Aktualnie na stronie przebywa 41 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
James Pallotta udzielił wywiadu dla amerykańskiego radia SiriusXM FM, w którym poruszono między innymi sprawę finansowego fair play, wyboru Monchiego czy przedłużenia umowy Nainggolana.
- W rzeczywistości nie chcemy sprzedawać klubu. Uważamy, że jest dla nas wielką szansą zbudowanie konkurencyjnej drużyny ze stadionem i centrum rozrywki. Jednak jeśli nie zatwierdzą projektu, wówczas ktoś inny będzie musiał przejść do końca tę drogę.
Jak zarządzacie kwestią finansowego fair play? Przekonuje ciebie strategia transferowa Milanu?
- Szanujemy finansowe fair play, po tym jak zmieniliśmy rzeczy po poprzednich właścicielach. Mówiąc o Milanie, nie mam pojęcia co się dzieje. To nie ma sensu. Nie mają pieniędzy na zakup drużyny, gdyż wzięli 300 mln euro pożyczki od osób z Londynu, które znam. Wydają pieniądze lub przynajmniej szybko sięgają po graczy i poniosą w pewnym momencie konsekwencje. Mówią, że to wszystko dla awansu do Ligi Mistrzów, ale nie będzie wystarczające. Gdy wynagrodzenia będą takie same jak przychody, nie wiem co się wydarzy. Są jedyni w Serie A, którzy stracili głowę! Być może mają wielki plan, który pewnego dnia odkryjemy, ale pozostałe zespoły są w pewien sposób racjonalne. Gdybyście mogli, wyjaśnijcie mi Milan, gdyż ja tego nie rozumiem...
Jak narodziła się idea sprowadzenia Spallettiego?
- Kilka lat temu mogłem zobaczyć, że co co zrobił dobrze rok wcześniej Garcia, postanowił z pewnych powodów robić inaczej i chłopcy nie byli nawet w formie fizycznej. Były protesty ze strony niektórych chłopaków, którzy nigdy nie byli w gorszej formie. Poprosiłem kilku przyjaciół, którym mogłem zaufać w świecie piłki i wyszło nazwisko Luciano. Byliśmy szczęśliwi, że mieliśmy go przez 18-19 pozostałych meczów, przegrał z Juventusem i pozostał niepokonany przez 17 kolejnych spotkań.
Co się wydarzyło z Sabatinim? Dlaczego wybrałeś Monchiego?
- To zmiana, którą myślałem, że muszę naprawdę zrobić, gdyż straciłem bardzo dużo wiary w mojego dyrektora sportowego po pierwszych dwóch latach. Nie tylko jeśli chodzi o typ graczy, których kupowaliśmy, ale po trosze o różne rzeczy. Pierwsze dwa lata były dobre, ale powinniśmy byli na nich budować, a tymczasem cały czas robił po prostu zmiany. W sierpniu, rozmawiając z Franco Baldinim, powiedziałem, że musimy sprowadzić innego dyrektora sportowego. Poprosiłem o Monchiego, Baldini powiedział mi, że on nigdzie nie pójdzie, ale zadzwonił do niego. Od Monchiego wyszło, że chce ze mną rozmawiać. Chciał odejść, mieliśmy sekretne spotkania i od razu się porozumieliśmy. Byliśmy szczęśliwi, że go sprowadziliśmy, gdyż inni chcieli go za dużo większe pieniądze. Był darem niebios.
Co myślisz o Nainggolanie?
- Rozmawiałem z nim, powiedziałem mu rzecz jasna, że chcę go zatrzymać, tak samo jak Monchi i sztab. Z mojego punktu widzenia jest jednym z najlepszych piłkarzy. Nigdy się nie zatrzymuje, jest kompletny. Był w poprzednim sezonie okres, w którym był dla nas bardzo ważny, jeśli chodzi o zdobywanie punktów, gdyż awansowaliśmy do Ligi Mistrzów kończąc zaledwie punkt przed Napoli. Był okres sześciu meczów z kolei, gdy ludzie nie zdawali sobie sprawy, że Radja grał z problemami mięśniowymi, ale nie opuszczał boiska. Jest dla nas bardzo ważny.
De Rossi jest gotowy do bycia kapitanem tej drużyny?
- Przez wiele lat ludzie myśleli, że może być kapitanem i w tym sezonie nim będzie, ale już teraz widać zmianę jego temperamentu. Widzę to też w innych, są bardzo skoncentrowani i wierzą, że to będzie ich sezon. Można zobaczyć jak się integrują, w ostatnich latach w szatni była muzyka, teraz zauważyłem, że już jej nie ma i zapytałem co się stało. Odpowiedzieli mi: "Wystarczy tego gów...".
Komentarze (17)
Co do Milanu to nie chodzi tylko o FFP, sam fakt zadłużania się u "lichwiarzy" nie jest optymistyczny na dłuższą metę. Za jakiś czas będzie płacz
Monchi wybawca Pallotty? no zobaczymy ...
"Byłem zaskoczony po przeczytaniu tych wypowiedzi. Po pierwsze ze względu na styl. To coś niezwykłego, że jeden włoski klub atakuje inny w taki sposób. Po drugie, ze względu na liczne niedokładności w wypowiedzianych stwierdzeniach byłem bardzo zdziwiony. Słyszałem, że władze Milanu nie miały pieniędzy na zakup klubu. Wszyscy wiemy, że operacje tego rodzaju są przeprowadzane z pomocą kredytu. Przedstawione liczby nie są prawdziwe. Eliott sfinansował 180 milionów z 740, na które został wyceniony Milan. Kiedy Palotta mówi, że poniesiemy konsekwencje, nie mam pojęcia do czego pije. Nie wiem czy to groźba czy nie. Wszyscy wiedzą, że 50 milionowa gwarancja dotyczyła mercato i jesteśmy dużo poniżej tej sumy. Zaprezentowaliśmy liczne plany zarówno zarządowi jak i UEFIE. Z chęcią spotkam się z prezydentem Pallottą, możemy porównać bilanse budżetowe Milanu i Romy.
Nie wiem jak można myśleć, że pensje w Milanie mogą być równe przychodom. Nasz plan zakłada, że wynagrodzenia będą oscylować w okolicach 50-60% przychodów. Poziom maksymalnego zadłużenia jest u nas dużo niższy niż w przypadku Romy. Budżet Romy jest publiczny ze względu na ich uczestnictwo na giełdzie. Nie chcę tego komentować, wszyscy to mogą sprawdzić."
I potem znowu Pallotta:
"Przepraszam, jeśli przekazałem jakieś nieprawidłowe informacje. Troszczę się o włoski futbol i jego powrót na szczyt i z szacunku do tej sprawy oczekuję, że wszystkie kluby będą silnejsze i będą wzmacniały ligę tak jak to robimy w Romie. Życzę AC Milan i jego nowym właścicielom wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że razem z władzami i nowymi właścicielami będziemy współpracować i będziemy częścią rozwoju Serie A."
W mojej opinii trochę nieładnie ze strony Pallotty, że publicznie poddaje w wątpliwość projekt nowego Milanu, ale przynajmniej przeprosił. Pozdrawiam.