Serwis ASRoma.pl wykorzystuje pliki cookies w celu świadczenia usług, dostosowania serwisu do preferencji użytkowników oraz w celach statystycznych. Możesz zawsze wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że cookies będą zapisane w pamięci urządzenia. Więcej w Polityce prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia zawarte w Regulaminie ZROZUMIAŁEM I AKCEPTUJĘ
Aktualnie na stronie przebywa 40 gości oraz 0 użytkowników!
Zarejestruj
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -
zapamiętaj logowanie
- przypomnij hasło -

Piątek z Iskrą

Pamiętacie swoje pierwsze zetknięcie z Romą? Ten czas kiedy każdy z nas przywiązywał się do różnych drużyn? Mnie wzięło trochę na wspomnienia i chciałem dzisiaj przedstawić swoją historię. Poza tym zbliża się mecz z Bologną, więc z pewnością i o tym znajdziecie fragment tekstu.


W ogóle skąd się wzięła u mnie piłka? No cóż, chyba od mamy, która lubiła oglądać ważne turnieje. Pamiętam też jak przez mgłę, że rodzice oglądali kiedyś mecz Reprezentacji Polski i bardzo narzekali na poziom gry, rzucając do tego słowami typu: „patałachy”, „słabiaki”, „za moich czasów…”. Oczywiście z wielką werwą grało się w „gałę” na podwórku i na lekcjach w-f.


Na początku była piłka reprezentacyjna i eliminacje do MŚ we Francji, które oczywiście przerżnęliśmy „dzięki klątwie” rzuconej przez duet Piechniczek-Boniek. Pamiętam, że trenerem był wtedy Janusz Wójcik i wszyscy oczekiwali, że powtórzy sukces, który odniósł z barcelońskimi olimpijczykami. Gdy zbliżał się francuski mundial, akurat w tym samym okresie otworzyli u nas McDonald’s. Pamiętacie te Happy Meal-e, w których można było trafić ringo oraz oficjalne maskotki MŚ w postaci czerwono-niebieskiego koguta? Wszędzie się tym rzucało. Na turnieju trzeba było komuś kibicować, więc wybrałem Brazylię, gdzie grał Ronaldo. Powiedziałem też sobie, że Francuzów nie lubię. Takie to były moje „rozkminy”. Podczas meczu o trzecie miejsce, byliśmy akurat w nadmorskiej Ustce. Na promenadzie oglądało się spotkanie dzięki telewizorom stojącym w różnych lokalach. Wtedy Davor Suker zapewnił sobie koronę króla strzelców. No i dzień później pamiętam jak bardzo płakałem, bo „ukochana” Brazylia przerżnęła z Francją. Do tego dobijający mnie tato, który śmiał się z Canarinhos.


Od tamtego czasu coraz więcej meczów zaczyna tkwić w mojej pamięci. Między innymi kolejne przegrane eliminacje przez Polaków, w których graliśmy na magicznym dla nas Wembley, a Paul Scholes strzelił nam hattricka, przy czym każdą z bramek, innym rodzajem kończyny. W tym czasie odkrywałem również piłkę klubową. Pamiętam świetny finał Ligi Mistrzów z 1999, gdzie Bayern w dwóch ostatnich minutach meczu, przegrał z Manchesterem United. Oczywiście kibicowałem Bayernowi. Dość istotnym elementem w rozwijaniu świadomości o piłce nożnej było moje drugie zainteresowanie – gry komputerowe. Grało się w serię FIFA oraz Championship Manager. Dzięki tym bazom danych poznawałem masę piłkarzy i kojarzyłem ich z klubami. W grach wybierałem drużyny, które zrobiły na mnie jakieś wrażenie, był więc Bayern oraz Manchester. Lubiłem również – patriotycznie - polskie kluby, ale FIFA zawierała ich niezbyt dużo. Jak zawsze musiałem tworzyć swojego zawodnika i bawiłem się w rozgrywanie sezonów, gdzie czasem dochodziło do transferów. Oczywiście nie odbywało się to tak jak w najnowszych seriach, w których wszystkie opcje są w jednym trybie gry. Ja musiałem to robić ręcznie.


