Aktualnie na stronie przebywa 38 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Jeden z bohaterów wtorkowego meczu z Chelsea, Diego Perotti, udzielił wywiadu dla Sky Sport. Argentyńczyk mówił między innymi o swoim powrocie do reprezentacji narodowej.
3-0 z Chelsea. Wielki wynik, spodziewałeś się go?
- Nie 3-0, ale wiedzieliśmy, że możemy wygrać. Rozegraliśmy świetny mecz tam, na Stamford Bridge, odwracając wynik 2-0 z początku, co myślę było trudniejsze niż wygrana 3-0, gdyż gdy tylko zdobyliśmy gola na początku, wszystko poszło łatwiej. Nie spodziewałem się wyniku z taką przewagą bramkową, jednak myślałem, że uda nam się wygrać i koniec końców się udało sprawić radość naszym kibicom i pokazać, że zespół żyje.
Mówienie o rewolucji Di Francesco jest właściwe?
- Wprowadził swoje. Pracowaliśmy tutaj w inny sposób niż ten, którego chciał, gdy przyszedł. Ci, którzy pracowali z nim od Pinzolo być może zrozumieli to wcześniej niż ci, którzy przybyli potem, po reprezentacjach. Wprowadził swój sposób pracy, swój sposób myślenia i swoją grę. Niełatwo jest zmienić sposób gry, przechodząc od jednego do drugiego trenera, to wymaga czasu, ale teraz myślę, że widać rezultaty.
Jaka jest różnica między Spallettim i Di Francesco?
- Przede wszystkim ze Spallettim przechodziliśmy z gry trójką w obronie do czwórki, Di Francesco nie zmienia, lubi 4-3-3 i gra tak zawsze, do tej pory. Prosi mnie o prowadzenie piłki i wchodzenie między linie, czego praktycznie nigdy nie robiłem u Spallettiego.
Linia pressingu jest ustawiona wyżej?
- Tak, choć chce zwartego zespołu. Z mijaniem meczów zaczęliśmy robić to bardzo dobrze i daje to wyniki.
Odrodziłeś się w tej nowym sposobie gry, poprawiłeś się w porównaniu do przeszłości?
- Gdy nie gra się regularnie jest ciężko. Również wchodzenie na 10-15 minut nie jest łatwe. Nie można grać zawsze, gdyż jest nas wielu i to zrozumiałem. W poprzednim sezonie, w drugiej części nie grałem dużo, gdyż wraz ze zmianą ustawienia Nainggolan został przestawiony do przodu, spisywał się świetnie i zespół wygrywał. Nie pozostawało mi nic innego jak trenować i być gotowym za każdym razem, gdy zostanę wezwany. To był wybór trenera, który być może nie widział mnie w dobrej formie i wybrał innych kolegów. W tym sezonie kluczem jest to, że czuję się dobrze fizycznie, przeszedłem dobre zgrupowanie, również w Argentynie robiłem trochę przygotowań, w wieku 29 lat nie możesz się stawić na obozie z niczym. Dalej prowadzą ciebie wyniki, gdy wygrywasz, czujesz się dobrze.
Czujesz powietrze Mundialu?
- Po sześciu latach zostałem powołany ponownie, co oznacza, że Sampaoli widział jakieś mecze. Zagram teraz w sparingach, które przede mną, po Fiorentinie, mam 90% szans na wyjazd na Mundial. Nie brakuje meczów, teraz jest moja szansa i dam z siebie sto procent.
Komentarze (0)