Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 29 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Pizarro: Roma nie przyjmuje postawy ofiary (2009)

Pizarro

Urodził się w dużym nadmorskim porcie Chile, Valparaíso. Piłkarską karierę zaczynał w tamtejszym klubie o nazwie Santiago Wanderers. W 1999 trafił do włoskiego Udinese Calcio, ale doceniony został dopiero w 2001 roku, kiedy trenerem tego zespołu był Luciano Spalletti. Po udanych występach trafił na jeden sezon do Interu, z którym zdobył Superpuchar Włoch. W 2005 roku za 6,5 mln euro przeniósł się jednak do Romy, w której do dziś jest solidnym punktem pomocy i reżyserem gry. David Pizarro, bo o nim oczywiście mowa, o swojej karierze, ojczyźnie i podejściu do piłki opowiedział w wywiadzie dla tygodnika Sportweek.

Co się stało z włoską piłką, skoro piłkarze pokazują język przeciwnikom a trenerzy mówią o prostytucji i kretynach.
DP: To jest piłka, która mi się nie podoba i której ludzie nie chcą. Traci ona wiarygodność w oczach świata. 

Czym się różni od tej, jaka była gdy przyjechałeś do Włoch? 
DP: Z pewnością nie jest lepsza. Jestem tutaj od 1999. TO było rok po nie odgwizdanym karnym na Ronaldo w meczu Juve-Inter, a polemiki nigdy się nie skończyły. Od mojego pierwszego dnia słyszę ciągle o powtórkach video. 

Oglądasz je?
DP: Nigdy. Kiedy kończy się mecz, wsiadam do samochodu, wracam do domu a piłka znika z mojego życia. Kocham moją pracę, ale nie pozwalam się zadusić wytwarzanej przez niej presji i konfliktom. 

Twój syn, Bastian, ma 6 lat. Zabierasz go na stadion?
DP: We Włoszech możesz sobie na to pozwolić tylko na niektórych meczach i to jest przykre. Problem polega na tym, że na boisku czasem wcale nie daje się dobrego przykłady. A poza nim dochodzi do ekscesów, które można określić tylko jednym słowem: głupota. 

Po Udinese, twojej pierwszej włoskiej drużynie, grałeś w Interze w czasach, gdy wygrywał Juventus. Mówiło się wtedy, że sędziowie sprzyjają Binconerim. Dziś wygrywa Inter i to nerazzurri są oskarżani. Czy to znaczy, że w naszym kraju dominuje kultura podejrzeń czy raczej, jak mówił Falaiano, "Włosi zawsze bigną na pomoc zwycięzcom"?
DP: Wątpliwości i podejrzenia narosły po Calciopoli. Ale to jest sposób myślenia typowy dla Włochów. 

Mourinho to prowokator, który denerwuje przeciwników czy piorunochron, który przyciąga na siebie uderzenia krytyki, żeby chronić swoją drużynę?
DP: Piorunochron? Tak mówią ci, którzy go lubią. To jest raczej bardzo spontaniczny i niebanalny rewolucjonista w piłce nożnej mówionej. Nie byłem nigdy przyzwyczajony do polemik między trenerami. Zanim pojawił się Mourinho, między szkoleniowcami było więcej szacunku. 

Totti ostro skrytykował Balotellego za jego gesty w stronę kibiców i piłkarzy Romy w meczu z Interem. Niektórzy twierdzą, że nie jest on najlepszą osobą do udzielania lekcji tego rodzaju.
DP: Który piłkarz nie pokazywał kibicom, żeby się uciszyli po strzeleniu bramki? Problem zaczyna się, kiedy nie szanujesz kolegów. 

Roma przyjmuje postawę ofiary?
DP: Problemem jest fakt, że o wyniku zbyt wielu spotkań decydują epizody. A kiedy epizody te są zawsze niekorzystne dla ciebie, wydaje ci się, że praca całego tygodnia poszła na marne. Roma z pewnością była pokrzywdzona bardziej niż inne zespoły. Nie jest prawdą, że zawsze się skarżymy. Ludzie sami patrzą na to, co się dzieje, i wyciągają wnioski. Ponieważ ludzie nie są głupi. 

Trudniej Ci było zadomowić się w Rzymie czy w Mediolanie?
DP: W Udine. Byłem bardzo młody i trafiłem ze świata piłkarskiego zupełnie innego niż włoska rzeczywistość. Trener, De Canio, nie widział mnie w składzie, nigdy nie grałem i byłem w depresji z tego powodu. Gdyby nie moja żona, która dodawała mi siły, to wróciłbym do Chile. 

Trudne było także życie codzienne?
DP: Nie. Chilijczycy przypominają bardzo Włochów, zwłaszcza tych z Rzymu (śmieje się). 