I tak podczas jednego z transferów(FIFA 2001), trafiłem z United do Romy. W sumie nie wiem zbytnio jak to się stało, bo nie znałem tego klubu zbyt dobrze. Chyba chciałem czegoś nowego w „karierze”. Poza tym sympatyzowałem z Włochami, którym kibicowałem na Mistrzostwach Europy w Belgii i Holandii. Jak pamiętacie, przegrali finał, ale w jednym z wcześniejszych spotkań widziałem moje pierwsze cucchiaio Tottiego, które wykonał na Van der Saarze. Prawdopodobnie dlatego Roma. Miłość od pierwszego cucchiaio? W ataku grałem z Batistutą, za plecami miałem Francesco. Atak marzeń.


Właśnie okres lat 1999-2002 kształtował moje sympatie piłkarskie najbardziej. W tym czasie: w Hiszpanii wygrało Deportivo, Niemcy to Bayern z Borussią, Włochy to Roma, a w Anglii wyróżniało się Leeds United(także półfinał LM 2001). To są te kluby, które zostały mi w pamięci, a sentyment do nich czuję po dzień dzisiejszy. Był też okres, gdzie przyszła moda na szaliki klubowe i każdy musiał być za jakąś drużyną. Można było dostać wtedy srogi łomot na podwórku. Ja dostałem szalik Milanu i oczywiście dumnie go nosiłem. Były także „plastikowe” koszulki. Posiadałem klubową oraz reprezentacyjną „Ronaldo”, a więc: Inter i Brazylia. Jak widzicie, ciągle gdzieś przewijały się Włochy. I tak właśnie łącząc te wszystkie czynniki, Roma wyrastała na największego faworyta w mojej głowie.


Jeszcze przed erą kiedy w naszym domu pojawił się Internet, wyczaiłem, że telegazeta ma takie coś jak „wyniki na żywo”. Świetna sprawa. W weekend zazwyczaj odwiedzało się babcię, a ta strona była zbawieniem, bo mogłem śledzić wynik Romy. Era takiego „oglądania” trwała dość długo, bo często zdarzało mi się to robić jeszcze za czasów Spallettiego. W międzyczasie, po podłączeniu do sieci, odkryłem serwis asroma.pl i ustawiłem w przeglądarce na stronę startową. Tak jest po dziś dzień. Kiedy akurat nie było się w odwiedzinach u babci, siedziało się na „czacie” i oglądało relacje tekstowe, jak w pierwszych Championship Managerach. Gdy nadeszła era stream-ów, ja byłem już zakochany po uszy, była tylko „Roma, Roma, Roma”. Dzisiaj ta miłość jest już dojrzała i nie do zabicia. Ciekaw jestem jak to było w waszym przypadku. Piłka nożna i Roma - może się podzielicie?


* * *


Dobra, koniec tej nostalgii, czeka nas mecz z Bologną. Swoją drogą, ciekawe kto strzeli nam bramkę i dlaczego będzie to Mattia Destro? Niby znowu mamy dość sporo kontuzji, ale przyjrzyjcie się uważnie na powołany skład oraz porównajcie z podobnymi sytuacjami z zeszłego sezonu. Jak dla mnie wygląda to dużo lepiej i solidniej, można więc oczekiwać trzech punktów. Oby tylko chłopaki nie zapomnieli jak się strzela bramki. Ciekawi mnie również forma psychiczna naszych Bośniaków, którzy przegrali baraże w kwalifikacjach do ME. Mam nadzieję, że nie będą przybici. Z drugiej strony, piłkarze mogą być bardziej przejęci wtorkowym meczem z Barceloną w Lidze Mistrzów. Nie wiem jak wy, ale ja modlę się żeby nie odpuścili, bo to zazwyczaj kończy się w przykry sposób. Poza tym komplet punktów może być istotny, ponieważ jeszcze przed przerwą zimową czeka nas spotkanie z Napoli, a więc lepiej zrobić sobie „zapas”.


 

Bologna od końca października ma nowego trenera – Donadoniego - i od tamtej pory jest niepokonana. Z pewnością będą chcieli napsuć nam krwi i w ten sposób podbudować swoją pewność jeszcze bardziej. Oczekujemy więc trzech punktów, ale łatwo o nie będzie. Bolognę przed świętami czekają tacy sami przeciwnicy jak Romę. Jest więc Napoli, Torino i Genoa. Biorąc jednak pod uwagę siłę Rossoblu oraz Giallorossich, to Bolończycy mają nieporównywalnie cięższy orzech do zgryzienia. Jeśli Roma strzeli bramkę dość szybko, to obstawiam 1-2. W innym przypadku nie zdziwię się gdy będzie 1-0. Oby przytrafił się ten pierwszy scenariusz i wtedy będzie można martwić się Ligą Mistrzów.

