Aktualnie na stronie przebywa 31 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zabrakło jednego gola. Giallorossi pokonali 2-1 Lyon w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy, jednak przegrali dwumecz 4-5 i pożegnali się z rozgrywkami. Niepotrzebna była bramka stracona w doliczonym czasie gry pierwszego spotkania. W rewanżu zespół zaangażował maksimum sił i gdyby nie słaba skuteczność pod bramką czy lepsza postawa sędziego liniowego przy trafieniu Dzeko, być może gracze Spallettiego rywalizowaliby w ćwierćfinale. A tak pozostaje walka w Serie A oraz rewanżowy mecz półfinału Coppa Italia.
ROMA - LYON 2-1 (1-1)
0-1 Diakhaby 15'
1-1 Strootman 18'
2-1 Jallet 60' - sam.
ROMA (3-4-2-1): Alisson - Ruediger, Fazio, Manolas - Bruno Peres (El Shaarawy 59'), De Rossi (Totti 83'), Strootman, Mario Rui (Perotti 76') - Salah, Nainggolan - Dzeko.
Ławka: Szczesny, Jesus, Paredes, Emerson Palmieri
LYON (4-2-3-1): Lopes - Jallet, Mammana (Yanga-Mbiwa 78'), Diakhaby, Morel - Tousart, Gonalons - Cornet, Tolisso, Valbuena (Rafael 90') - Lacazette (Fekir 83')
Ławka: Gorgelin, Ghezzal, Ferri, Darder
Żółte kartki: Manolas, Strootman, Nainggolan, Perotti (Roma), Tousart, Mammana, Gonalons, Lopes (Lyon)
Widzów: 43019
Komentarze (51)
No cóż, nie pozostaje nic jak Forza Roma!
Czuje straszny niedosyt.. jestem kompletnie wypalony od tego meczu.. było tak blisko..
Forza Roma!
Odpadliśmy, ale nie mam wielkiego żalu do naszych zawodników. Zrobili w tym meczu o trzeba. Spalletti też ich odpowiednio zmotywował i faktycznie, grał ryzykownie jak o życie w tym meczu. Co innego odpaść po frajerni, gdzie prowadzimy spotkanie, olewają przeciwnika/ odpuszczają, a co innego po meczu w którym naprawdę zostawili serce na boisku i awans był o włos. Wielka szkoda, że się nie udało.
I niestety, zagraliśmy pół godziny w Lyonie. I dziś dali z siebie naprawdę maksimum, ale po 25 minutach był stojak i potem od 60 minuty i gola Szarego znowu stojak. Gdyby mecz był grany w grudniu, styczniu, czy na początku sezonu, to byśmy ich po golu na 2-1 cisnęli na maksa do samego końca, a wyglądało to jak wyglądało, totalna szarpanina. Kevin już po pół godzinie gry oddychał rękawami.
Gdyby chłopaki nie przespali zimowego okienka i przyszli 2-3 zmiennicy, dający odpocząć podstawowym, to dziś byśmy grali w 1/4 i z Lazio też by było lepiej przed rewanżem.
Szkoda, ale co zrobić, trudno nastawiać się na kokosy, gdy podchodzi się do trzech rozgrywek z realną kadrą 15-16 piłkarzy.
widać było niestety, że paru zawodników jest już kompletnie wypompowanych, a gdy są to gracze stanowiący o sile zespołu, przy braku odpowiednich zmienników, trudno walczyć na takim poziomie z bądź co bądź silną europejską drużyną.
Jesteśmy zespołem impotenckim technicznie - jedyne co potrafimy grać to długą piłkę zawodnikami, którzy nie potrafią podać po ziemii na 10 metrów celnie i wrzutkami zawodników, którzy nie potrafią wrzucać do zawodników, którzy nie potrafią strzelać głową.
Nie rozumiem skąd podniecie że zawodnicy biegali. To ich psi obowiązek zasuwać w takim meczu do utraty wzroku. Chyba Roma przywyczaja do bierności. Co daje biegajacy przez 40 minut i strzelający nawet jednego gola Strootman, jeśli przez cały mecz zepsuje 20 podań, nie strzeli kolejnej setki? Bieganie to obowiązek. Do tego trzeba dołożyć coś jeszcze by osiągnąć sukces w takim momencie. Beton na ławce trenerskiej dodatkowo utrudnia zadanie wykrzesania czegokolwiek z i tak mocno ograniczonej fizycznie i psychicznie kadry, którą zarząd przecież uznał długą i szeroką jak Nil.
Strasznie szkoda, strasznie przykro, ale to już wiemy.
Pozytyw: Alisson. Sorry Wojtek, ale 16 mln nie przejdzie z takim bramkarzem w kadrze.
Co do samego meczu to karnego nie powinno być. Sędzia sędziował dość dobrze. Także tu się nie ma co czepiać tylko raczek wykorzystywać sytuacje, strzelać gole.
Mecz dobry, ale to za mało i tak. Szkoda szkoda.
