Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Juan Jesus stał się bohaterem polemiki w mediach społecznościowych i już został przywołany do porządku przez kierownictwo. Nadchodzi kara ze strony klubu za niedozwolone użycie mediów społecznościowych i być może brak powołania na mecz z Sampą, podaje Gazzetta dello Sport.
Brazylijski obrońca nie przyjął dobrze, że w mediach społecznościowych nie umieszczono jego koszulki, numer 5, w trakcie klubowego "odliczania" do startu rozgrywek z udziałem Romy. "Pięknie, że nawet Roma nie umieściła mnie na swoim oficjalnym profilu. Tyle znaczy zaufanie", napisał obrońca, który nie gra od 25 września i odrzucił odejście w zimowej sesji transferowej. To, co w pierwszej chwili wydawało się być niewinnym żartem ze strony Brazylijczyka, odbiło się potem niczym bumerang.
Gracz został najechany w mediach przez kibiców i gdy odpowiadał im na krytykę i wyzwiska, dodał: "Twoim zdaniem z moimi drobniakami [około 2,2 mln euro netto - dod.red.] klubowy bilans zostanie naprawiony? Opuszczałeś lekcje matematyki?". Kibicowi łatwo było odpowiedzieć: "Drobniaki zarabiam ja, waż słowa...". Teraz Brazylijczyka mogą dosięgnąć klubowe sankcje.
Komentarze (5)
Jesus ogólnie nigdy się nie cacka w tym internecie i bystrzakiem nie jest i mogliby mu w ogóle zakazać używać tych kont.
Inny szczegół jest taki, że tam jest taki burdel, że wszyscy robią sobie co chcą... Kto tam zarządza, kto przed kim odpowiada? Jak dyrektor sportowy może wpaść do szatni drużyny w przerwie i podnieść głos zamiast trenera? Takie coś to tylko Lucek Moggi kiedyś w Turynie uskuteczniał. Jeden burdel na kółkach.
Jeszcze inny jest taki, że co komu zależało by umieścić ten jego numer 5 przy tym odliczaniu, gdy w poprzednich dniach robili to z innymi piłkarzami w tej całej akcji z odliczaniem? To też jakiś dobry debil to robi. Wiadomo, że Brazylijczyk jest na marginesie w zespole, ale pewne maniery powinny obowiązywać...
A co sytuacji w klubie to czy kogoś to dziwi ?
Tak jak napisał abruzzi Zdenek zdiagnozował to już dawno...
Jeszcze jak była Rosella to miała jaja wjechać do szatni i narzucać dziewczętom albo zrobić pedagogiczną ciszę medialna ...
Co się dziwić nie ma właściciela nie ma nawet DS tylko "konsultant" z Londynu to musi być jak jest ...
zostanie ukrany bo prawda w oczy kole