Karma: +0
20.11.2015; 20:35 źródło: własne dodał: SIRer
czytaj więcej o: Aktualności Publicystyka

Komentarze (6)

Profil PW
Junkhead Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Też w finale w 99 byłem za Bayernem i jak wygrał Manchester to zacząłem ich nie lubić i tak już do dzisiaj, a 7:1 tylko to utrwaliło :).
Profil PW
SIRer Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
@Quattro;

Ja najpierw Toldo, a potem Buffona sprowadzałem:D

Świetna historia;d
Profil PW
Buker7 Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Zakochalem sie w Romie w sezonie 2001/2002 kiedy to graliśmy w LM z Barceloną. Wtedy wlasnie założyłem sie z kolega z klasy "dzisiejszym kibicem Barcy" o 2 zł ze Roma wygra ten mecz. Roma wygrała 3:0 i od tamtego momentu kazdy wynik był mi juz znany (wtedy najcześciej sprawdzany w telegazecie :D). A postawiłem na Romę pewnie dlatego ze rownież kibicowalem Włochom i bardzo podziwiałem Tottiego :) piękne czasy...
Profil PW
SIRer Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Wielu z nas widzę łączy Totti:) Naprawdę dobre historie. Można książkę napisać:D
Profil PW
Quattro Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
O! Wspomnienia! :)

To i ja się pochwalę:

Całe życie w garażu rodzice mieli różnego rodzaju Fiaty, a że motoryzacja była zdecydowanie moim bakcylem (technikum samochodowe, polibuda na budowie pojazdów, a dziś moja praca to w sumie moje hobby) to lubiłem włoską motoryzację. W szczególności Alfy Romeo, których w latach 88-95 jak dorastałem było... w sumie nie było. Miałem jedynie plakaty, książki i samochodziki Bburago. Gdy szedłem do szkoły mój wzrok przykuwała Alfa 33 Imola, która stała niedaleko. Wierzyłem że gdy dorosnę to sobie taką kupię. Nie kupiłem-wszystkie do tego czasu zgniły :D Dziś Alfę można kupić ot tak sobie, ale kiedyś była to marka absolutnego premium, tak jak dziś np. Maserati.

Gdy po raz pierwszy zacząłem faktycznie się interesować piłką to grano już ME 2000. Ponieważ nie było Polaków, to kibicowałem oczywiście Włochom. Dwóch piłkarzy najbardziej zapadło mi w pamięć: Totti i Toldo. Gdy Trezeguet strzelił złotego gola to po prostu się rozpłakałem :( Sentyment do tych zawodników jednak pozostał. Po tych mistrzostwach zacząłem już dodatkowo interesować się calcio. W poniedziałek przed szkołą szło się do sklepiku i czytało Tempo oraz Sport. Miałem nadzieję, że napiszą chociaż małą wzmiankę o meczu Romy lub Interu, a że Roma zdobyła scudetto to zostałem... "sezonowcem"? Nie oszukujmy się, ale to zwycięstwo przypieczętowało już moją miłość do ASR. Później wyniki można było śledzić za pomocą telegazety na żywo (820), a potem zobaczyć listę strzelców (238).

Moją pierwszą grą piłkarską była Fifa 2003, ale tam Batigol wylądował na ławce :) W ataku grałem Areoplanino + Cassano, a za ich plecami czaił się Totti. Oczywiście Antonioli lądował na ławce, bo w drużynie marzeń nie mogło zabraknąć... Toldo :)

Chciałbym w końcu doczekać kolejnego scudetto, tym razem takiego "na żywo", a nie przeczytanego z gazety.
Profil PW
CanisLupus Dodano: 9 lat temu | Karma: 0
Ja mam hopla na Rome od "Starego". Chyba po Górniku Zabrze ? Bo zawsze "nienawidził" tą ekipę za tamten mecz. Ale nie wiem czy ktoś z was pamięta ale nasza cudowna TVP transmitowała rozgrywki Seria A w 1985/6 albo sezon później. Zakochany byłem w Romie. W Bońku mniej.
Kartka z kalendarza
    Wydarzenie na dzisiaj (2025-04-5):
    • Brak
Shoutbox
  • majkel; 2 lata temu

    Chcielibyśmy poinformować, że w ciągu kilku najbliższych dni mogą występować problemy z wejściem na nasz serwis, ze względu na prowadzone prace konserwacyjne. Jak tylko zostaną ukończone, damy Wam znać.