Dodam tyle, że dla mnie gra długim podaniem przez 2/3 czasu to powrót do przeszłości futbolu lat 70 tych i dowód braku umiejętności (co gorsze) lub braku wiary w swoje umiejętności piłkarskie. Na tym poziomie zasuwać od pudła do pudła póki nie prowadzi się 2-3 bramkami to obowiązek.
A o to, że nasz pomysł na grę jest jak ze średniowiecza, to już trzeba mieć pretensje do trenera. Klepka? Dział fantastyki. Podania za linię obrony? Dział fantastyki. Ogółem podać do boku i wrzucić, jak ktoś napisał, graczami, którzy nie umieją wrzucić na gracza, który głową goli nie strzela. Ogółem zero elementu zaskoczenia, różnorodności.
"Jesteśmy zespołem impotenckim technicznie - jedyne co potrafimy grać to długą piłkę zawodnikami" Tak graliśmy tak. Zaskoczę Cię, ale każda drużyna tak gra kiedy musi strzelić za wszelką cenę.
"którzy nie potrafią podać po ziemii na 10 metrów celnie" Mieliśmy 80% celnych podań przy 69% OL. Manolas, Alisson, Rui, Totti, Rudiger, Bruno Peres, DDR i Perotti powyżej 80%. Statystyke psuł rzeczywiście Strootman, 68,2% skuteczności.
"którzy nie potrafią wrzucać do zawodników" Przypominam, że gol padł po rożnym. Mieliśmy wiele dobrych wrzutek. Oczywiście wiele też gorszych.
"którzy nie potrafią strzelać głową." Potrafią, ale obrońcy OL odwalali świetną robote przy kryciu. Dżeko nie miał nawet milimetra wolnej przestrzeni.
" Beton na ławce trenerskiej dodatkowo utrudnia zadanie wykrzesania czegokolwiek" Spal wykonał bardzo dobre zmiany. Rozumiem zarzuty do ogólnych zmian Spala, ale w tym meczu reagował bardzo dobrze.
EDIT: Wygraliśmy 30 do 20 w pojedynkach główkowych.
Ten beton w mojej opinii trzyma tę skąpą kadrowo drużynę w ryzach. Pewnie Zeman, Enrique albo Garcia z ostatnich dwóch sezonów zrobiliby z tą nieziemską kadrą więcej.
Nie idealizuje Spallettiego, ale naprawdę mierzmy siły na zamiary, wielcy trenerzy raczej nie zabijają się by prowadzić Romę.
@marbas I to jest właśnie cudowny przykład, kiedy statystyki zakłamują obraz meczu. Manolas, Alisson, Rudiger i DDR (temu to akurat wystarczą 2 złe podania na mecz do dwóch kontr przeciwnika) zaryzykowali z więcej niż 3 trudniejszymi podaniami? Bo Strootman próbował. Totti i Perotti na boisku spędzili za mało czasu, zresztą tych zawodników o brak techniki bym nigdy nie podejrzewał. Wynik Peresa zaskakujący, ale nadrabiał wrzutkami, bo co robił pod bramką widział każdy.
Gol padł z zamieszania po stałym fragmencie gry. Czy widziałeś żeby nasi boczni obrońcy wrzucili piłkę choć raz celnie w pole karne?
Dzeko dobrze gra głową? Ile strzelił w tym sezonie z głowy, a ile zmarnował? Błagam. Bodaj Candella powiedział że to ciekawy przypadek sprzeczności - wielki gracz niepotrafiący grać głową. Ile z tych pojedynków główkowych było w defensywie, a ile w ofensywie?
Właśnie dlatego nienawidzę patrzeć na statystyki, bo nie mówią absolutnie nic o meczu. 80% celnych podań brzmi jak strasznie precyzyjny w środku pola zespół. Czy ktokolwiek o zdrowych zmysłach podpiszę się pod tym oglądając dzisiejszą Romę?
Spall zostawił na boisku oddychającego rękawami od 40 minuty Strootmana. Odnoszę się też do tego, co napisałem wyżej.
Ja chyba naprawdę wariuje. Serio, bez sarkazmu i podtekstów - czy naprawdę jedynymi negatywami tego dwumeczu jest zmęczenie i sędzia, który nie uznał nam poprawnie gola? Czy naprawdę cała reszta gra jak w zegarku? Czy naprawdę zasługuję na potępienie załamując się nad jakością zespołu, który wypuścił awans z rąk, a oni z kolei zasługują na "brawo za walkę"?
Dobitnie było to widać przy jednej z kontr Lyonu, gdy najszybciej (!) wracał się Totti.
zgodzę się natmiast z ciągłym graniem długich piłek, piłek na aferę, brakuje niestety gracza potrafiącego wziąć ciężar gry na siebie, spowolnić, przyspieszyć, zagrać z klepki
Mourinho? Z pewnością takim jest, lecz ostatnio zbytnio mu się nie wiedzie.
Guardiola? Z pewnością tęskni za Barceloną, bo tak na prawdę tylko tam błyszczał, gdyż Bayern po jego przyjściu, a odejściu Yuppa Hyneckesa strasznie stracił na jakości. Mimo to jest wielim trenerem.
Ancellotti?
