Aktualnie na stronie przebywa 22 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Dziś w mediach pojawiły się pogłoski o zainteresowaniu Valencii i Villarealu Diego Perottim (mercato w Hiszpanii jest otwarte do 31 sierpnia). Portal calciomercato.com podał jednak, że gracz nie ruszy się z Rzymu przynajmniej do stycznia. Tymczasem sam zainteresowany uciął wszelkie pogłoski w wywiadzie dla Radio Genesis.
Jakiego sezonu się spodziewasz? Myślałeś o odejściu z Romy?
- To będzie trudny sezon, wiele zespołu dobrze się wzmocniło, nie tylko Juventus z Ronaldo. Nie myślałem o odejściu, nie wpłynęła żadna oferta i nie potrzebowałem jej, czuję się dobrze w Romie.
Brak występu na Mundialu?
- To było jedne z moich największych rozczarowań, ponadto zostałem wykluczony dwa razy, bowiem gdy Lanzini doznał kontuzji wydawało się, że jestem tym, który pojedzie, ale zdecydowali się postawić na Enzo Pereza. Bardzo cierpiałem, przeżyłem bardzo gorzki miesiąc, po tym jak doszedłem do półfinału Ligi Mistrzów i grałem przez cały sezon, miałem nadzieję, że będę na Mundialu. Nikt nie mógł przyznać, że Argentyna była kandydatem do wygranej ze względu na sposób, w jaki awansowaliśmy. Mogliśmy wygrać, ale było ciężko, sparing z Hiszpanią wyrządził dużo szkód, wielu graczy zapłaciło cenę za ten mecz.
Twoja ocena Sampaoliego?
- Sampaoli był może popełnił jakiś błąd, uderzył mnie fakt, że Enzo Perez nie był w reprezentacji, a potem zagrał trzy mecze na Mistrzostwach Świata. Nikt by o tym nie mówił gdyby Argentyna wygrała Mundial.
Messi?
- Przesadzają z nim i ustawili go pod presją, mimo że jest najlepszy i przyzwyczajony do tysiąca finałów. Nie jest łatwo nosić na sobie ciężar oczekiwań całego kraju.
Co myślisz o Lautaro Martinezie?
- Rozegrał świetny okres przygotowawczy, myślę, że spisze się tu bardzo dobrze. Jest bardzo dobry.
Ronaldo we Włoszech?
- Moim zdaniem straci tu trochę, nie jest tak samo jak w Hiszpanii. Jest duża różnica w porównaniu do Realu Madryt, gdzie gracze są trenowani mentalnie w inny sposób.
Komentarze (0)