  • samber; 2 lata temu

    Torreire wypożyczyć się da, ale to by wymagało podpisania nowego kontraktu w Anglii a potem wypożyczenie z obowiązkiem wykupu np. Da się to zrobić, ale babraniny sporo i ubocznych kosztów też.

  • CanisLupus; 2 lata temu

    Fajnie by Torreira wyglądał obok Maticia w środku pola. Jakby ojciec synka do pierwszej klasy przyprowadził. Różnica wzrostu chyba z 30 centymetrów :D

  • volt17; 2 lata temu

    Plus jak pisał abruzzi, jeszcze odstępne

  • volt17; 2 lata temu

    Szajbus tylko 4,5 to u nas zarabia Abraham i chyba Pellegrini. Więc jak na Romę to byłaby gwiazdorska pensja

  • Barteq; 2 lata temu

    Jakby wziął 3 mln za sezon to powinien być priorytetem. Też uważam że super opcja.

  • Burdisso; 2 lata temu

    Fajny wpis o maticu umieścili na calciomerito :

    https://calciomerito.pl/co-matic-moze-dac-romie/

  • Omen; 2 lata temu

    No też mi się właśnie wydaje idealnym kandydatem dla nas. Niewykluczone też że zgodziłby się na delikatną redukcję zarobków. Ale to nie od nas zależy. Jestem ciekaw kogo mają na oku.

  • Szajbus; 2 lata temu

    Torreira jest wart każdego eurasa z tych 4 mln:
    - Dosyć młody
    - Sprawdzony w lidze a nie kot w worku
    - Sparzył sie na wyspach i w LaLidze, więc raczej nie będzie chciał odejść.

    Urus może nam zapewnić 5 lat stabilizacji w drugiej linii.

  • Omen; 2 lata temu

    Rozumiem

  • abruzzi; 2 lata temu

    Problem jest w tym, że go się nie da już wypożyczyć, bo ma rok do końca umowy. Trzeba zapłacić z 10 mln za kartę plus dosyć wysoki kontrakt

  • volt17; 2 lata temu

    Torreira to 4,5 mln których nie obejmuje dekret zniżkowy

  • As11; 2 lata temu

    Torreira nie wpasowuje się w koncepcję Mourinho, nie ma >185cm wzrostu :D

  • Omen; 2 lata temu

    W sensie że sporo zarabia w Arsenalu tak?

  • Burdisso; 2 lata temu

    Toreira podobno rozmawiał z Mou ale jak już chyba ktoś wspominał problem jest kontrakt

Tabela / Strzelcy - Serie A
Klub M P
1. AC Milan 38 86
2. FC Internazionale 38 84
3. SSC Napoli 38 79
4. Juventus FC 38 70
5. SS Lazio 38 64
6. AS Roma 38 63
Zobacz pełną tabelę
Wyniki Serie A
38. kolejka - 20-22/5/2022
  • Torino
    0 : 3
    Roma
  • Genoa
    0 : 1
    Bologna
  • Lazio
    3 : 3
    Hellas
  • Fiorentina
    2 : 0
    Juventus
  • Atalanta
    0 : 1
    Empoli
  • Spezia
    0 : 3
    Napoli
  • Sassuolo
    0 : 3
    Milan
  • Inter
    3 : 0
    Sampdoria
  • Venezia
    0 : 0
    Cagliari
  • Salernitana
    0 : 4
    Udinese
Ankieta
Czy Twoim zdaniem sprzedaż Zaniolo to dobra decyzja?
  • Tak, ale tylko w obliczu wysokiej oferty. - 62,07%
  • Nie. Zaniolo powinien zostać w Romie. - 31,03%
  • Nie mam zdania. - 6,9%
  • Statystyki strony
    • Newsów: 25606
    • Użytkowników: 2447
    • Ostatni użytkownik: Moozgh
    • Istnieje od: 8077 dni
    • Gości online (anonimowych użytkowników): 40 (0)
    • Użytkownicy online (0):