Aktualnie na stronie przebywa 23 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zgodnie z zapowiedziami o 16 odbyła się prezentacja i konferencja prasowa nowego dyrektora sportowego Romy, Gianluci Petrachiego, u którego boku pojawił się CEO Giallorossich, Guido Fienga.
Pierwsze wrażenia w Trigorii?
- Znałem już centrum sportowe. Prowdziłem tutaj jedne z moich pierwszych negocjacji, gdy pozyskałem Cerciego i dwa lata temu wróciłem tu gdy pozyskałem Falque i Ljajica. Teraz jest piękniej, rozmiary Trigorii dają namiastkę wielkości tego klubu.
Jak odniesiesz się do Fonseci? Jakie cechy ciebie przekonały?
- Byłem pod wrażeniem Fonseci. Obserwowałem go przez wiele lat, gdyż był tam gracz, którego chciałem sproawdzić do Torino. W tamtych meczach widziałem rozmiar trenera, widziałem pomysł na grę, na małej przestrzeni, agresywną i szybki odbiór piłki. to mentalność, którą kocham. Byłem piłkarzem, choć nie na prestiżowej scenie, mimo to zaliczyłem kilka występówl. Gdybym miał trenera jak Fonseca, moja kariera potoczyłaby się inaczej. Jest bardzo uważny i oczarowały mnie jego chęci. Myślę, że Fonseca może dać kibicom Romy precyzyjną tożsamość zespołu. Mam nadzieję, że ludzie zaczną sobie z tego zdawać sprawę na pierwszych sparingach, potrzebny jest czas, gdyż nie jest łatwo wprowadzić mentalność. Jestem wielkim optymistą, jeśli chodzi o Fonsecę, mamy jasne idee i taką samą wizję gry. By wszystko funkcjonowało dobrze kluczowe są relacje między trenerem i dyrektorem sportowym.
Jakie są strategie transferowe, aby podnieść poprzeczkę?
- Trzeba być realistami, to część mojego charakteru. Dziś dla Romy jest rok zero, trzeba zacząć od wartości i zasad. Ze świadomością sprowadzenia graczy, którzy przyniosą ze sobą wartości moralne. Ten kto przychodzi z pełnym żołądkiem lub po prostu by myśleć o pieniądzach nie należy do moich piłkarzy. Ja wybieram najpierw ludzi, potem graczy. By podnieść poziom potrzebny jest taki rodzaj przekazu. Ci, którzy tu przychodzą, muszą mieć entuzjazm. Pragnienie takie jak Spinazzola, który nie opuścił Poggibonsi by przyjść do Romy. Takie pragnienie będzie we wszystkich, których sprowadzę do Romy, muszą mieć entuzjazm, który jest też we mnie. W zeszłym sezonie duch zespołu i przynależność do barw były widziane niewiele razy. Postaram się wprowadzić dyscyplinę i entuzjazm. Są ludzie, którzy biegają 90 minut i wkładają duszę, potem można przegrać, ale kibic musi identyfikować się z drużyną.
Jaką przyszłość mają Dzeko i Schick? Interesuje was Higuain?
- Ktoś nie budzi się rano i decyduje się odejść. Jeśli ktoś nie chce być w Romie, musi pojawić się z zespołem, który go chce, przedstawić odpowiednie pieniądze i potem może odejść. Nie interesuje mnie to czy piłkarz ma porozumienie z innym klubem. To klub decyduje i Roma nie będzie naciskana przez nikogo. Dokonamy najlepszych wyborów. Odejście Manolasa jest pokłosiem tego, że chciał odejść. Rozmawiałem z jego agentem i powiedział mi, że chce odejść. Powiedziałem mu: jeśli chce odejść, niech zapłacą klauzulę i odchodzi. W przeciwnym razie zostanie tutaj. Napoli złożyło poważną propozycję, w zamian pozyskaliśmy Diawarę, który reprezentuje profil graczy, o którym mówiłem wcześniej. Wczoraj zadzwonił do mnie i powiedział, że jest gotowy nie brać nawet jednego dnia wakacji, aby przybyć tu i trenować. Chcę takiego pragnienia i takiego entuzjazmu i chcę tego u wszystkich graczy, którzy tu są.
Przy odejściu Dzeko pozyskacie innego gracza? Higuain ma pełen żołądek i jest do wykluczenia?
- Ten, kto podważa Higuaina jest szalony. W tej chwili stracił nieco poczucia własnej wartości i na pewno byłby przydatny Romie, gdyby Dzeko odszedł. Motywacja liczy się bardzo. Gdyby coś otworzyło się w negocjacjach z Juve, on musi być pierwszy by uwierzyć. Staram się sprowadzać graczy z takim pragnieniem. By odzyskać prawdziwego Higuaina nie ma lepszego rozwiązania od Romy. Tu mógłby pójść śladami Batistuty. To sprawy transferowe, które powinny zostać ocenione nieco później. Dziś uważam, że Dzeko jest piłkarzem Romy, zda sobie sprawę na zgrupowaniu Romy, że powietrze się zmieniło, że jest nowy dyrektor sportowy, nowy CEO, nowy trener, którzy chcą pracować w pewien sposób. Jeśli chce odejść, Inter musi zapłacić za gracza dobrą cenę i musi mieć pieniądze w kieszeni, w przeciwnym razie go nie sprzedam.
Jaki jest budżet Romy?
