Aktualnie na stronie przebywa 1 gości oraz 0 użytkowników!
- AS Roma
- Historia
- Rozgrywki
- Publicystyka
- Statystyki
- Serwis
Im bliżej zakończenia usług konferencyjnych i podjęcia decyzji o zgodzie lub nie na budowę stadionu, w mediach pojawia się coraz więcej opinii i ogólnego zamieszania.
Głos w całej sprawie zdecydował się zabrać, długo milczący prezydent Romy, James Pallotta. Na klubowym Twitterze pojawiły się dwa zdania od amerykańskiego włodarza Giallorossich:
"Spodziewamy się bardzo pozytywnych rezultatów na piątkowym spotkaniu. Alternatywa byłaby katastrofalna dla przyszłości Romy, włoskiej piłki, miasta i przyszłych biznesów we Włoszech".
Komentarze (14)
Nie jest tak jak myślisz. Załatwić we Włoszech cokolwiek nie jest łatwo, nie wierzę w jakiekolwiek zaniedbania ze strony kierownictwa (tym razem), po prostu Włoski system jest popierdo**ny (odsyłam do książki "Włosi" Johna Hoopera)
James chciał budować stadion od razu, a muszą się męczyć z papierkami itp. Oczywiście Rzym też chce na tym skorzystać, tylko jak przegną pałę i Amerykanie się wycofają to będzie strata także dla miasta. O klubie już nawet nie wspominam...
Myślę, że koniec końców zatwierdzą projekt, w innym wypadku będzie to jeden z najczarniejszych dni w historii Calcio.
We Włoszech jak załatwisz wszystkie potrzebne papierki, to jesteś mistrzem. Do tego, jak już jesteś mistrzem, to się okazuje, że te wszystkie papierki to wcale nie są wszystkie.
Amerykany chcą inwestować ale co rusz te miejskie poyeby wymyślają kolejne ciulnie i czekają na okruchy z pańskiego stołu. Czyli wybudujcie se stadion ale wyremontujcie nam pół miasta na własny koszt i napchajcie nam kieszenie. Pallotta jest zdeformowany intelektualnie w temacie znajomości futbolu ale i tak mu się dziwię, że jeszcze nie pi€rdulnął tym pomysłem inwestowania w Rzymie.
Wiem, że mają duże grono przeciwników, jednak jak widać coś ze stadionem robią jako jedni z nielicznych we Włoszech.
Trudno się nie zgodzić, z większością. Jednak do Włoskiej mentalności trzeba jeszcze dorzucić, że w Rzymie prawie każdy kamień jest antyczny, przez co tam metro buduje się latami, bo ciągle na coś trafiają.
Musimy trzymać kciuki i uzbroić się w masę cierpliwości, bo ten stadion jest arcyważny dla być czy nie być w Europejskim Topie Romy.
Trudno się nie zgodzić, z większością. Jednak do Włoskiej mentalności trzeba jeszcze dorzucić, że w Rzymie prawie każdy kamień jest antyczny, przez co tam metro buduje się latami, bo ciągle na coś trafiają.
Musimy trzymać kciuki i uzbroić się w masę cierpliwości, bo ten stadion jest arcyważny dla być czy nie być w Europejskim Topie Romy.
Ale o czym ty mówisz? Przecież Amerykany chcą budować, tylko im nie pozwalają. To o jakich ty durnych wymówkach mówisz?? Niech miejskie poyeby wreszcie dadzą to posrane pozwolenie, to będzie stadion. Tyle
Piję do tego, że tam była inwestycja rzędu 200 baniek, tutaj jest rzędu prawie 2 miliardów.