Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zespół pod wodzą Anreazzoliego zaliczył swój pierwszy podział punktów. Piłkarze Romy mogą czuć spory niedosyt, tym bardziej że przez ponad 15 minut drugiej połowy grali z przewagą jednego zawodnika. Trener zaskoczył też wszystkich wystawiając w pierwszej jedenastce doświadczonego już Simone Perrotte. Zawodnikom brakowało też dzisiejszego wieczoru szczęścia i skuteczności.
Udinese Calcio - AS Roma 1:1
21' Lamela
62' Muriel
UDINESE (3-5-1-1) Brkic; Heurtaux, Danilo, Domizzi; Basta, Badu, Allan, Gabriel Silva, Maicosuel (71' Pereyra); Muriel (75' Angella); Di Natale (86' Ranegie).
Ławka: Padelli, Pawlowski, Merkel, Rodriguez, Campos Toro, Zielinsky.
ROMA (4-2-3-1) Stekelenburg; Piris, Burdisso, Castan, Torosidis; De Rossi, Perrotta; Lamela, Florenzi (86' Lopez), Marquinho (87' Balzaretti); Totti (61' Osvaldo).
Ławka: Goicoechea, Lobont, Dodò, Romagnoli, Taddei, Tachtsidis, Lucca.
Kartki żółte: Maicosuel, Domizzi, (Udine) Totti, Florenzi, Torosidis (Roma)
Kartka czerwona: Heurtaux
Mecz rozpoczęli gospodarze i to oni, już w 4 minucie mieli pierwszą dogodną sytuację. Di Natale został wypatrzony przez swoich kolegów z boiska i oddał celny strzał. Nie udało mu się jednak zaskoczyć bramkarza Giallorossich który sparował piłkę na rzut rożny. Kolejna ciekawa sytuacja miała miejsce piętnaście minut później. Totti wypatrzył w polu karnym Florenziego ale młody Włoch nie zdołał pokonać dobrze interweniującego Brkica. Chwilę później, w 21 minucie umiejętności Brkica nie uratowały Udine przed stratą bramki. Znów akcja zaczęła się od dwójki Totti – Florenzi, po strzale tego drugiego bramkarz sparował piłkę, a do tej dobiegł Lamela który ostatecznie umieścił piłkę w siatce. Do końca pierwszej połowy nic ciekawego się nie wydarzyło.
Drugą odsłonę spotkania rozpoczęli goście. Cztery minuty po rozpoczęciu kolejną swoją szansę miał Florenzi ale znów nie udało mu się zmienić rezultatu spotkania. W 62 minucie Maicosuel podaniem uruchomił Muriela, który poradził sobie z obrońcami gości, a ostatecznie także z bramkarzem i doprowadził do wyrównania. Jedenaście minut później za faul na Florenzim, boisko po zobaczeniu czerwonej kartki opuścił Heurtaux. Piłkę meczową dla Romy miał w 90 minucie Osvaldo. Lopez wypuścił Osvaldo na czystą pozycję, reprezentant Włoch przelobował interweniującego Brkica ale nie trafił w światło bramki.
Udinese – AS Roma
1 Bramki 1
54% Posiadanie piłki 46%
6 Strzały 9
3 Strzały celne 4
18 Rzuty wolne 17
2 Rzuty rożne 5
2 Spalone 2
3 Interwencje bramkarzy 2
15 Faule 16
2 Żółte kartki 3
1 Czerwone kartki 0
Komentarze (75)
Przez Osvaldo tylko remis i na dodatek przez to mi nie wszedł kupon
bez komentarza
<zły>
Reasumując, sprzedawać póki kase chcą dawać za niego. I kupować jakiegoś snajpera :(
Jednak to co gra nasza panienka to jest śĶiech na sali. nie dość ze qrwa nie potrafi nic strzelić to jeszcze gdy gramy w przewadze, "ciśniemy" żeby wygrać to on leży i umiera na boisku przerywając kontrę drużyny.
zesłać go na miesiąc do primevery niech nauczy się jak się walczy, gra i strzela..
o sędziowaniu to juz chyba nie ma co pisać bo to staje się standardem we Włoszech. dwie jedenastki w odstępie kilku minut a w zamian za to wpada żółtko dla Toro :)
szkoda bo jutro merdy z fiołkami będą dzielić sie punktami i można byłoby odrobić
Milan złapał formę w odpowiednim momencie.
Sezon przegraliśmy wczesniej.
Osvaldo zwalił sam na sam w 90 minucie i leżał sobie jak szła kontra w 92, musieli wybić na aut.
A Stek? No nie wiem czy zawalił, trudno mi ocenić przy brzydkiej jakości streamie. Wydawało mi się, że nie, bo mocna piła poszła. Zwalili chyba bardziej Piris i Torosidis tą brame.
Udine dużo szumu, mało efektu. Gola strzelili z pół sytuacji, ale momentami nas tak zamykali, że aż przykro się oglądało. Okrutnie zawiódł mnie dziś De Rossi. Mnóstwo pałowania do przodu, nie wiadomo po co i na kogo długie piłki kiedy aż prosiło się rozegrać po ziemi ewentualnie przytrzymać piłkę. Reasumując: mecz na niskim poziomie. Remis zasłużony.
