Aktualnie na stronie przebywa 33 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
James Pallotta wychodzi z ukrycia. Tuż przed przewidywanym przez media przylotem do Rzymu, prezydent Romy udzielił wywiadu dla Sirius XM FC, w którym nie szczędził gorzkich słów.
- Jestem sfrustrowany, gdyż graliśmy dobrze, mieliśmy bardzo dużo okazji, potem skończyło się paliwo. Uważam, że niektórzy gracze są zmęczeni ze względu na zbyt dużą liczbę rozegranych minut i to jest wynikiem zarówno kontuzji jak i naszych błędów w letnim merato, gdzie nie dokonaliśmy dobrych wyborów odnośnie tego kogo zatrzymać, a kogo nie. Wypożyczyliśmy młodych graczy, którzy byliby przydatni, aby dawać odpoczynek graczom podstawowym. Inne zespoły cieszą się ze swoich własnych korzyści, ale to zmieni się w przyszłości. Na pięć minut przed końcem Kevin Strootman nie wracał się. Nie ze względu na przyzwyczajenie, on jest wojownikiem i strzelili gola na 4-2. Wielu grało bardzo dużo, Fazio w ostatnich trzech meczach napotkał na trudny moment. W ostatnich dwóch latach nie grał dużo i myślę, że jest zmęczony. Jeśli chodzi o Napoli, już przed meczem nie miałem dobrych odczuć co do wyjściowego składu. Wprowadziliśmy Salaha na 35 minut przed końcem, z nim stworzyliśmy wiele okazji i dwa słupki. Otworzył mecz, być może powinien zostać wpuszczony wcześniej lub od pierwszej minuty. Myślę, że przyznał to też Luciano po meczu. Z Napoli mogliśmy zagrać lepiej, z Lyonem skończyło się paliwo.
Pallotta mówił też o umowie z Nike:
- Jeśli mam być szczery, musimy poprawić rzeczy z Nike. Nie jestem absolutnie zadowolony z naszej umowy.
Stadion?
- Wierzymy, że możemy zrobić z Romy globalną markę i nowy stadion w tym pomoże. Nowy stadion wprowadzi Romę do najlepszej dziesiątki zespołów piłkarskich Europy, jeśli chodzi o przychody.
Komentarze (15)
Przynajmniej plus ten, że coraz więcej mówi się o zatrzymywaniu młodych, a nie handlowaniu nimi jak żywym towarem. Tylko teraz weź i weź zrób coś z tym co zrobił Sabatini z Pellegrinim czy Politano. Potrzebna jest góra kasy, której zwyczajnie nie ma.
Natomiast to, że nie jest zadowolony z umowy z Nike, to tylko go kompromituje. Podobnie jak to, że drużyna gra bez sponsora od kilku lat.
Spallettiemu wbija szpilę, chociaż... co do meczu z Napoli go rozumiem.
Sabatiniemu wbija zaś kołek w dupę i... też ma racje. Zbudował kadrę której np. środek obrony oparł na belgijskiej zapałce i ledwo co żywym Fazio, który na szczęście uratował nam sezon wybitną grą. Jednak im dalej w las tym gorzej i krótko mówiąc nie mamy wyrównanej kadry. Przyszedł Gerson i skończyły się nasze szaleństwa na cały rok...
Nie mamy też niestety trenera, który potrafi się przekonać do nowych wariantów, ma jakieś tam grono zawodników, których uważa za wartych wystawiania, trudno się do nich zraża i czasami jest to dobra cecha bo potrafi z nimi pracować, stają się lepszymi zawodnikami (np. Emerson, na którego stawiał mimo tego co odwalił z Porto), z drugiej strony jest Vermaelen który chyba tylko z racji CV od początku był forsowany do pierwszego składu, albo jak już mógł przebiec 10 metrów został rzucony na Smapę.
Nie oszukujmy się też, że 5,5 mln euro (umowa około 1,5 mln euro plus reszta sprzedaż), z czego część weźmie Totti jako prawa do wizerunku zapisane w kontrakcie, a jak wiemy Franka koszulek się trochę sprzedało - to prześmieszny wynik.
To też pokazuje naszą pozycję negocjacyjną z głównym sponsorem. Przez lata otrzymywaliśmy 5 do 6,5 mln euro od Wind. Dziś ponoć mierzą w minimum 12 mln. Kto da tyle na zespół, który głównie kompromituje się w Europie i od ośmiu lat nie wygrał nawet pucharu sołtysa Italii? Gdyby poluzowali trochę majty i podpisali od razu kontrakt za 6-7 baniek, do czasu aż będzie miał powstać stadion, to do dziś klub by zarobił 30 mln. Ale nie! Najpierw myśleli, że połączą to ze stadionem, a teraz szukają oddzielnego sponsora, który zapłaci nie wiadomo ile.
Zapewne rozsadniejsze byloby, gdyby jednak wazyl slowa i byl bardziej powsciagliwy, no ale moze troche trzesienia ziemi sie przyda...
Gosc sie uczy, ale jednak wierze, ze ma dobre intencje. (Jako dobre uwazam rowniez checi robiebia kasy na budowaniu potegi klubu - to biznes, a w swiecie pilkarskim rzadzi pieniadz.)
Bywalo w historii, ze prezesi najpierw byli wywozeni na taczkach, mieszani z blotem, a po latach wielbieni. Wole wierzyc, ze tak bedzie rowniez tym razem. Forza Roma!
Bo co do pierwszego nie mam wątpliwości, co do drugiego już bez przesady.
Stworzenie drugiej sily w Serie A to przeciez marnosc nad marnosciami...