- Nie jestem przyzwyczajony do pracy z budżetem. Cairo nigdy nie mówił mi ile mam wydać, pytanie mnie o to jest dla mnie nowością. Pallotta powiedział mi, ze powinniśmy zbudować drużynę i inwestować w młodych, gdyż to woli. Podałem trzy parametry graczy i nie powiedział mi: "Nie, nie możesz", ale "jeśli jesteś przekonany, prowadź negocjacje i sprowadzaj ich do domu". Zawsze podzielam zatrudnianie piłkarzy z trenerami, robienie tego samemu byłoby błędem. Idziemy przed siebie, dziś jestem tutaj i już pracuję, aby pozyskać także dzisiaj piłkarza, nie wiem czy się uda, zobaczymy.
Aktualizacja na temat Barelli?
- Powiedziane zostały nieścisłości. Agent spotkał się już z Romą jeszcze przede mną i osiągnął porozumienie ekonomiczne, gracz był zadowolony. Potem, po odejściu Monchiego, i tak dalej, zagubiły się sprawy transferowe, gdyż oczekiwano na przybycie nowego dyrektora sportowego. Stracono nieco czasu, gdyż trzeba podzielać pewne rzeczy gdy mówi się o tak wielu milionach. Wszedł do gry Inter, który złożył propozycję Cagliari, Conte zadzwonił do gracza i go zmotywował. Chłopak ma ambicję gry w Lidze Mistrzów. Ja nigdy nie starałem się o Barellę, to Cagliari go proponowało, mówiąc, że Inter spowolnił. Dla mnie to było trudne wcześniej, nie mówiąc już o tym co jest teraz. Cagliari chciałoby go dać Romie, ale gracz wybrał Inter. Na razie jest zamkniętym rozdziałem zmuszanie gracza i kupowanie go, gdy ma inne ambicje. Musi mieć motywację, jeśli jej nie ma, powinien pójść tam.
Widziałeś entuzjazm w Zaniolo? W jakim miejscu jest nowy kontrakt?
- Zaczął dobrze, ale miał spadek wydajności w finale sezonu. Wyszedł nieco poza parametry gdy w tym wielu. Spotkamy się później z tymi, którzy chcą rozmawiać o nowych kontraktach, jest mercato do przeprowadzenia. Ma kontrakt, klub musi go dopasować do ważnego gracza. Zbyt wcześnie jest robić legendy z piłkarzy, którzy zaliczyli dopiero 15 występów w Serie A. Trzeba być ostrożnym. Musi stąpać twardo po ziemi.
Otrzymałeś jakieś prośby od trenera by nie sprzedawać niektórych piłkarzy? Sytuacja El Shaarawyego?
- Trener dał mi wskazówki, ale wam ich nie powiem. Nie podam nazwisk. Rozmawiałem z bratem El Shaarawyego, który zarządza nim razem z agentem Pastorello i powiedziałem im, że chcę by został. Z mojej strony jest wola odnowienia kontraktu. Trzeba jednak sprawdzić czy nie chcą przesadzać. Jeśli są odpowiednie liczby, zasługuje na nie, ale jeśli chce przesadzać, to nie mogę konkurować z pieniędzmi z Chin. Jeśli chce zostać, chcę go zadowolić. Jeśli chce odejść by zasypali go pieniędzmi i dali odpowiednie pieniądze Romie bym kupił zastępcę, wówczas nie będę zatrzymywał nikogo.
Są szanse na powrót Strootmana?
- Jest wiele hipotez, w mediach wrzucznych jest wiele rzeczy. Są gracze na wylocie i dokonuje się ocen, niektóre rzeczy wychodzą na jaw, inne nie. Była idea na ten temat związana z naszym piłkarzem, ale to bardzo odległa rzecz.
Rozmawiałeś z Florenzim? Będzie więcej stabilności kadrowej i nie będziemy oglądać jak odchodzi wielu?
- Nie rozmawiałem z nikim, jedynie z Kolarovm, który pytał mnie o sprawy i zaprosiłem go do rozmów ze mną. Porozmawiam z innymi w przyszłym tygodniu. Florenzi jest kapitanem. W każdym z nich musi być poczucie przynależności. Ja przywiązuję się do tych, którzy mają poczucie przynależności, przywiązuje się do nich, poprzez fakty nie gadaninę. Wiesz ilu widziałem piłkarzy, którzy całowali koszulkę po gol, a potem chcieli odejść? Nie chodzi o Florenziego, on może oddać dla Romy życie. Sens przynależności widzisz na boisku, gdy wkładasz nogę czy głowę i ryzykujesz jej urwanie. Ja łączę się z graczami, którzy oddadzą życie dla Romy, a nie z tymi, którzy udają, że mają problem czy w mniej ważnym meczu będą robić za fenomenów.
De Rossi?
- Przykro mi, że zakończył grę, nie wiem czy będzie ją kontynuował. Być może wróci tu za kilka lat.
Mauro Icardi jest nazwiskiem z fantastyki transferowej?
- Jest świetnym napastnikiem, mocnym, ma swoje problemy w Interze, nie wiem co zrobią.
Komentarze (19)
Z tym, że przed nim jeszcze szansa pokazania tego w zespole i na boisku i może tym razem się to uda.
Monchi i EDF jak jednosc byli...
"Dziś dla Romy jest rok zero, trzeba zacząć od wartości i zasad"
Czyli rok jak co rok
A co do dalsze gadki - slowa. Przyszlosc i boisko zweryfikuja. Powodzenia. Na starcie nie skreslam nikogo.
FORZA Roma!
Hehe no Monchi gadal to samo.
Wypada życzyć jedynie powodzenia.
Co mnie sie spodobalo w wypowiedzi ze nie ma mydlenia oczow "to najsilniejsza Roma jaka widzialem" tylko rok zero czyli spodziewajcie sie 0 trofeow, co jest rzetelnym przedstawieniem sytuacji
Myślę, że jak ze wszystkich wychowanków 50% ma w sercu Romę to i tak dobrze.