No ale jak by nie było to zremisowalismy na wyjexdzie z dobra druzyna majac wiecej szans na strzelenie gola jak chocby florenzi dwa razy w pierwszej połowie czy osvaldo, wiec jakos bardzo plakac nie ma co.
FORZA ROMA!
Pshaw!
Dzisiaj graliśmy wycofani, zawiodła cała druga linia. Nie mogliśmy wymienić 3 podań, zostaliśmy zepchnięci przez Udine. Wina trenera i drużyny jako całości. Mimo to mecz powinien zakończyć się naszym zwycięstwem gdyby nie kuriozalne zachowanie Burdisso i Greka. To (jeśli już kogoś personalnie obciążać - bo drużyna jako organizm zawiodła) czarni bohaterowie.
http://7.asset.soup.io/asset/4061/9079_8fea.gif
http://tinypic.com/r/8vwz6g/6
SZYMB, też masz porównania, lazial w pubie z kibicami Romy... Niezły oksymoron.
Tam na sslazio.pl nikogo nie ma. U nas o 3 w nocy jest 20 ludzi online, a na lazio w biały dzień po 5 maksymalnie. Hehe, jaka bieda.
Co do bramki wg mnie pierwszy błąd Burdisso że poszedl na raz a drugi Torosidisa zasłonił Stekowi piłkę, na pewno nie winiłbym tą bramką Steka...
osvaldo vaffanculo!!!!!!!!!!!!!!!
a to nie Piris pojechał na d*pie?
Co do meczu, potrzeba nam drugiego rozgrywającego, bo jak Pjanica nie ma, to jest kupa i d*pa blada;/
Tylko bezsensu taka taktyka, ale tak to niestety wyglądało z perspektywy widza. Grając w przewadze, gramy na czas. Wkurwili mnie tym.
Po zejściu Tottiego nie było nikogo z przodu kto by mógł zagrozić. Miał mnóstwo strat ale wszystko co groźne od nas wyszło to Totti. Wszyscy z przodu bezużyteczni, w takim samym stopniu.
Balzaretti jedną akcją zrobił więcej niż przez cały swój sezon i więcej niż niestety dzisiaj Marquinho. Dużo osób zawiodło. Bardzo dobry, żywy mecz Florenziego. On ma motor w dupie i tak zapierdziela cały mecz przez to :D
Co do meczu to niedosyt i wkurwienie na Osvaldo. Reszta nie była aż tak zła. Z Parmą po 3 pkt.
Ja będę miał pretensje do Osvaldo za to że zamiast pociągnąć kolegów (a wszedł wypoczęty), to on ich gasił i zniechęcał swoją postawą. Tak być nie może!
A że środek zawiódł to może też kwestia taktyki. Już drugi mecz gramy jak za czasów Spala, ostrymi wrzutkami z ok. 30 metra. W sumie tak strzeliliśmy bramkę, ale to zbyt mało.
Podoba mi się że Anreazzoli nie przywiązuje się do nazwisk, i jego wybory personalne są uzasadnione tym co dzieje się na boisku. Np. zasłużenie posadził Balzarettiego, Osvaldo a później Tottiego. Dał szanse Perrottcie, który zagrał jednak średnio, ale swoim poprzednim występem dał powód aby na niego postawić.
"zapomnieliśmy jak psioczyliśmy na Destro i jego nieudolność w ataku"
To prawda ze psioczylismy, ale Destro nawet jak ma słabą skutecznosc to nigdy nie jest bezuzytecznyna boisku. Walczy w obronie i zawsze stara sie pokazywac kolegom w ataku. Z kolei Osvaldo jak nie strzela bramek to jest kompletnie bezuzyteczny. Tak ja to widze dlatego zawsze bede wolal zawodnika typu Destro walczacego chocby mu nieszło niz Osvado.
A co do Falcao to z tego co słyszałem to jego rodzina jest fanami Romy i dostał on przydomek po Falcao grającym kiedys w Romie. Kieddys byl nawet spytany podobno o klub jakiemu kibicuje to wskazał ze jest to klub z włoch. Czy to prawda na pewno, to nie wiem ale tak słyszałem na jakims zagranicznym blogu.
Gdyby za Pirisa grał Marquinhos to pewnie nie dałby się tak zrobić. Pewnie, ze to nie jest bramka Steka, ale na pewno mógł się tam lepiej zachować.
Co do Osvaldo to nie mam słów. Nie dość, że mógł podawać, a nie podał, to jeszcze tak z je bał...
Dobra, ale tak na spokojnie - nawet remis w Udine to dobry wynik. W tym sezonie wygrało tam tylko Juve, więc nie ma co płakać po zdobytym jednym punkcie. Po 5 meczach pod wodzą Aurelio mamy 10 punktów. Średnia to 2 punkty na mecz. Gdybyśmy mieli taką średnią przez cały sezon to bilibyśmy się o scudetto, a nie europejskie puchary.
Niedosyt jest, ale mimo wszystko wynik na +, i gra na +, bo to nie był radosny futbol, tylko przemyślana taktyka.