Aktualnie na stronie przebywa 43 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Przyszłość Alissona będzie z pewnością jedną z głównych telenowel letniego mercato. Piłkarza łączy się od połowy sezonu z największymi europejskimi firmami, z kolei w przypadku Giallorossich mówi się o odnowieniu jego kontraktu.
W plotkach pojawiają się jednak nie tylko te wielkie firmy. Gazzetta dello Sport podaje dziś, że w piątek w Londynie doszło do spotkania Carlo Ancelottiego z Kią Joorabchianem, potężnym angielski-irańskim agentem piłkarskim. W jednej z restauracji panowie rozmawiali o mercato Napoli, któremu Ancelotti chce nadać nowy rozmiar. Na kolacji miało paść nazwisko Alissona, którego Carletto widziałby z chęcią na południu Włoch. Jednak nie będzie łatwo wyciągnąć gracza z Rzymu, z uwagi na konkurencję, choć De Laurentiis będzie miał latem portfel wypchany pieniędzmi i zamierza ściągnąć do stolicy Kampanii kilka wielkich nazwisk.
Tyle jeśli chodzi o plotki dotyczące zainteresowanych. Jeśli chodzi o Romę, Corriere dello Sport donosi, że doszło do spotkania kierownictwa Giallorossich z otoczeniem gracza i z obydwu stron pojawiła się wola odnowienia kontraktu. Dla Brazylijczyka przewiduje się trzykrotną podwyżkę zarobków z aktualnych 1,5 mln euro. Alisson znajduje się na liście Realu Madryt, jednak wyborem numer jeden Pereza jest De Gea.
Komentarze (10)
A ogólnie to są takie bajania prasy. Myślą, że przyszedł Ancelotti, to zaraz napletes kupią nie wiadomo kogo.
Ten potencjalny problem finansowy Romy wiąże się z ewentualnym brakiem pieniędzy z praw telewizyjnych.
Klub w oficjalnej nocie poinformował poza tym, że aktualna walka o prawa telewizyjne we Włoszech i brak porozumienia może wpłynąć na finanse i płynność finansową klubu, stąd nie jest na pewno różowo. Roma straszy też podjęciem w tej sprawie kroków prawnych Co do tych praw, to wszystko blokuje Lotito, który przeciągnął kilka klubów na swoją stronę, w tym Milan i jest zadowolony z tego co dawali Hiszpanie. Koalicja Romy i Juventusu, a także Naplety, Inter czy Fiorentina są po drugiej stronie barykady, żądając jak najszybszego rozpisania nowego przetargu lub przyjęcia oferty Sky. Ogólnie we Włoszech jest smród, brud i fotomontaż wokół FIGC i całej Ligi.
Podsumowując:
- reprezentacji nie ma na Mundialu,
- Włosi nie wiedza kto i za ile pokaże im na półwyspie Serie A,
- kluby się pieklą, bo z 1 lipca powinna być im przelana kasa za prawa TV, co nie ukrywajmy, jest najważniejszym przychodem dla większości, poza tymi, którzy grają w Lidze Mistrzów,
- we władzach ligowych wciąż siedzą komisarze i podkomisarze...
A zapowiadało się, że Serie A finansowo i reklamowo wskoczy na trzecie miejsce w Europie, wyprzedzając Bundesligę.