Conte?
Villas Boas?
Simeone?
Nie wiem kto jeszcze przyszedł by mi do głowy jednak wiem jedno...mimo iż każdy z nich ma swoje lepsze i gorsze sezony, czy momenty w danym sezonie to jest liczony do światowej czołówki trenerów, czy któryś z nich przyszedłby teraz na ławkę AS Roma?
Myślę że nie.
Myślę, że na ten syf (zarząd, brak sponsora, ciągła konieczność wyprzedaży gwiazd zespołu po cenach zaniżonych, nadzór ffp, dyrektor) to my i tak mamy świetnego szkoleniowca.
Wierzyłem dzisiaj, nie wyszło, ale wciąż wierzę. Wierzę, że Spall utrzyma drugie miejsce i wierzę, że na mecz z Lazio wyjdziemy co najmniej tak zmotywowani jak dzisiaj.
Oby tylko po 90 minutach wynik był lepszy od dzisiejszego.
Czekam kiedy futbol pod względem sedziowania dorówna NBA..
A w siatkówce, czy tenisie tak prosto sobie z tym poradzili.
Sytuacja sporna? Szybka powtórka i już.
Wiadomo, że nie co 30 sekund, ale w sytuacjach kluczowych, jak faul w polu karnym, ręka, spalony zakończony golem, którego być nie powinno mogłyby być spokojnie wyłapywane.
Tyle, że decyzyjni tego nie chcą.
Co do zawodników to zawiódł mnie dziś Ninja, kompletnie nieprzydatny był w ataku. Kevin widać że domaga się odpoczynku ale mimo to gra, Dźeko walczył, szarpał ale był osamotniony i do tego nie dostał tak naprawdę dobrego podania by móc oddać strzał, Salah gra ostatnio kiepsko a ten mecz powinien był rozpocząć na ławce tak by jego szybkość zrobiła różnice przy zmęczonych przeciwnikach, DDR bardzo solidnie, Peres jak zwykle nic nie pokazał ani w ataku ani w obronie a to co zrobił jak dostał ten prezent w polu karnym to jest lekka przesada, Rui jest bez formy i jego gra wygląda mizernie, na plus Rudi, Manolas i Fazio. Ze zmienników to Faraon starał się, Totti to Totti i jego parę podań już zrobiło różnicę, Diego jakoś tak bez wiary. No i Alisson, coś tam obronił, coś tam wybił ale ten strzał Lyonu Wojtek by wybronił, przynajmniej ja tak czuję
Na temat dzisiejszego meczu chyba... to temat zostal juz wyczerpany i zostaje smutek.
Forza Roma Zawsze!
Nie zgodzę się jeśli chodzi o skład i ustawianie drużyny przez Spallettiego. A głównie z tej prostej przyczyny że plan Spallettiego, był bardzo bliski powodzenia. Ok, nie udało się, ale wiele tam nie brakło, wystarczyłoby, że El Sharaawy wykorzystałby swoją sytuację, albo sędzia nie zlamił, i awans byłby po naszej stronie.
Zresztą w drugiej połowie Spalletti rzucił wszystko co miał, i widać że zależało mu na tym awansie. A wystawienie więcej ofensywnych graczy od pierwszej minuty, wcale nie musiało skończyć gradem bramek. W piłce zazwyczaj to tak łatwo nie działa.
Odnośnie Spala- on ma swoje mankamenty, ale nikt poważny do nas nie przyjdzie. Trochę nie rozumiem niektórych tutaj- Spal ma problemy z wprowadzeniem zawodnika w trakcie meczu, ale w innych aspektach jest w miarę ogarnięty. Wiecie kto przyjdzie za niego? Albo jakiś koleś pokroju byłego trenejro Interu, którego zjedzą w Seriea taktycznie i będzie 10 miejsce- bo się zapatrzą na kogoś kto prowadził drużynę w jakiejś lidze, gdzie o taktyce wiedzą tylko że trzeba kopać piłkę, albo jakiś Gasperini czy inny trener na połowę tabeli w lidze. Żaden trener z wyższej półki niż Spal nie przyjdzie- a trener z tej samej półki jeżeli tak, zanim się wkomponuje w środowisko Rzymu wywiozą go na taczkach.
Odnośnie sposobu gry. Nie rozumiem trochę tej gry długą piłką, bo w poprzednim podejściu do Romy ta grała najlepszą piłkę i potrafili grać i z klepy i coś więcej niż wrzutka na Dzeko. Może oni są kiepscy technicznie, to grają jak umieją. Albo sa debilni. Peres ma iq Iturbe, oprócz tego że potafi minąć przeciwnika nie ma nic więcej niż Paragwajczyk. Zła każda decyja jaką podejmuje, wczoraj przeszedł sam siebie. Salah szybko biega, ale podanie na 10 metrów to ponad jego siły. Od kogo my wymagamy, żeby grali z klepy. Radja całe życie grał z tylu a i tak robi cuda w ataku. Strootman jak zaczał grać w obronie jak stary on, to w ataku oprócz długiej piłki, która mu wyjdzie czasem- też kaleczy.