Aktualnie na stronie przebywa 26 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Zakończył się trzeci sezon z Amerykanami u sterów Romy, zakończony, wreszcie, sukcesem. Prezydent Giallorossich, James Pallotta, udzielił wywiadu dla agencji Reuters, w którym mówił m.in. o strategiach klubu na przyszłość.
- Nie chodzi jedynie o zastosowanie amerykańskich metod biznesowych, ale o dobre metody biznesowe. Analizowaliśmy wiele zespołów w Europie i bylibyście zaskoczeni jak wielu z tych drużyn, o których myślicie, że robią dobrze, brakuje kilku brakujących elementów układanki. Wiedzą, kto jest posiadaczem ich biletów i o innych rzeczach, ale gdy mówią, że mają 600 milionów fanów i prosimy ich, żeby ich nazwali, odpowiadają nam "co macie na myśli?". To ogromna szansa dla nas i nie tylko, aby zastosować metody, które są normalne w innych biznesach, wiedzieć kim są twoi klienci i kim są twoi kibice.
Roma zdobyła po raz ostatni tytuł w 2001 roku, ale nie udało jej się pociągnąć tego sukcesu i osiedlić się wśród elity Ligi Mistrzów:
- Przede wszystkim musimy mieć wielki zespół na boisku. Myślę, że jesteśmy trochę do przodu w porównaniu do tego, czego oczekiwaliśmy na chwilę obecną. Naszym celem jest zostanie globalną marką. Być znaczącym w Azji, być znaczącym w Ameryce Południowej, być znaczącym w USA i na całym świecie. Wiem, że mamy śmieszną ilości fanów w Azji i na Bliskim Wschodzie i nie pozostaje nic jak zacząć od nich. Robimy to na dwa sposoby: pierwszy budując mocny zespół i drugi, rozmawiając z kibicami, znajdując ich i mamy jeszcze wiele do zrobienia. Mamy wiele pomysłów jak aktywować bazę kibiców.
Kibice Romy na świecie:
- Kilka miesięcy temu byłem w Milami i podczas czterech dni pobytu spotkałem 73 osoby, które do mnie podeszły i pytały o Romę, na ulicy, w barach, w restauracjach. Prace, które zrobiliśmy sugerują, że europejska piłka rozwinie się bardziej, dużo bardziej niż wierzą tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Analizy wielu uczelni sugerują, że piłka nożna będzie pierwszym lub drugim najlepiej oglądanym sportem w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy.
Pallotta twierdzi, że nie ma konfliktu interesów w kibicowaniu drużynie z MLS i bycia prezydentem oraz kibicowania zespołowi w Europie:
- Jeśli jestem fanem Seattle Sounders dlaczego nie mogę być również fanem Romy? To normalne w wielu amerykańskich miastach.
Część sukcesu Romy będzie jednak zależeć od powrotu całej Serie A do konkurowania z największymi ligami w Europie:
- Jeśli spojrzeć na inne ligi, w Hiszpanii są trzy mocne zespoły, w Niemczech kilka, we Francji jeden lub dwa, w Anglii może sześć. Myślę, że we Włoszech jest obecnie sześć drużyn, które mogą konkurować z każdym. Uważam, że czasami zespoły lub całe ligi spoczywają na laurach. Myślę, że ma to miejsce w niektórych rejonach Włoch, gdzie biorą to po prostu za pewnik, że coś się im należy. Tak nie można. Wykonujemy tytanową pracę, musimy to robić każdego dnia. Mamy wielkie plany, ale musimy pracować codziennie. Teraz jest moment na ich realizację.
Komentarze (7)
Tego myślenia nie rozumiem, tym bardziej z ust Pallotty. Rozumiem gdyby powiedział to jakiś Włoch, zakorzeniony myślami w latach 90-tych, gdzie Serie A dzieliła i rządziła.
Juventus gorszy od Galatasaray, a potem Benfici...
Milan przechodzi z Ajaxem dzięki błędom sędziowskim, a potem dostaje lekcję od Atletico...
Napoli gorsze od średniego w tym sezonie Porto...
Lazio gorsze od ... Bułgarów?
Fiorentina przegrała z Juventusem, ale i tak pewnie potem podzieliłaby ich los...
Udinese gorsze w eliminacjach od Slovana...
Do tego to i tak był drugi wynik Serie A w ostatnich pięciu latach!
Co się może podobać w wypowiedzi, to fakt, że wspomniał o Azji. To jest finansowy rynek do zdobycia (sprzedaż koszulek, gadżetów). Nike jest dobrą pod to podwaliną, tylko teraz potrzebne są sukcesy międzynarodowe, wtedy zacząłby się azjatycki boom, bo tam duża część ma taką mentalność, że kibicuje temu i kupuje to, co jest akurat topowe.
Hola, hola. Po przejęciu klubu padły słowa, że w ciągu pięciu lat zdobędziemy Scudetto, więc już teraz wypadałoby mieć drużynę, która byłaby w stanie zdobyć tytuł. Oczywiście, zakończony sezon był zaskoczeniem dla wszystkich i pewnie stąd takie słowa Pallotty, tylko, czy nie realizuje się plan, który wcześniej sobie założył? To był ostatni moment, trzeci rok rządów Amerykanów, więc jakby nie było sporo czasu. Po pierwszym sezonie nie można było oczekiwać cholera wie czego, po drugim, wymagania wzrosły, a trzeci sezon, to był ostatni dzwonek, sygnał, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dlatego nie rozumiem trochę zaskoczenia Pallotty, uwzględniając to, co mówił wcześniej o zdobyciu mistrzostwa w ciągu pięciu lat od momentu objęcia klubu.
http://www.asromastore.it/eu-it/item/2014-15-nike-junior-training-t-shirt-short-sleeve-nk-ts03jr-fa14/?t_type=src&t_type=cat
Fakt, jakby patrzeć przez pryzmat rekordów, to wszystko się zgadza, tylko ostatecznie zajęliśmy drugie miejsce, więc zaskoczenie dotyczy głównie stylu w jakim zdobyliśmy vice-mistrzostwo. Po Pallottcie, który non stop powtarzał o wielkim projekcie bardziej spodziewałbym się stwierdzenia "nasz projekt wchodzi w kolejny etap, realizujemy dalszy plan" lub coś w tym stylu. Oczywiście dla kibiców drugie miejsce również było miłym zaskoczeniem, jednak ja mając w pamięci słowa Pallotty o zdobyciu mistrzostwa w ciągu pięciu lat, po obecnych wynikach, staram się na to patrzeć inaczej. Myślę, że nawet Garcia, który długo nie wypowiadał się na temat Scudetto, konsekwentnie odchodząc od tematu, kiedy przyszedł do Romy, jako cel wyznaczył powrót do pucharów, w tym LE, by nie mówić potem o jakimś niepowodzeniu, a tak naprawdę wiedział, że musi być przynajmniej trzeci. Na dowód tego mamy jego obecne wypowiedzi na temat Ligi Mistrzów. Chce mieć mocną, zjednoczoną kadrę, by godnie zaprezentować się w rozgrywkach i zdobyć jakieś trofeum.