Aktualnie na stronie przebywa 30 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Wczoraj wieczorem, na Piazza San Giacomo w Pinzolo, odbyła się prezentacja zespołu, na której pojawiło się około tysiąc kibiców. Wydarzenie rozpoczęło się o 21:00.
Zaczął Monchi, który reprezentował kierownictwo Giallorossich:
"To dla mnie ważny dzień, gdyż po raz pierwszy mówię publicznie po włosku. Dziękuję burmistrzowi Pinzolo i Trentino za gościnność. Chcę podziękować wam wszystkim. Przemierzyliście długą drogę, aby dziś tu być. Jesteście naszą siłą. Sekretem będzie wspólna podróż. Forza Roma!".
Następnie głos zabrał Cereghini, burmistrz Pinzolo:
"Jesteśmy tutaj trzeci rok. Zaraziło nas ciepło drużyny. Dziękuję wam, Monchiemu, za to, że cenicie te miejsce. Mam nadzieję, że będziecie cieszyć się waszym zespołem i cieszcie się obszarem Val Rendena".
Kibice zaczęli skandować pod adresem Radji Nainggolana. Tymczasem głos zabrał Di Francesco:
"Przede wszystkim dziękuję wszystkim za to jak zostałem przyjęty. Roma przekazuje unikalne emocje. Powiem o marzeniach w szufladzie. Moim było trenowanie Romy i osiągnięcie poważniejszych celów. Pierwsze się ziściło. Lepiej być trenerem czy graczem? Jako trener mam dużą odpowiedzialność. Mamy kadrę i zespół złożony z mocnych graczy, który Monchi teraz uzupełni. W tych dniach pogratulowałem graczom na treningach. To tylko początek, dobra baza do osiągnięcia poważnych celów".
Monchi dodał:
"Pracujemy i jesteśmy spokojni, bo na koniec będziemy mieli bardzo mocny zespół".
Foto: asroma.com
Potem głos zabrał Karsdorp:
"Na razie mówię po holendersku, gdyż nie znam włoskiego. Czuję się dobrze po zabiegu. Nie mogę się doczekać startu. Czuję się dobrze".
Następny był Gonalons:
"Dobry wieczór wszystkim. Dziękuję. Dziękuję trenerowi i Monciemu za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. Mam nadzieję odwdzięczyć się wygrywając tutaj tytuły. Forza Roma".
W głośnikach puszczono komentarz z meczu z Genoą, gdy Perotti zdobył gola na 3-2. Argentyńczyk podsumowywał:
"To był najważniejszy mecz w mojej karierze i największe emocje w trakcie mojego pobytu w Romie. To był ostatni mecz Francesco, był bardzo ważny. Jak zacząłem zgrupowanie? Trenowałem w wakacje, nawet gdy było zimno, aby przyjechać tutaj w dobrej kondycji".
Dalej przyszedł czas na Alissona:
"Uczę się jego strzałów, po tym jak sprawił ból wielu bramkarzom. Rozegraliśmy mecz Brazylia przeciwko Argentynie i dziś wygrał on [Alisson i Perotti mierzyli się na koniec treningu w rzutach karnych - wyj.red.]. Jetem tutaj, aby się rozwijać. To bardzo ważne. W zeszłym sezonie nie było łatwo być numerem dwa za Szczęsnym, ale pracowałem dużo razem z Lobontem i Savoranim i przyszedł najważniejszy moment dla mnie i mojej rodziny".
Perotti odpowiedział:
"Zawsze tak strzelałem karne, dopóki nie natknąłem się na Alissona, piłka wpadała do bramki".
Foto: asroma.com
Przyszedł czas na Florenziego:
"Czuję się coraz lepiej. Myślę dzień po dniu o tym, co jest do zrobienia, aby wrócić do pomocy drużynie. Kibicom powiem, aby nadal wspierali drużynę i nie wydawali zbyt szybkich osądów. W zeszłym sezonie mówiono, że nie mamy zespołu, aby stanąć na wysokości zadania i zajęliśmy drugie miejsce i walczyliśmy o coś ważnego do samego końca. Pozwólcie pracować nam, trenerowi i dyrektorowi, gdyż wie co jest potrzebne. Kiedy wrócę do formy? Nie wiem, mamy program i jeśli nie będzie wpadek, wkrótce pojawię się na boisku".
Na koniec została przedstawiona reszta graczy i sztab techniczny zespołu. Monchi, pytany o najdziwniejszy zakup, zażartował: "Sprowadzenie Perottiego do Sevilli".
Zakończył Di Francesco:
"Mam nadzieję oglądać Olimpico jak w meczu z Genoą".
O 21:52 wydarzenie dobiegło końca.
Komentarze (0)