Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Po kompromitacji na San Paolo i nieudanej rehabilitacji przed tygodniem z Sassuolo (choć nie bez udziału sędziów) ekipie Fonseki udało się wreszcie zatrzeć złe wrażenie po ostatnich gorszych ligowych meczach. Giallorossi wygrali aż 5-1 z Bologną, zdobywając 3 bramki już po pierwszym kwadransie gry.
Goli w sumie padło 6. Wynik spotkania otworzył piłkarz gospodarzy, Andrea Poli, ale to Giallorossi cieszyli się z bramki. Włoch bowiem trafił do własnej siatki. Podobnie z resztą, jak Bryan Cristante, który nieporadnym przyjęciem piłki sprawił, że ta trafiła do bramki strzeżonej przez Pau Lopeza. Świetne zawody rozegrał Lorenzo Pellegrini. Wychowanek Giallorossich najpierw zanotował asystę przy bramce Dzeko, a chwilę później sam wpisał się na listę strzelców zaliczając premierowe trafienie w sezonie. Dla Bośniaka gol zdobyty z Bolonią, jest numerem 111, co oznacza zrównanie się z trzecim najlepszym w historii strzelcem klubu, Amadeo Amadeim.
BOLOGNA - ROMA 1:5
0-1 Poli 5' (bramka samobójcza)
0-2 Dzeko 10'
0-3 Pellegrini 15'
1-3 Cristante 24' (bramka samobójcza)
1-4 Veretout 35'
1-5 Mkhitaryan 44'
58' Dominguez (gol nieprawidłowy - spalony)
BOLOGNA (4-2-3-1): Ravaglia; Mbaye (46′ Paz), Tomiyasu, Danilo, De Silvestri; Svanberg (46′ Dominguez), Poli (46′ Medel); Barrow, Soriano (69′ Baldursson), Vignato; Palacio.
Ławka: Da Costa, Breza, Nehuen Paz, Dominguez, Medel, Baldursson, Rabbi, Kingsley, Calabresi, Pagliuca, Vergani, Khailoti.
Trener: Sinisa Mihajlovic
ROMA (3-4-2-1): Pau Lopez; Ibanez, Cristante, Kumbulla (66′ Smalling); Karsdorp (91′ Calafiori), Villar (91′ Diawara), Veretout (80′ Perez), Spinazzola; Pellegrini, Mkhitaryan; Dzeko (80′ Mayoral).
Ławka: Farelli, Boer, Mirante, Juan Jesus, Fazio, Borja Mayoral, Carles Perez, Bruno Peres, Diawara, Calafiori.
Trener: Paulo Fonseca
Arbiter: Calvarese.
Asystenci: Paganessi-Imperiale.
IV arbiter: Di Martino.
VAR: Chiffi
Komentarze (21)
Przy takim wyniku nie robić zmian mając przed sobą taki maraton? Niezły beton z tego człowieka w kaszkiecie. Chyba, że z Torino zmieni 5 w pierwszym składzie. Chyba, że...
Sam wynik przed meczem każdy by brał w ciemno.
Indywidualnie Spina wciąż wymiata, Karsdorp dziś chyba najlepszy mecz w Romie, Pellegrini też bardzo dobrze na pozycji, na której grał przed rokiem. Edin niestety w swoim stylu. Im więcej sytuacji, tym mniejsza skuteczność. Cristante zrobił babola porównywalnego do tego Fazio, ale ogółem, tak jak mówił Fonseca na konferencji, radzi sobie całkiem dobrze na środku defensywy, na pewno lepiej niż do tej pory Kumbulla, który kilka baboli już w tym sezonie sprezentował. Nie radzi sobie w pomocy, ale jakąś tam alternatywą na środek obrony może być.
Villar na plus, rośnie nam fajny play maker który widzi dużo na boisku (jak dla mnie lepszy od Pele w rozegraniu). Jak wahadła działają to są i bramki, widać jak ważna role w zespole ma w tej chwili Spina i Rick. Mecz na plus, zwłaszcza po ostatnich meczach, które znacznie odbiegały stylem i jakością.
Broniac kreatosa, bo widzę że wszyscy piętnują, prawda jest że warto stawiać na młodych. Może z tym idiotą to już lekka przesada, zwłaszcza że wygrali 5:1
A i takiego Pelle jak dziś uwielbiam.
Co do Kumbulli to się nie zgodzę że prezentował się słabiej w obronie niż Cristante. Po pierwsze to on wiele nie grał w lidze. Na jego konto gol z Milanem gdzie nie upilnował Ibry ale nie jest to babol na miarę choćby dzisiejszych popisów Cristante który nie dość że walnął idiotycznego samobója to jeszcze dawał się wyprzedzać 1/1 i kilka razy ratował go Ibanez. Warto jeszcze dodać podanie z wolnego do przeciwnika pod naszym polem karnym. Wszystkie prostopadle piłki przechodzą przez niego jak przez sito a w pojedynku biegowym to może z Fazio by wygrał chociaż nie jest to pewne.
Czekam na dzień w którym opuszcza nas Fazio, Jesus, Cristante, Diawara i Pastore
Ale były czasy że Roma koncertowo dostawała i od mocnych i od słabych więc jest jakiś postęp który można docenić.
Jak Totti mawiał Scudetto zdobywa się na leszczach. Na Scudetto szans raczej nie mamy ale z racji tego że inni mocni w lidze też są w tym sezonie czerstwi wygrywając że słabymi mamy szansę walczyć o LM.
PS. @majkel, nie wszystkie bramki nasi strzelili