Jakie są Włochy poza boiskiem?
DP: Piękny kraj, którego nie potraficie odpowiednio zarządzać i wykorzystać jego mocnych punktów. Macie w ręku prawdziwy klejnot turystyczny, ale na turystów czeka tu taka autostrada jak Salerno-Reggio Calabria. Urzędy pracują bardzo wolno, w polityce ciągle się kłócicie i nie potraficie w żadnej sprawie dojść do porozumienia. To dlatego wasz kraj przegrywa konkurencję z innymi. Czasem wątpię, czy wystarczająco go kochacie. I boję się. 

Czego?
DP: Że Włochy mogą skończyć tak, jak Argentyna w 2001 roku.. Widzę te same rzeczy. Martwi mnie kryzys banków, możliwość że ludzie stracą swoje oszczędności. 

Po zakończeniu kariery wrócisz do Chile. To prawda, że wahasz się, czy zostać trenerem bramkarzy czy ministrem sportu?
DP: Myślałem o tym, by zgłosić swoją kandydaturę na ministra sportu, ponieważ u nas taka funkcja nie istnieje. Jeśli chodzi o bramkarzy, to uwielbiam ich obserwować na treningu. W ten sposób nauczyłem się bronić. 

Nie jesteś zbyt niski na bramkarza?
DP: Nie kiedy gramy na małe bramki! 

Otworzysz może szkołę piłkarską w swoim mieście, Valparaiso?
DP: Wierzę w ten plan, ponieważ urodziłem się na przedmieściach, znam dobrze biedę i wiem, że sport może pomóc znaleźć drogę inną niż nędza. Ale szkołę będę prowadził przez 3-4 lata, kiedy skończę karierę, razem z moim przyjacielem Riccardo Calvim. Jestem nieufny z natury i osobiście kontroluję, jak funkcjonują rzeczy, którymi się zajmuję. Na dziś myślę o zorganizowaniu rozgrywek dla ok. 200 dzieci. 

Ile razy w roku latasz do Chile?
DP: Kilka i zawsze na Boże Narodzenie. To święto u nas przeżywa się inaczej, niż tutaj. Wy czekacie do północy, otwieracie prezenty i idziecie do łóżka. My czuwamy do świtu krążąc od domu do domu. Wszędzie się tańczy. Nigdy nie wpadło by mi do głowy, żeby zostać na święta we Włoszech. 

Kiedy zrozumiałeś, że możesz zostać piłkarzem?
DP: Zrozumiał to mój dziadek, kiedy złamałem mu nos strzałem z powietrza. Miałem dwa lata. Ale ja od dziecka marzyłem, żeby być marynarzem. Mój dziadek był rybakiem, tata sprzedawał ryby na targu, więc zawsze byłem wśód ryb. 

Jakim krajem jest dziś Chile?
DP: Ludzie są bardzo zjednoczeni. Kraj jest w lepszym stanie niż wiele innych państw w Ameryce Południowej także pod względem ekonomicznym, jednak bogactwo jest skupione w rękach niewielkiej grupy. 

Jesteś zwolennikiem prezydenta Michelle`a Bacheleta.
DP: Przekonuje mnie jego ochota do pracy i to wykonywanej osobiście. Niestety przez zbyt wiele czasu miał dookoła siebie osoby nie potrafiące wykonywać swoich zadań. Musiał zmienić prawie wszystkich ministrów a to spowolniło odbudowę kraju, np. transportu i edukacji publicznej. szkolnictwo było zniszczone przez dyktaturę, która sprzyjała szkołom prywatnym. 

Czuć do dziś cień Pinocheta?
DP: Coraz mniej. Wiesz dlaczego? Ponieważ w ostatnich wyborach administracyjnych ważne miasta, jak stolica Santiago czy Valparaiso, trafiły w ręce prawicy. Takiej sytuacji nie było od czasów dyktatury. Znaczy to, że ludzie już się nie boją. 

Alberto Gamboa, ex dyrektor Clarin, powiedział, że zbrodnie popełnione w Chile nie zostały ukarane. Torturowani i torturujący z czasów reżimu spotykają się w supermarkecie.
DP: To prawda. Znaczy to, że prawo nie jest równe dla wszystkich. Co roku 11 września, w rocznicę zamachu stanu Pinocheta z 1973 roku, wiele matek, żon i córek wychodzi na ulicę niosąc na piersi zdjęcie męża, syna czy ojca, który zniknął w czasach reżimu. Wielu było tychdesaparecidos.

Karma: +0
29.08.2011; 13:03 źródło: romanews.eu dodał: kaisa
czytaj więcej o: Publicystyka Wywiady

Komentarze (0)

Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 29 (0)
    • Użytkownicy online (0):