Aktualnie na stronie przebywa 25 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Simone Perrotta pracuje obecnie we Włoskim Związku Piłki Nożnej. W FIGC spełnia rolę wiceprezydenta sektora młodzieżowego. Dziennik Il Messaggero przeprowadził wywiad z graczem, który zakończył w maju przygodę z zespołem Giallorossich.
Podoba ci się ta przygoda?
- Praca z młodymi jest potrzebna dla przyszłości piłki. Oczywiście rzadko widzę boisko. Brakuje mi już szatni.
Nie chciałbyś wejść w struktury zarządzające w Romie?
- Rozmawialiśmy o tym, ale się zatrzymaliśmy. Nie jest jednak wykluczone, że wcześniej czy później do tego dojdzie.
Teraz jesteś kibicem Giallorossich. Podoba ci się nowa Roma?
- Tak, bardzo. Zaczęła świetnie, wydaje się, że oddycha nowych powietrzem. Kierownictwo zmieniło strategię, jest miks doświadczenia i młodości. Również więcej entuzjazmu.
Co zauważyłeś?
- Wystarczy popatrzeć na sposób cieszenia się po zdobyciu gola. Wydaje się, że odżył duch Romy Spallettiego.
Także w grze jest podobna do tamtej Romy?
- Jeśli chodzi o pomysł drużyny bez napastnika, to tak. My graliśmy czterema ofensywnymi graczami, Garcia używa trzech, jednak dwóch bocznych bardziej atakuje bramkę niż wcześniej Mancini i Taddei.
Strata ludzi takich jak Lamela, Osvaldo, Marquinhos...
- Niestety, teraz trzeba również mieć oko na portfel. Nigdy nie chciałem oglądać tych graczy w innych barwach niż Romy. Jednak przybyli gracze świetnej jakości, przede wszystkim Maicon i De Sanctis.
Maicon?
- Wiem coś o nim. Ranieri zawsze kazał mi go kryć, czasami to było niemożliwe. Mamy sezon Mundialu, Brazylijczycy uważają drużyną narodową za ważniejszą od klubu. Maicon ma właściwe bodźce.
De Sanctis?
- Znam go całe życie, od czasów Juventusu. To inteligentny gość, z wielką pasją do pracy. Ktoś jak on jest kluczowy dla szatni. Daje energię.
De Rossi?
- Czuję się starszym bratem Daniele. Oglądanie go w takiej kondycji jest dla mnie niesamowitą radością.De Rossi czuje się teraz zaangażowany, otrzymał zaufanie wszystkich i wrócił na inny poziom gry. Jest zadowolony. Widzieliście go po drugim golu z Veorną, Pjanica? Podbiegł do Ljajica, zatrzymał go, złapał mocno i krzyczał coś do ucha. Tutaj można zrozumieć, w którym miejscu został umieszczony w projekcie, gdy czuje się liderem.
Osvaldo odszedł, jednak był złym chłopakiem?
- Absolutnie nie. Był świetną osobą, z jedną wadą, był instynktowny, gdy się zdenerwował, nie myślał. Jako piłkarza, widziałem niewielu napastników o takiej jakości. Roma ma szczęście, gdyż jego zmiennik nazywa się Francesco Totti.
Zmiennik?
- Tak, dla Francesco jest to idealna rola na boisku.
Dlaczego przez dwa lata szło źle?
- Trenerzy nie mieli odpowiednich zawodników. Luis Enrique i Zeman są poza tym dwoma ekstremistami, być może niezbędnym było odwrócić kartę, jak było u nas ze Spallettim czy z Conte w Juve.
Florenzi nowym Perrottą?
- Tak, ale nie może nie wykorzystywać sytuacji, jak to robiłem ja.
Borriello problemem?
- Marco jest wspaniałą osobą. Jest mocnym graczem. Potrzeba napastnika o takiej charakterystyce, zobaczycie. Ktoś taki jak on nie może być problemem, przeciwnie.
Komentarze (5)
" - Wystarczy popatrzeć na sposób cieszenia się po zdobyciu gola. Wydaje się, że odżył duch Romy Spallettiego"
Dokładnie! Brakowało mi trenera, który bd żył razem z drużyną. Garcia stworzył piękna atmosferę. W końcu jest jakiś monolit. Widać, że wszyscy dobrze się z sobą czują.
Tak przy okazji... Mnie zdziwiła reakcja Gervinho po golu Ljajic'a. Zaraz pp tym jak padła ta bramka, stał, jak piłkarze Hellas.Nie wiem czy potem dobiegł do drużyny, nie pamiętam. Ale wcześniej, mimo tego, ze był przy zawodnikach po strzelonych golach, to wydawał się najmniej szczesliwy... Takie tam moje spostrzeżenie, moze trochę wyolbrzymiam ;) Predator pewnie był zły, bo nie umiał strzelić gola... ;D
A co do miny Sabata. Można było to też odebrać tak, że odetchnął z ulgą ;)
@majkel.asr Znowu się z tb zgadzam ;) No wiesz, niektórzy piłkarze tak mają. Sam nie strzelają i potem ciągle o tym myślą. Ja bym się ty, nie przyjmował. Dla mnie najdziwniejsza była mina Sabata w meczu z Livorno.
"Tak, ale nie może nie wykorzystywać sytuacji, jak to robiłem ja." - Po tym to już wgl widać, że to rewelacyjny człowiek ;)