że dyskusja z Tobą nie wzbudza we mnie jakichkolwiek emocji ani pozytywnych ani tym bardziej negatywnych. Nie stwierdziłem też że stadion w Bari jest znienawidzony. Apeluje o nie manipulowanie wypowiedziami.