Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
To musiało się kiedyś stać. Zespół Giallorossich stracił pierwsze w tym sezonie punkty z ekipą z drugiej połówki tabeli. Podopieczni Fonseci zremisowali bezbramkowo z szesnastym w tabeli Benevento. Drużynie Romy nie pomógł nawet fakt, że rywale grali od 57 minuty w dziesiątkę. Giallorossi zagrali z Fazio i Spinazzolą w trójce środka obrony, ale to nie defensywa, a atak był największym problemem. Roma miała swoją - jedyną - szansę na zwycięstwo dopiero w doliczonym czasie gry, gdy strzał Pellegriniego wybił z linii bramkowej rywal. Teraz zespół Fonseci czeka rewanż z Bragą, a następnie mecz ligowy z Milanem.
Komentarze (19)
EDIT: na początku było "rzutem na taśmę, 0:1"
No cóż i tak długo trwała seria bez straty punktów z ogórami, za tydzień trzeba odbić na Milanie i tyle.
No i całe szczęście, że Pereszyński za cztery miesiące nie będzie już w Rzymie.
Z pierwszej strony sędziowie powinni przedyskutować kary za symulki z tym meczem jako przykład.
Z drugiej strony nawet z takim przeciwnikiem powinniśmy wygrywać jakością i po prostu olać to, że symulują.
Z trzeciej to trener powinien pomyśleć i nie cofać Spinazzoli, który daje nam mnóstwo ruchu na lewej flance i trzymać się trójki w obronie za wszelką cenę.
A z czwartej to był faul na Villarze przed spalonym i do tego sędzia już nie raczył wrócić
Dokładnie to co napisał Omen. Nurtuje mnie ta kwestia, co stało się z żółtymi kartkami za symulację? Zniknęły bezpowrotnie z piłki nożnej.
Wcześniej w takich sytuacjach jak ten mecz ratowały nas jeszcze stałe fragmenty, gdzie na początku sezonu byliśmy chyba w czołówce jeśli chodzi o zdobyty gole. Teraz wróciliśmy do tego z czego slynelismy, czyli co 30 wrzutka wykorzystana.
Jeden raz Spina się zapędził i już zrobiło się ciekawiej. Wyjście tym ustawieniem z wahadłowymi bez Spiny, który został wycofany, ucięło nam skrzydła.
I ten nieszczęsny Bruno czlapiacy cały mecz w miejscu nie mający pojęcia co zrobić z piłką.
Wydawało mi się że nawet jak był dobrze ustawiony to i tak nikt nie chciał mu podać piłki bo wiedział jak to się skończy.
Osobny temat to sędziowanie. Jedna żółta kartka za opuznianie gry dla bramkarza to niesmaczny żart.
Ciągłe symulacje i kładzenie się na boisku bez żadnych konsekwencji. Miałem wrażenie że każdy kontakt w polu karnym kończył się faulem dla Benevento. Dobrze że obyło się bez kontuzji bo chłopki z Benevento polowali na nogi przy każdej okazji
Murowali się perfekcyjnie, gratuluję im zdobycia punktu.
Roma grała słabo i może mieć pretensje tylko do siebie, strzelili by jedna i pewnie by skończyło się wysoką wygraną bo benevento by się odkrylo.
Grając w poprzek bramki się nie strzeli a później te dośrodkowania to pornografia.
Brakuje kogoś kto właśnie w takich meczach weźmie ciężar gry na siebie i z niczego coś zrobi.