Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wiadomość od Tiago Pinto jest jasna: wraz z przyjściem Jose Mourinho budżet transferowy Romy nie zmieni się. Ma ona dotrzeć do wszystkich agentów piłkarskich, którzy spodziewają się, że wraz z przyjściem The Special One Roma zmieni swoją strategię i przeznaczy na mercato bajońskie sumy. Nic z tych rzeczy, projekt ma być zrównoważony.
Jak podaje Il Tempo bramkarz i środkowy napastnik (jeśli odejdzie Dżeko) są priorytetami w mercato. W ostatnich tygodniach klub bardzo poważnie sonduje Marco Silvestriego z Hellasu na swój numer jeden w bramce. Głównym kandydatem na nowego snajpera jest natomiast Dusan Vlahović występujący obecnie w Fiorentinie. Tu jednak trzeba liczyć się z tym, że koszt jego sprowadzenia będzie spory. Bardziej dostępny wydaje się Andrea Belotti na którego trzeba będzie wydać około 15 milionów euro ponieważ Il Gallo za rok wygasa umowa z Torino. Pytanie tylko czy Urbano Cairo w ogóle usiądzie do rozmów przy ofercie na taką kwotę.
W międzyczasie należy podjąć także decyzję dotyczącą przyszłości Borjy Mayorala. Wykupienie go już po tym sezonie będzie oznaczało oszczędność w wysokości 6 milionów euro: milion za brak kolejnej opłaty za wypożyczenie oraz kolejne pięć rabatu na wartości zawodnika. Umowa z Realem Madryt jest tak skonstruowana, że jeśli Roma zdecyduje się na jego wykup teraz zapłaci 15 milionów euro za kartę zawodniczą, a jeśli po kolejnym sezonie to cena będzie wtedy wynosiła 20 mln €. Jasne jest jednak, że wszystkie działania jakie do tej pory wykonał Tiago Pinto ostatecznie musi zaakceptować Mourinho. Oczekiwanie bardziej prestiżowych zakupów jest oczywiście zrozumiałe i uzasadnione, ale lepiej nie skupiać się na celach nieosiągalnych dla klubu, które od wtorku podpowiada prasa.
X
Komentarze (17)
Wciąż skłaniam się ku hipotezie że Roma dla Jose to bardziej kolejny posąg i widocznie nie miał lepszych ofert. Bo przecież wizją transferową alla Abramowicz i walką o trofea skusić go nie mogli...
Postawiłbym wszystkie karty na Bellottiego!
Wzmocnienia sa potrzebne. Oby tylko uraz Lopeza nie wpłynął na jego transfer. Trzeba go gdzieś ulotnić.
Belotti za 15 mln?
Tak naprawdę nie wiemy jak będzie, ale w interesie klubu jest mówić, że nie będziemy szastać pieniędzmi. Musimy brać na to poprawkę.
Jeśli sprzedamy jakimś cudem Pau Lopeza i Olsena to przyjdzie nowy bramkarz.
Jeśli uda nam się wypchnąć gdzieś Diawarę to przyjdzie defensywny pomocnik (być może i tak przyjdzie, bo na tej pozycji mamy tylko Diawarę, Cristante to nie defensywny pomocnik, wolałbym go oglądać na mezzali).
Odejdzie Dzeko to przyjdzie nowy napadzior.
Jeśli uda się opchnąć (w przypadku Pedro bardziej wypchnąć) minimum dwóch z czwórki Kluivert/Under/Perez/Pedro to zapewne powitamy w klubie nowego skrzydłowego.
Nie oczekujcie szaleństw, powodzenie transferów IN zależy od powodzenia transferów OUT, więc trzeba trzymać kciuki, że Pinto zrobi robotę.
Zresztą za 200 to się teraz i tak nie zabaluje
No a swoją drogą to kto mówi o dosłownym szastaniu pieniędzmi i wydawaniu aż 200 baniek? Myślę że jeśli sprzedadzą tych którzy nie są nam potrzebni i dołożą 50-100 to i tak byłoby aż nadto, zwłaszcza że niby teraz FFP nas nie obowiązuje, ale później kiedy wrócimy do pucharów jakoś trzeba będzie zrobić z tym porządek, więc też logicznym jest aby za mocno tych finansów nie nadwyrężać.
Jedno wiem na pewno - DS i właściciele również muszą grać, także słowa Pinto odebrałbym bardziej jako ciekawą zagrywkę
Tak czy inaczej myślę że niezależnie od tego kto do nas przyjdzie naszym największym letnim wzmocnieniem będzie Zaniolo.
Omen tak naprawdę wyczerpał temat - tylko debile krzyczą głośno, że mają pieniądze do wydania (graliśmy z takimi wczoraj) i Pinto musiał to powiedzieć, bo oczywistym jest że Mourinho nie przyszedł bez obietnicy czegokolwiek. I - znowu jak Omen pisze - my nie potrzebujemy szejkowych zakupów i nikt na nie o zdrowych zmysłach nie liczy. Ale budżet, dajmy na to 50 mln to nie są ani wygórowane oczekiwania, ani coś niemożliwego. Zainwestowane dobrze, połączone ze sprzedażami szrotu powinny wystarczyć. Nawet pierwsze Amerykańce jak wjechały to wydały więcej, a przy Friedkinach to to są gołodupce.
Pamiętajmy ciągle że Jose, mimo wszystkich jego wad, to nie jest byle kto i może z niektórych graczy wydobyć coś więcej. Nie zdziwiłbym się gdybyśmy nagle mieli pożytek gigantyczny z Diawary i Kluiverta na przykład.
Zobaczymy w mercato, ale nie uwierzę że nie będzie jakichkolwiek fajnych (na papierze) transferów. Nie z Friedkinami, nie z Mourinho. Pytanie jak to zatrybi, to już robota dla jasnowidzów, ale tych tutaj akurat dostatek
Już wiedzą w Il Tempo ile wydamy? Pinto zadzwonił i im powiedział albo wysłał wiadomość